Który smartfon ma najlepszy aparat? Sprawdzamy!

W naszym porównaniu oceniamy rzetelnie aparaty fotograficzne trzech smartfonów: Galaxy S10 +, Huawei P30 Pro oraz iPhone XS Max. Który najlepszy? Zobacz!


Najnowsze flagowce mają tak zaawansowane aparaty, że mogą spokojnie zastąpić zwykłe cyfrówki. Sprawdziliśmy, jak zachowują się w różnych sytuacjach, aby zobaczyć, który wypadnie najlepiej. Zaczynamy od specyfikacji technicznej, czyli tego, co mają do zaoferowania poszczególne modele:

  • Huawei P30 Pro: główny obiektyw 40 Mpix z sensorem SuperSpectrum (f/1.6), obiektyw 20 Mpix, szerokokątny, z soczewkami makro (f/2.2), obiektyw 8 Mpix, teleobiektyw (f/3.4), sensor Time of Flight (ToF), zoom optyczny x3, zoom cyfrowy x50
  • Samsung Galaxy S10 +: teleobiektyw12 MPix PDAF, F2,4, OIS (45°) , obiektyw szerokokątny: 12 MPix Dual Pixel AF, F1,5 / F2,4, OIS (77°), obiektyw ultraszerokokątny: 16 MPix FF, F2,2 (123°), zoom optyczny 0,5x/2x, zoom cyfrowy do 10x
  • iPhone XS Max: obiektyw szerokokątny 12 Mpix f/1,8, teleobiektyw 12 Mpix f/2,4, zoom x2

Krajobrazy: potrójny remis

Już na pierwszy rzut oka, wszystkie smarfony robią tak samo dobre fotografie krajobrazu, ale dzięki zastosowaniu algorytmów SI, kolory w Huawei P30 Pro są nieco bardziej intensywne. Aparat potrafi odróżnić niebo od reszty terenu, dlatego może odpowiednio dostosować nasycenie barw. Zdjęcia robione wszystkimi smartfonami cechuje doskonały kontrast. W przypadku P30 Pro oraz iPhone XS Max ulega on niewielkiemu pogorszeniu przy powiększeniach, czego z kolei nie ma w Galaxy S10+. Ale podsumowując: dobra robota w każdym przypadku, bez żadnych większych uwag.

Zagłębiając się w szczegóły, P30 zdecydowanie wyprzedza rywali pod względem uchwycenia większej ilości elementów na dalszym planie, jak odległe góry czy budowle. W Galaxy S10+ są one lekko niewyraźne, a iPhone XS Max wypada najgorzej. Jednak jeśli dalekie tło nie jest istotne dla zdjęcia, nie będzie to w niczym przeszkadzać.

Pożywienie: bez zwycięzcy

Od czasu pojawienia się Facebooka, Instagrama i innych serwisów społecznościowych, wielu ludzi zaczęło wykonywać zdjęcia swoich posiłków, aby pokazać światu, co też jedzą na kolację. Nie oceniamy, ale postanowiliśmy sprawdzić smartfony również pod tym kątem. Oto efekty:

Każdy z aparatów inaczej podszedł do zagadnienia rozmycia tła. P30 ładnie je rozmazał, przy jednoczesnym wyostrzeniu pierwszego planu, co dało estetyczny efekt artystyczny. iPhone XS Max poszedł również w tym kierunku, jednak nieco słabiej, a Galaxy S10 + po prostu ujął w tej samej ostrości całe pole widzenia. Jednak diabeł tkwi w szczegółach - to właśnie na zdjęciu z tego ostatniego najlepiej wypadła biel talerza, a na smartfonie Apple jest on żółtawy. A sam burger wygląda "najapetyczniej" na zdjęciu z Samsunga.

Zdjęcia makro: P30 Pro bije wszystkich

Wiele osób twierdzi, że wykonywanie udanych zdjęć makro przy użyciu smartfona nie jest możliwe, ponieważ aparaty w telefonach nie są w stanie przybliżyć wystarczająco obrazu. Coś w tym jest - zdjęcie wykonane przy użyciu iPhone XS Max ma dobre kolory, głębię i ostrość, pojedyncze płatki odcinają się od siebie w sposób wyraźny, jednak nie jest to prawdziwe makro. Galaxy S10 + wypada lepiej - można bardziej przybliżyć, uchwycił więcej detali, ma także lepsze nasycenie barw i w miły dla oka sposób rozmywa tło. Ale ani Apple, ani Samsung nie mogą równać się z Huawei, który najlepiej przybliża bez utraty kontrastu - widać najdrobniejsze detale. Efekt taki zawdzięczamy SI, która rozpoznaje wykonywanie zdjęć na dużym przybliżeniu i automatycznie stosuje tryb Super Macro, aktywujący obiektyw szerokokątny. Można jednak zauważyć pewien drobny minus - kolory są nieco zbyt nasycone. Ale jak na aparat smartfona, zdjęcie jest wręcz rewelacyjne. Porównując wszystkie trzy, różnice w jakości widać nawet bez potrzeby komentowania.

Szeroki kąt: Galaxy S10+ najszerzej, ale...

W odróżnieniu od zwykłych obiektywów, szerokokątne są w stanie uchwycić większy obszar. Jest to szczególnie praktyczne w pomieszczeniach, ale również i na zewnątrz może dawać miłe dla oka efekty. Wszystkie zdjęcia na poniższym obrazku były robione w tej samej pozycji, jednak P30 Pro i Galaxy S10+ ujęły znacznie więcej, niż iPhone XS Max. P30 Pro pokazuje naturalne kolory, Galaxy S10+ nasyca je nieco za mocno - zwłaszcza niebo.

Szeroki kąt sprawdza się lepiej we wnętrzach. Oto zdjęcie wykonane w kościele. Przy użyciu iPhone XS Max udało się wykonać fotografię niczym nie różniącą od zwykłej - zwracają uwagę świetnie oddane kolory i uchwycenie mnóstwa szczegółów. Ale ponownie P30 Pro i S10+ objęły działaniem znacznie większy obszar. S10+ okazał się pod tym względem nie do pobicia, ale zauważmy filary - są one skrzywione, podczas gdy u konkurencji stoją prosto jak trzeba. Huawei oddaje także lepiej kolorystykę - w aparacie Samsunga jest ona podrasowana.

Zdjęcia portretowe: perfekcji nie ma

Choć topowe telefony mają najlepsze w chwili obecnej aparaty na rynku, każdy przy zdjęciach portretowych miał coś, co nie pozwalało określić go mianem "perfekcyjnego". iPhone XS Max to piękne, naturalne kolory. Twarz jest dobrze wyeksponowana, a całe zdjęcie wygląda bardzo naturalnie. Możemy jednak zauważyć, że w pewnych miejscach kontrast pomiędzy rękawami kurtki i spodniami jest nieco słabszy niż w innych rejonach, a drugi plan nie ma jednolitego rozmycia. Galaxy S10+ wykonał zdjęcie lepiej, jednak rzuca się w oczy mniejsza intensywność kolorów (jak na ironię, w innych zdjęciach aż z nią przesadzał), co sprawia, że skóra wygląda na bledszą niż w rzeczywistości. Sylwetka odcina się lepiej od tła niż w aparacie Apple, a sam drugi plan jest rozmyty niemal jednolicie - choć w niektórych miejscach są pewne odstępstwa.

Porównując poprzednie zdjęcia z wykonanym przez P30 Pro, widzimy, że jest ono najciemniejsze, a kolory najbardziej intensywne - a nawet zbyt intensywne. Całość wypada bardzo ostro, a stopień rozmycia tła zmienia się w zależności od odległości od obiektu na pierwszym planie - co daje bardzo udany efekt. Dlatego kolejność w tej kategorii to: P30 Pro, S10+ i XS Max.

Selfie: plusy i minusy w każdym modelu

Podczas robienia zdjęć selfie, iPhone XS Max uzyskał najbardziej naturalny odcień skóry, jednak pod względem ostrości twarzy można mieć nieco zastrzeżeń. Galaxy S10+ rozjaśnił i podkoloryzował, ale barwy na wykonanym przez niego zdjęciu są - w porównaniu z innymi - wyblakłe, a w dodatku oprogramowanie dodało na skórze nieco ciemniejszych punktów. P30 Pro wykonał najostrzejsze zdjęcie, ale kolory są mało intensywne. Jednak ujął największy obszar, co może mieć znaczenie, gdy robi się zdjęcie selfie we 2-3 osoby.

Zoom: Huawei P30 Pro na tronie

Zdjęcie bez przybliżania:

Zdjęcia z przybliżeniem:

Zoom optyczny nie jest w smartfonach niczym nowym. Najczęściej jest to x2, jak w Galaxy S10+ oraz iPhone XS Max, ale P30 Pro to aż x5! A w zoomie cyfrowym - aż x50 bez utraty jakości! Na zdjęciach w przybliżeniu iPhone XS Max ma sporo szumów, a struktura ściany jest niewyraźna. Galaxy S10+ wypada lepiej pod względem ostrości, ma również mniej szumów. P30 Pro zachowuje jakość podczas przybliżeń i wychwytuje wszystkie szczegóły. Konkurencja nie ma po prostu szans. Dopiero przy 50-krotnym przybliżeniu obraz ulega rozmyciu - mniejszemu, niż można by się tego spodziewać.

Zdjęcia w nocy: najgłębszy mrok z P30 Pro

Zaskakująco dobrze wypadł iPhone XS Max, który wygrywa pod względem naturalności kolorów, pomimo tego, że jest na nim więcej szumów niż u konkurentów. Ogólnie wszystkie trzy nieźle radzą sobie w nocy, jednak Huawei P30 Pro i Samsung Galaxy S10+ nieco "przeżółciły".

Jednak jeśli chodzi o ciemne pomieszczenia, P30 Pro bije wszystkich na głowę. Poniższe zestawienie nie wymaga komentarza. Przy okazji należy pochwalić Huawei za prawdomówność - na prezentacji P30 i P30 Pro w Paryżu zachwalono telefony jako najlepsze do robienia zdjęć w ciemnościach - i tak właśnie jest.

Podsumowując: najlepszy aparat znajduje się w smartfonie...

iPhone XS Max ma bardzo udany aparat, jednak propozycje Samsung i Huawei wygrywają z nim na większości pól. Chińczycy swoim P30 Pro ustawili wysoko poprzeczkę, do której znacznie bardziej zbliżył się Galaxy S10+. Dlatego werdykt jest jeden: wygrywa Huawei P30 Pro, niedaleko za nim lokujemy Samsung Galaxy S10+, a iPhone XS Max zajmuje ostanie miejsce na podium. Oczywiście aparat nie jest głównym kryterium ogólnej oceny danego smartfona - równie ważna jest cena, podzespoły, design czy nawet system operacyjny. Dlatego ten test niech będzie wskazówką dla tych użytkowników, którzy szukają przede wszystkim - można to tak ująć - dobrego aparatu fotograficznego z telefonem i internetem na drugim planie.