L.A. Noire - recenzja

L.A. Noire - błyskotliwa gra detektywistyczna, stworzona przez Team Bondi i Rockstar Games - jest śmiałym, kinowym krokiem naprzód w ewolucji podupadającego od lat gatunku gier przygodowych.

L.A. Noire

Bardziej Tajemnice Los Angeles niż Red Dead Redemption

Brendan McNamara, scenarzysta i reżyser L.A. Noire z Team Bondi, stworzył główną postać gry (Phelps) bardziej w stylu słynnego detektywa Edmunda Axleya z filmu Tajemnice Los Angeles niż Johna Marstona z Red Dead Redemption. Phelps przede wszystkim przedkłada notatnik i długopis nad colta kaliber 45.

Klimatyczny thriller detektywistyczny, a nie GTA

Określana przez twórców jako klimatyczny thriller detektywistyczny, L.A. Noire bardzo różni się od gier Rockstara. Co prawda jest tu dużo kinowych strzelanin i pościgów samochodowych, ale jednak nie jest to gra w typie GTA. Tutaj czeka nas przede wszystkim badanie miejsca zbrodni i przesłuchiwanie świadków. Te działania są bardzo angażujące i wymagają dużej uwagi gracza oraz spostrzegawczości i cierpliwości w poszukiwaniu wskazówek.

L.A. Noire

L.A. Noire

Rewolucyjna technologia animacji twarzy MotionScan

Przesłuchania są nawet bardziej wymagające - twórcy rzucają gracza twarzą w twarz ze zwykłymi cywilami oraz kryminalistami, którzy są wytrawnymi kłamcami, mylą tropy i zachowują dla siebie ważne informacje. Często trzeba zdawać się na intuicję, na instynkt, by ustalić czy podejrzani mówią całą prawdę. Dzięki niesamowitej technologii animacji twarzy MotionScan oraz naprawdę dobrze napisanemu scenariuszowi to wielkie zalety tworzące klimat tej gry.

Sekwencje akcji robią wrażenie

Gra jest oparta na skryptach, a to daje możliwość wprowadzenia kinowych sekwencji takich jak np. niesamowity pościg przez plan filmowy oraz niezapomniana strzelanina w fabryce lodu. Phelps to nie jednoosobowa armia jak Bellic z GTA IV czy Marston z Red Dead Redemption, ale strzelanie w L.A. Noire daje dużo przyjemności.

L.A. Noire

L.A. Noire

Wszyscy partnerzy Phelpsa...

Partnerzy Phelpsa dodają smaczku przesłuchaniom. Dający się lubić Stefan Bekowsky asystuje nam przy sprawach drogowych, twardy Rusty Galloway pomaga przy zabójstwach wazeliniarski Roy Earle zajmuje się sprawami obyczajowymi, a znużony Herschel Biggs zajmuje się podpaleniami. Te postaci pomagają podkręcać główny wątek gry i dostarczają cennych wskazówek dotyczących śledztwa.

L.A. Noire

L.A. Noire

Powojenne Miasto Aniołów jak żywe

Akcja dzieje się w Los Angeles 1947 roku, a budowa fabuły przywodzi na myśl powieści Jamesa Ellroya oraz prozę Raymonda Chandlera. Prawdziwą gwiazdą gry jest powojenne Miasto Aniołów. To jedna z najbogatszych i najbardziej imponująco zrenderowanych gier wideo w historii. Los Angeles z lat 40. wygląda jak żywe. Gra cierpi na małe błędy graficzne i chwilowe zwolnienia płynności, ale to nic, co mogłoby zniszczyć przyjemność grania. Kampania zajmuje ok. 20 godzin.

L.A. Noire - kamień milowy wymierającego gatunku?

Chociaż L.A. Noire może nie do każdego trafić, ci, którzy zostaną oczarowani, pokochają każdą sekundę tej gry. To odważny, kinowy krok w stronę wymierającego gatunku, chorego na brak innowacji. Implementacja technologii MotionScan w grze daje niezwykłe rezultaty. L.A. Noire to coś zupełnie świeżego, coś czego dzisiejsi gracze bardzo potrzebują.

Zalety L.A.Noire

- spektakularne kinowe efekty, rewolucyjna technologia MotionScan; angażująca kampania z mocną fabułą, rewelacyjne przesłuchania i analiza miejsc zbrodni, zachwycające odwzorowanie Los Angeles z 1947 roku

Wady L.A.Noire

- kilka małych błędów graficznych oraz chwilowe zwolnienia płynności gry, epizodyczna struktura rozwiązywanych spraw momentami szkodzi narracji, gra oparta na skryptach może zrazić część graczy

L.A. Noire - ocena

5/5