Laptopy za 100 dolarów już w drodze.

Aby przyspieszyć prace nad laptopami za 100 dolarów oraz dostarczyć wreszcie swoim mieszkańcom możliwości korzystania z nowoczesnej technologii, nigeryjski rząd zamówił pierwszy milion notebooków i zapłacił za nie.

Komputery powinny być gotowe do końca roku. Jest tylko jeden warunek: muszą pojawić się inni zainteresowani, bo produkcja "zaledwie" miliona tak tanich urządzeń jest nieopłacalna. Dlatego szefowie inicjatywy OLPC (One Laptop Per Child) czekają, aż rządy Indii, Chin, Argentyny czy Brazylii zdecydują się wziąć udział w przedsiewzięciu i zamówią łącznie 4-9 milionów komputerów.

Wnętrze

Udało się już ustalić, że laptopy za 100 dolarów będą pracowały z odpowiednio przystosowanym Red Hat Linuksem, ale obudowa i wnętrze podlegają bezustannym zmianom. Ostatnio z obudowy znikła charakterystyczna korbka, a zamiast niej pojawił się sznurek zamocowany do wewnętrznego generatora. Specjaliści z branży twierdzą, że to niezbyt szczęśliwe rozwiązanie, bo na razie każda godzina pracy komputera wymaga dwóch godzin "ładowania", czyli dość mozolnej pracy fizycznej.

W urządzeniu zamontowano niskonapięciowy procesor AMD Geode 50x15, już wkrótce mają się pojawić konkurencyjne pod względem ceny i wydajności układy VIA PC1500 i PC2000. Plotki głoszą, że Intel nie weźmie udziału w inicjatywie OLPC, gdyż zaoferowane przez niego procesory były o 1,5 dolara droższe niż układy AMD. Nic dziwnego, że producent procesorów w architekturze Core i Core 2 nazywa laptopy za 100 dolarów "gadżetami".