Linus Torvalds: Windows rozwija się za wolno

"Wypowiadam kontrowersyjne opinie bez zastanowienia. Nie powiem, że rok 2009 należeć będzie do Linuksa w komputerach stacjonarnych, ponieważ ten proces przebiega w małych krokach. Ale spójrz na to, co osiągnął Firefox i jak rozpełza się na pecetach z Windows. To ważne, że projekty takie jak Firefox i OpenOffice.org popularyzują open source" - tak Linus Torvalds, człowiek, który stworzył jądro Linuksa, opisuje tegoroczne szanse systemu spod znaku pingwina na dalszą popularyzację wśród użytkowników komputerów osobistych. Z lektury poniższego wywiadu dowiecie się także, dlaczego Torvalds uważa cykl rozwojowy Windows za zbyt długi, czemu przestał używać KDE4 oraz dlaczego tylko kilka dystrybucji Linuksa zdobyło szeroką popularność.

Linusa Torvaldsa nie trzeba chyba specjalnie przedstawiać, zwłaszcza użytkownikom obeznanym z branżą IT i (lub) tym, którym szczególnie bliski jest ruch wolnego oprogramowania. Czytelników łaknących bardziej szczegółowych informacji o Linusie odsyłamy do artykułu Wizjonerzy czy szarlatani? Część 2: Linus Torvalds.

Torvalds, jak co roku, w styczniu odwiedził Australię - jego wizyta na antypodach nie miała jednak charakteru wypoczynkowego. Twórca jądra Linuksa jest stałym bywalcem organizowanej tam konferencji Linux.conf.au. Dziennikarz australijskiego wydania magazynu Computerworld skorzystał z okazji, by porozmawiać ze sławnym Finem. Rozmowa dotyczyła m.in. Windows 7, KDE 4 oraz perspektyw rozwoju rynku netbooków. Poniżej przytaczamy jej obszerne fragmenty.

Nadszedł rok 2009 i zbliża się 20-lecie rozpoczęcia prac nad rozwojem Linuksa. Jak postrzega pan ostatnie dwie dekady?

Czuję, że wszystko potoczyło się w naturalny sposób i nie sądzę, aby odeszło. Podejrzewam, że ludzie będą to robić przez długi czas i nie ma poczucia, że wszystko zostało już zrobione. Nie czuję, że muszę przekazać innym utrzymanie kernela systemu ale pozwalam zaufanym ludziom podejmować decyzje. Nie mogę kwestionować tych decyzji, gdyż to by nie zadziałało, a ja zmarnowałbym mnóstwo czyjegoś czasu. Wszyscy synchronizują swoje drzewa Git [stworzony przez Torvaldsa rozproszony system kontroli wersji] z kodem głównym, a ja sprawdzam, czy nie zrobili czegoś strasznego, ale to rzadkość.

Co ze starszym kodem w jądrze? Czy chce pan go usuwać?

Niektórzy ludzie chcą, byśmy usuwali stary kod szybciej, ale myślę, że jeśli ktoś nadal go używa, powinniśmy go zachować, gdyż utrzymywanie starego kodu zwykle jest niemal darmowe. Będziemy więc podtrzymywać stary kod tak długo, jak to będzie w naszej mocy, a od czasu do czasu będziemy usuwać stare sterowniki urządzeń.

Mimo, że istnieją setki dystrybucji Linuksa, w ostatnim czasie Ubuntu, OpenSUSE i Fedora stały się najbardziej rozpoznawalne. Czy spodziewa się pan utrzymania tego trendu i czy paradygmat netbooka wpłynie na sposób, w jaki ludzie wchodzą w posiadanie Linuksa?

Przygotowanie dystrybucji to ogrom pracy. Setki dystrybucji istnieją dlatego, że łatwo zrobić własną, ale jeśli chcesz być liderem i wprowadzać własny kod, wiąże się to z olbrzymimi nakładami na testowanie i pomoc dla użytkownika. Wszystko zależy od odpowiednio dużego grona użytkowników zgłaszających tobie opinie i nierozsądnym jest oczekiwanie zbyt wielu dużych dystrybucji. Ubuntu rozrosło się zaskakująco szybko i być może coś takiego wydarzy się ponownie.

Ja korzystam z Fedory z powodów historycznych. Mam jednego laptopa Eee PC na którym zainstalowałem własną dystrybucję, więc nie mnie należy o to pytać. Jednakże większość użytkowników nie chce zajmować się z instalacją i konfiguracją. Jesteśmy teraz na pierwszym etapie [popularyzacji] netbooków i widać już pewne początkowe problemy. Jednym z nich był zbytnio uproszczony interfejs, a pierwsze netbooki dysponowały bateriami o zbyt małej mocy.