Linux na Marsie - już niedługo?

NASA przeprowadza testy z "napędzanymi" Linuksem robotami, które wkrótce prawdopodobnie polecą w Kosmos. Na pustyni w Arizonie (USA) badane jest zachowanie modeli K-10 i Scout; nad przebiegiem akcji czuwa grupa D-RATS (Desert Research And Technology Studies).

Celem grupy jest stworzenie wehikułów, które mogłyby zostać wykorzystane po lądowaniu na innych planetach Układu Słonecznego. Pojazdy mają być zdalnie sterowane, ale powinny też radzić sobie bez konieczności ingerencji człowieka.

K-10 został opracowany z myślą o Księżycu i Marsie. Ma cztery koła, porusza się z szybkością ok. 5 kilometrów na godzinę - podczas montowania go starano się maksymalnie obniżyć koszty i wykorzystywać dostępne w sklepach elementy. Na przykład moduł kontroli i komunikacji to... notebook IBM ThinkPad X31 z procesorem Pentium M Intela, na którym uruchomiono Red Hat Linuksa.

Pocztówka z Arizony - na pierwszym planie K-10 (źródło: Linuxdevices)

Pocztówka z Arizony - na pierwszym planie K-10 (źródło: Linuxdevices)

NASA zdecydowała się na ten system operacyjny ze względu na dużą bazę użytkowników i gotowych aplikacji. Agencja podkreśla również, że dzięki elastyczności Linuksa dodawanie i usuwanie urządzeń z robota to zabieg wymagający minimalnego tylko nakładu środków.

Warto zajrzeć: "NASA tests Linux-based planetary surface exploration robots"