Livebox tp - podkręcamy!


Operacja

Przed rozkręceniem liveboksu odłącz od niego wszystkie przewody, przytknij dłoń do kaloryfera lub innego uziemionego fragmentu niepomalowanego metalu. W czasie modyfikowania urządzenia staraj się nie chodzić po puszystym dywanie i nie ocierać o wełniane ubiory. Wyładowanie elektrostatyczne może uszkodzić sprzęt!

Zdaniem szpiega

Jak sugerują niektórzy specjaliści od naklejek, plombę TP S.A. da się usunąć po podgrzaniu jej nad skoncentrowanym strumieniem pary wodnej. Nie może to być jednak para z garnka ani z czajnika, która spowodowałaby zgromadzenie się wilgoci wewnątrz urządzenia. To prowadziłoby do jego uszkodzenia po pierwszym podłączeniu zasilania!

Strumień pary należy skierować tak, by delikatnie zahaczał o nalepkę. Po odklejeniu plomby za pomocą skalpela należy ją umieścić na czystej, odtłuszczonej powierzchni, np. szybie wyczyszczonej spirytusem. Przed podłączeniem sprzętu do prądu konieczne jest trwające przynajmniej 10 minut suszenie liveboksu tp suszarką do włosów, dmuchającą mocnym strumieniem letniego powietrza (gorące może doprowadzić do zniszczenia plastiku).

Wymagająca najwięcej wysiłku czynność to rozmontowanie routera: wkręty siedzą bardzo mocno, więc do ich poruszenia możesz potrzebować pomocy drugiej osoby, która zgodzi się przytrzymać urządzenie. Później będzie już z górki.

Po odkręceniu śrub musisz podważyć obudowę. Trzyma się na zatrzaskach znajdujących się na górze pudełka, dlatego powinieneś działać powoli i delikatnie. Podważanie zacznij od dołu. Płyta główna liveboksu mocowana jest za pomocą śrub, które odkręciłeś na początku, jeżeli więc będziesz się szarpał z zatrzaskami, zaryzykujesz, że elektronika wypadnie ci na podłogę.

Kiedy już otworzysz pudełko, z pewnością zauważysz przynajmniej te elementy:

Znajdujący się w środku płyty drukowanej chipset Ikanos Fusiv IKF6833, zajmujący się obsługą ruchu sieciowego i USB z dwiema kostkami pamięci firmy Samsung wlutowanymi tuż nad nim.

Kartę Mini PCI, oznaczoną jako "BCM 4318 3W mPCI Sagem ROHS" - symbol zależy od roku produkcji liveboksu - z modułem Wi-Fi firmy Broadcom, znanym również pod marketingową nazwą Air Force One 54g. Kształt kart Mini PCI z pewnością kojarzysz, stosuje się je w routerach, laptopach, a nawet kartach PCI przeznaczonych do komputerów osobistych.

Przyglądając się uważnie karcie, dostrzeżesz dwa zatrzaski, dzięki którym można ją wyciągnąć z gniazda. Jednak nie licz na to, że zdołasz ją czymś zastąpić. Próbowaliśmy umieścić w liveboksie tp alternatywne moduły z chipsetem Atheros i Intel - efekt był taki, że sprzęt nie chciał się nawet uruchomić i tylko sygnalizował awarię (Atheros) lub nie potrafił aktywować Wi-Fi (Intel). Na szczęście, ponowne zamontowanie oryginalnej karty z modułem Broadcoma rozwiązało problem.

W prawym górnym rogu karty Mini PCI znajduje się kabel (pigtail), łączący moduł Wi-Fi z płytą główną liveboksu - oto antena w całej okazałości. Odłącz kabel z obu stron, delikatnie odciągając i kręcąc każdą z wtyczek oraz podważając je paznokciami. Wbrew pozorom ich uszkodzenie nie jest takie łatwe, gniazdo U.FL opracowane zostało z myślą o operacjach wykonywanych przez niezbyt precyzyjny narząd, jakim jest ludzka dłoń. Niemniej jednak odrobina ostrożności nie zaszkodzi.

Podkręcanie

Obydwie testowane przez nas anteny nie zostały wyposażone w podstawki, dlatego musieliśmy zdecydować się na inny sposób instalacji. Zamiast wyprowadzać przewód w całości na zewnątrz, usztywniliśmy go ostatecznie w bocznej, ciemnoszarej ściance liveboksu tp. Do niego przykręcaliśmy standardowo sprzedawaną z routerami D-Link, TOPCOM i innymi antenę o zysku 2 dBi oraz lepszą - i znacznie droższą - 7 dBi.

Testy za każdym razem wykonywaliśmy, używając znajdującego się w zestawie klucza ("dongla") USB firmy Sagem z odległości dziesięciu metrów, przez dwie ściany nośne. Wyniki doświadczeń przedstawiają rysunki.

Efekty

Livebox tp - podkręcamy!

Krótki kabel łączy kartę Mini PCI z anteną, znajdującą się w płycie głównej liveboksu. Zwróć uwagę na gniazdo U.FL oraz zatrzaski trzymające kartę na miejscu.

Badanie zaczęliśmy od standardowej anteny. Białe pudełko ustawialiśmy tak, aby komputer z kartą Wi-Fi widział najpierw szeroką (pulsującą światłem) ściankę, a następnie przekręcaliśmy je o 90 stopni. W pierwszym wypadku zmierzony przez NetStumblera poziom sygnału wynosił -69 dBm (szum na granicy błędu), w drugim -76 dBm (im bliżej -100, tym gorzej).

Zamontowanie zamiast wewnętrznej anteny innej, o zysku 2 dBi, nie spowodowało odczuwalnego zwiększenia zasięgu ani przyspieszenia transferów. Stosunek sygnału utrzymał się na poziomie -71 dBm. Montując antenę 2 dBi, zamieniliśmy siekierkę na kijek.

Na tle swych poprzedniczek antena o zysku 7 dBi wyraźnie błysnęła. Po jej zamontowaniu mierzony przez NetStumblera poziom sygnału wynosił zaskakująco dużo, średnio ok. -64 dBm. Różnica tylko na pierwszy rzut oka wydaje się niewielka, ale trzeba pamiętać, że decybele są jednostką logarytmiczną. Ze standardową anteną sygnał miał problemy z przeniknięciem stropu, a surfowanie w Internecie wiązało się niekiedy z koniecznością odświeżenia zawartości strony - transfery zastygały na wieki. Po podłączeniu nowej anteny nie udało nam się doprowadzić do "zatkania" liveboksu tp, choć podczas kopiowania plików w lokalnej sieci nie zdołaliśmy dostrzec różnic w transferze wynoszących więcej niż 10 procent.

Jaka antena do czego?

Livebox tp - podkręcamy!

Płyta główna liveboksu tp. Po prawej stronie na górze znajdują się dwa gniazdka telefoniczne (LINE, PHONE), po lewej stronie z boku - porty Ethernet i USB. Uwagę zwraca chipset Ikanos Fusiv oraz karta Mini PCI, odpowiedzialna za komunikację z użyciem Wi-Fi 802.11b/g.

Decydując się na modyfikację liveboksu tp, musisz pamiętać, że na rynku znajduje się kilka rodzajów anten.

Jeżeli chcesz połączyć się z punktem dostępowym oddalonym o więcej niż 50 m, powinieneś zastanowić się nad anteną Yagi-Uda (potocznie zwaną "YAGI"), dostępną w sprzedaży w postaci długiej, białej rury. Najlepiej zrobisz, montując ją na uchwycie za oknem - szyby w oknach i żelazobeton w ścianach nośnych tłumią sygnały sieci bezprzewodowych (patrz też "Antena antenie nierówna", PCWK 1/2007).

Jeśli to livebox tp ma służyć jako publicznie dostępna brama internetowa, powinieneś zamontować mu antenę dookolną, aby sygnał rozchodził się równomiernie po okolicy. W naszej operacji podkręcania mocy sygnału zastosowaliśmy właśnie to rozwiązanie.

Szybciej, lepiej, dalej

Całkowity koszt operacji podkręcania białego pudełka z logo TP S.A. powinien zamknąć się w przedziale od 50 do 170 złotych. Dzięki wymianie anteny na większą sygnał z liveboksu tp powinien przenikać przez stropy i zbrojone ściany, nawet jeśli wcześniej sobie z nimi nie radził.

Do negatywnych skutków operacji należy zaliczyć możliwość nałożenia kary finansowej za uszkodzenie plomby (gdy postanowisz zwrócić urządzenie). Rzut oka na koszty sugeruje też, że zamiast anteny o zysku 7 dBi bardziej opłaci się wyłączenie Wi-Fi w liveboksie tp i zakup drugiego, lepszego routera lub nowszej karty bezprzewodowej.

Nie należy zapominać, że większy zasięg może być problemem, jeśli sporo twoich sąsiadów stosuje routery Wi-Fi albo w okolicy mieszkają domorośli włamywacze.

Dlatego, jeśli już zdecydujesz się na podkręcanie mocy liveboksu, całą operację powinieneś zakończyć nie założeniem anteny, ale zmianą algorytmu szyfrującego na WPA-PSK, włączeniem filtrowania MAC, ustaleniem dłuższego hasła i modyfikacją SSID (patrz "Livebox tp zabezpieczony", PCWK 7/2007).

Dopiero wtedy możesz poczuć się bezpiecznie.