Lot w "chmurę" - duża szansa na kłopoty

Wiele organizacji rozważa zamknięcie lub ograniczenie swoich centrów danych i migrację większości funkcji w kierunku modelu usług opartych na cloud computing. Muszą jednak uważać - nie wszystkie "chmury" są miękkie i puszyste!

Przed migracją do cloud computing należy wziąć pod uwagę kilka istotnych problemów. A oto niektóre z nich - te bardziej dotkliwe.

Dostęp do internetu. Aplikacje w chmurze wymagają niezawodnego, szerokopasmowego dostępu do internetu. Chociaż usługi internetowe są coraz bardziej niezawodne, to jednak wszyscy operatorzy mają od czasu do czasu jakieś problemy. A kiedy pojawi się przerwa w dostępie, z konieczności trzeba być cierpliwym. Taka przerwa nie zostanie skrócona zanim problem nie zostanie rozwiązany generalnie, dla wszystkich użytkowników. Co więcej, większość operatorów nadal ma trudności z radzeniem sobie z natłokiem zapotrzebowania na pasmo. Krytyczne usługi cloud wymagają więc zastosowania kompleksowego planu zabezpieczeń, który uwzględnia wiele punktów dostępowych do internetu.

Wsparcie serwisowe. Klienci usług cloud nie kontrolują harmonogramu uaktualnień czy priorytetów w rozwiązywaniu problemów. Dostawcy usług cloud - MySAP, Salesforce.com, Flickr i inni - uaktualniają oprogramowanie w oparciu o wewnętrzne kryteria, na ogół nieznane klientom. Nie należy więc zakładać, że zgłoszony problem trafi na listę priorytetów dostawcy.

Problemy prawne. Fizyczna lokalizacja danych w chmurze jest nieznana użytkownikowi. Prawo unijne w zakresie prywatności zakazuje np. przekazywania niektórych danych za granicę, a przeprowadzanie odpowiedniego audytu w tym zakresie jest niezwykle trudne w wypadku cloud. W zakresie zgodności z obwiązującym prawem użytkownicy muszą więc zdawać się na dostawcę usługi. Kto więc jest ostatecznie odpowiedzialny za naruszenie tego prawa? Odpowiedzialność za naruszenie danych w chmurze jest, jak dotychczas, niejasna. Kto ma ponieść koszty takich incydentów?

Odzyskiwanie własnych danych. Dostawcy cloud services ułatwiają dostarczanie danych w chmurę. Niestety, każdy z tych dostawców używa własnych definicji danych i struktur danych. Ponadto zazwyczaj nie oferują oni prostych narzędzi sprowadzania masowych danych z chmury. Tak więc to co "poszło w chmurę", może być trudne do odzyskania. Większość użytkowników jest zmuszonych do korzystania z połączeń internetowch, często z relatywnie powolną transmisją danych. Przy szybkości 100 Mb/sek., ekspedycja 5 TB danych zajmie kilka dni. Co gorzej będzie to bardzo drogi transfer - Amazon np. pobiera 10 centów za gigabajt lub 100 tys. USD za petabajt danych sprowadzanych z jej usługi pamięci masowej S3.

SLA (Service Level Agreement). Dostawcy cloud computing mają różne kryteria oceny poziomu usług i różnie definiują przerwę w działaniu. Co więcej, każdy dostawca używa innych procesów do dokumentowania tych przerw i odmiennych procedur rozliczania ich z użytkownikiem.

Opłacalność finansowa. Firmy ponoszą bardzo duże nakłady na inwestycje w infrastrukturę. Aby być finansowo wiarygodnym, dostawca musi stworzyć model finansowy, który zapewni offset całkowitych kosztów migracji. Tak więc przed podjęciem decyzji należy wykonać wyczerpująca analizę finansową tego przedsięwzięcia.

Cloud computing jest w istocie jedną z form outsourcingu, z podobnym poziomem ryzyka i korzyści. Do korzystania z tej formy usług należy podchodzić rozważnie, jeżeli zamierzamy powierzyć "chmurze" najcenniejsze zasoby i systemy, od których zależy rozwój firmy.

Czytaj też:

Czym właściwie jest cloud computing?

Salesforce.com: narzędzie upraszczające projektowanie procesów biznesowych

HP: obsługa hybrydowego cloud computing