MSI GT75VR 7RF - tytan wydajności

Laptop dorównujący możliwościami najnowszym komputerom stacjonarnym? To możliwe, pod warunkiem że sięgniemy po maszynę typu DTR (Desktop Replacement). Testowany przez nas MSI GT75VR 7RF można zaliczyć do właśnie tego typu urządzeń. Ekscytujący, lecz kosztowny sprzęt stanowi pokaz możliwości producenta.

Pierwszy kontakt z tą potężną maszyną wyraźnie daje do zrozumienia, że nie mamy do czynienia ze zwyczajnym laptopem. Uwagę zwraca gruba obudowa (5,8 cm) oraz duża masa (4,56 kg), utrudniająca podniesienie sprzętu wyprostowaną ręką. Szybko staje się jasne, że przenoszenie GT75VR 7RF nie powinno odbywać się zbyt często. Nie chodzi tutaj jedynie o ciężar, ale również o fakt, że niełatwo znaleźć tak pojemną torbę na komputer. Tutaj nawet 330-watowy zasilacz jest ogromny, podobnie zresztą jak wykorzystywany wtyk zasilania. Całości towarzyszy „muskularna” stylistyka z wyraźnymi przetłoczeniami w metalowej obudowie oraz drapieżnymi otworami wentylacyjnymi.

Bajeczne wyposażenie

Po podniesieniu klapy ekranu ukazuje się niezwykła klawiatura, zaprojektowana przez markę SteelSeries. Wykorzystuje ona mechaniczne przełączniki oraz oferuje indywidualne i programowalne podświetlenie każdego przycisku za pomocą diod RGB. Zastosowany w laptopie wyświetlacz to matryca o przekątnej 17,3 cala. Jej wyróżnikiem jest częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz oraz czas reakcji wynoszący 3 ms. Całość wspiera technologia synchronizacji obrazu Nvidia G-Sync. Odpowiednią oprawę audio zapewnia zestaw 2.1 zaprojektowany przez Dynaudio. Składa się on z dwóch głośników o mocy 3 W oraz jednego 5-watowego subwoofera. Efekty są więcej niż zadowalające. Nie zabrakło również słuchawkowego DAC z układem ESS Sabre. Lista dostępnych złączy wygląda równie imponująco i obejmuje: pięć gniazd USB 3.0, jedno USB Typ-C, cztery gniazda audio, złącze Thunderbolt 3, wejście Ethernet oraz wyjście HDMI i czytnik kart pamięci. Dziwne tylko, że tak duża obudowa nie pomieściła już napędu optycznego.

Uwagę przyciąga potężny zestaw chłodzący, który może być łatwo sterowany przez użytkownika. Obejmuje on dwa wentylatory, każdy z 29 łopatkami. Towarzyszy im system odprowadzania ciepła złożony z 10 rurek cieplnych. Efekt pracy zestawu jest imponujący. Aktywowanie maksymalnej efektywności pracy chłodzenia można przyrównać do włączenia odkurzacza – efekty są widzialne, słyszalne i odczuwalne.

Desktopowa wydajność

Nie jest tajemnicą, że nawet dość tanie komputery stacjonarne często oferują wydajność wyższą niż notebooki ze średniej półki cenowej. Jednakże GT75VR 7RF to laptop kosztujący około 19 000 zł, który może konkurować z najwydajniejszymi desktopami dla graczy. Spoglądając na listę komponentów, odnajdziemy 8-rdzeniowy procesor Core i7-7820HK z taktowaniem bazowym na poziomie 2,9 GHz. Towarzyszy mu układ GeForce GTX 1080 o parametrach bliźniaczych względem wariantu desktopowego. Całość uzupełniają 32 GB pamięci DDR4, dysk twardy o pojemności 1 TB oraz dwunośnikowa macierz złożona z dysków M.2 o pojemności 256 GB każdy. Maszyna pracuje pod kontrolą systemu Windows 10. Tak skonfigurowany zestaw pozwala na uruchomienie dowolnej, obecnie dostępnej w sprzedaży gry w najwyższych ustawieniach i z płynnością animacji przekraczającą 60 kl./s. Średnia płynność obrazu w „Rise of Tomb Rider” w najwyższych ustawieniach graficznych wyniosła 92 kl./s, a wynik „Wiedźmina 3” w ustawieniach Uber to 73 kl./s. Takie wyniki dają maksymalną przyjemność z rozgrywki.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę cenę oraz gabaryty, MSI GT75VR 7RF Titan Pro należy traktować przede wszystkim jako alternatywę dla desktopa. Nie jest to bowiem klasyczny laptop i porównywanie go z maszynami w tej kategorii – nawet gamingowymi – mija się z celem. Model stanowi udany pokaz możliwości MSI. Wyposażenie wzbudza dziecięcą radość, natomiast wydajność zabierze nas do gamingowego raju nawet na kilka kolejnych lat.