Mac OS X 10.4.7: "Cupertino zgłoś się!"

W ramach najnowszej aktualizacji systemu operacyjnego "Tiger", oznaczonej numerem 10.4.7 znalazła się nowa funkcja aplikacji Dashboard, która - jak wynika z opisu Apple'a - komunikuje się z serwerami firmy w poszukiwaniu najnowszych aktualizacji systemowych widgetów. Użytkownicy Mac OS X są zaniepokojeni.

Nowa funkcja, o nazwie "dashboardadvisory", ma za zadanie "weryfikować jeszcze przed instalacją, czy wersja pobranego widgeta jest zgodna z wersją udostępnioną na stronie Apple. Ma to zapobiegać m.in. pobieraniu i instalowaniu starszych wydań tego typu narzędzi, o słabszych zabezpieczeniach niż ich najnowsze aktualizacje.

Mimo to, kwestia wysyłania danych z komputerów indywidualnych użytkowników do serwerów firmy wzbudziła pewne kontrowersje użytkowników systemów Mac OS X. Jeden z nich pisze nawet w swoim blogu: "W czasach, kiedy klienci są zachęcani, by brać odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, Apple i inne firmy nie powinny przekraczać granic naszego "cyfrowego domu". (...) Nie mogę znaleźć żadnej dokumentacji na temat danych, jakie Apple wysyła i odbiera z mojego Maka." Jego zdaniem, koncern powinien również udostępnić użytkownikom opcję wyłączenia omawianej usługi.

Mimo kontrowersji, jakie wzbudziła nowa funkcjonalność Dashboarda, raczej nie można w tym przypadku mówić o skandalu, jaki wywołał rootkit, instalujący się w systemie z niektórych płyt CD Audio firmy Sony...