Mad Box - czy nowa konsola na rynku ma sens?

Mad Box - czy nowa konsola, umożliwiająca granie w rozdzielczości 4K (60 fps), zmieni rynek elektronicznej rozrywki?

Slightly Mad Studios, znane z Project CARS, zapowiedziało pojawienie się w przeciągu trzech lat nowej konsoli - Mad Box. Ma być nastawiona na granie "przyszłościowe", a więc w rozdzielczości 4K i z pełnym wsparciem dla VR. Szef studia, Ian Bell, obiecuje, że będzie to jak dotąd najmocniejsza konsola w dziejach, a zarazem w cenie konkurencyjnej do next-genowych. Tu jednak wypada zauważyć, że za 3 lata konsole mogą doczekać się kolejnej generacji, więc jak na razie możemy tylko porównywać Mad Box z obecnymi.

Star Citizen wśród konsol

Czy Mad Box ma szanse się sprzedać? Jak na razie eksperci słabo to widzą, choć nie brakuje wielu entuzjastycznych opinii. Są one jednak na wyrost, ponieważ samo Slightly Mad Studios od czasu do czasu zmienia informacje dotyczące planowanych możliwości swojego urządzenia. Raz ogłasza, że będzie obsługiwać VR w 60 fps, potem zwiększa to do 120 fps, aby w końcu zjechać do 90 fps. A jeżeli producent konsoli sam nie jest do końca pewien jej możliwości, cóż...

Różne wersje konsoli Mad Box wg producenta

Różne wersje konsoli Mad Box wg producenta

Nie należy także zapominać o tym, że cały czas trwa wyścig pomiędzy PlayStation a Xbox, co skutkuje w tym, że każda z konsol chce dawać swoim użytkownikom coraz więcej. Mad Box może podzielić los Phantom - była to konsola z grami na żądanie, którą ogłoszono w 2002 roku, a w 2004 nawet ją pokazano na E3, jednak nigdy nie weszła do produkcji. Ponadto przypomina Steam Machines - a czy świat potrzebuje kolejnego urządzenia w tym stylu? Valve wyposażyło swoją konsolę w spreparowany system operacyjny i własne kontrolery. Pomimo tego nie zdobyła ona popularności - sprzedaż była na tyle kiepska, że producent nie podał oficjalnych danych na ten temat. Jedną z przyczyn była niewielka oferta na tą konsolę oraz brak ekskluzywnych produkcji. Co pozostało? Steam Link i Steam Controller.

Slightly Mad nie obiecuje - jak na razie - jakichkolwiek dedykowanych tej platformie produkcji. Co więcej - Bell deklaruje, że ekskluzywów nie będzie, zamiast tego Slight Mad ma mieć swój własny, wieloplatformowy silnik, co pozwoli na obsługę temu jednemu urządzeniu gier przeznaczonych na Xbox, PlayStation, PC i Mad Box. Dodaje ponadto, że zostanie on udostępniony za darmo, co ma zachęcić deweloperów do produkcji gier na Mad Box. Miło to słyszeć, ale żadnych konkretów na ten temat nie ma. A nie można zapominać, że jak na razie olbrzymią popularnością cieszą się Unity i Unreal oraz inne uznane silniki. Biorąc pod uwagę to wszystko, trudno jak na razie traktować Mad Box poważnie. Jeśli nawet wyjdzie, prawdopodobnie podzieli los Ouya i Steam Machines. Znając życie, pozostaną tylko grafiki koncepcyjne, które zostały zaprezentowana jako ilustracja tego tekstu.

Co w przyszłości?

Mimo to, ciekawe, jakie będą dalsze losy Mad Box i co będzie się mówić o tym pomyśle w 2021 lub 2022 roku. Dwa lata to sporo czasu w świecie technologii - co można zobaczyć, porównujący gry z 2012 z grami z 2014. W 2013 ukazał się Xbox One, będący nie tylko nową generacją konsol, ale wyznaczający kres żywota Xbox 360. Czy za dwa lata coś nowego zastąpi Xbox One? Na pewno. Jak zmieni się rynek gier na PC? Na pewno przed 2020 dojdzie do szeregu zmian, nad wdrożeniem których pracują obecnie producenci (jak np. akcesoria haptyczne).

Mad Box - alternatywny design

Mad Box - alternatywny design

W 2020 standardem powinny być już procesory sześcio- i ośmiordzeniowe, podobnie jak 16GB RAM. Spadające (powoli, ale jednak) ceny dysków SSD również będą mieć wpływ na szybkość działania gier, do tego dojdą nowe karty graficzne (pierwsze Xbox One to grafika na poziomie Radeon HD 7770 – 7790). Ponawiając zatem pytanie z tytułu - czy nowa konsola na rynku ma sens? - można odpowiedzieć: teraz nie. Ale kto wie, co planuje, a o czym nie mówi Slightly Mad? Studio zajmuje się produkcją, otrzymało zestaw narzędzi dla kolejnych generacji Xbox i PlayStation, wie także, w jakich odbiorców celują Microsoft i Sony, więc może ma rozwiązanie, które pozwoli im zaistnieć pomiędzy dwoma graczami o ugruntowanej pozycji.

Nie można powiedzieć, że Mad Box nigdy nie zagości na rynku, ale jak wspomniałem - czarno to widzę. A jeśli już się pojawi - również. Aczkolwiek sam fakt, że Slightly Mad ogłasza takie plany, jest godny uwagi. Pożyjemy - zobaczymy. Jak na razie gier i na PC, i na konsole mamy w bród, a że Mad Box nie zapowiada nic nowego, raczej niecierpliwie czekać nie będziemy.