Mamy już 10 milionów kart kredytowych

Polacy posiadają już blisko 10 milionów kart kredytowych. Czy to oznacza, że wiedzie nam się coraz lepiej, że z chęcią sięgamy po kolejne kredyty? "Ta liczba jest związana z dobrymi wynikami ekonomicznymi w naszym kraju" - przyznaje PC World Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Według szacunków "Rzeczpospolitej" najwięcej kart kredytowych mają banki specjalizujące się w segmencie tzw. consumer finance. Są to Cetelem Bank, GE Money Bank i Lukas Bank.

"Kartę kredytową łatwiej uzyskać niż kredyt tradycyjny. Do tego korzystanie z niej jest szybkie a dla klienta zdecydowanie wygodniejsze" - mówi dla PC World Piotr Gajdziński, rzecznik prasowy BZ WBK.

Większość kart jest wydawana w tzw. systemie ratalnym - po określonym czasie przestają one być aktywne. "Rzeczpospolita" informuje, że obecnie kartę kredytową może dostać każdy przy dochodach 450 - 650 zł netto. Od początku roku segment kart kredytowych rośnie bardzo dynamicznie, o niemal 30% w skali roku. Tym samym "Rz" zapowiada, że "masowe wydawanie kart się kończy, a banki będą bardziej selektywnie dopasowywać ten produkt do potrzeb poszczególnych grup klientów". Zupełnie inne zdanie prezentuje przedstawiciel Banku Zachodniego WBK.

"Liczba kart kredytowych, mimo kryzysu finansowego, będzie stale rosnąć. Główną przyczyna takiego stanu rzeczy jest złamanie monopolu na ich wydawanie. Teraz taka kartę przyznają i sieci handlowe i zwykłe instytucje finansowe" - tłumaczy Piotr Gajdziński.

Jak podaje "Rzeczpospolita", w trzecim kwartale tego roku kwota transakcji wykonanych kartami kredytowymi przekroczyła 7 mld zł. Oczywiście jest to ściśle związane z rosnącym zadłużeniem, które na początku października wynosiło prawie 11,5 mld zł.

"Karta jest tylko pewnym driverem, ale to wciąż jest normalny kredyt zaciągnięty w banku" - tłumaczy Piotr Gajdziński.

Źródło: Rzeczpospolita