Mapy Google będą pomagać w unikaniu korków

Mapy Google cały czas rozwijają swoją funkcjonalność, a kolejnym pomysłem, który ma doczekać wdrożenia, jest funkcja raportowania incydentów na drogach. Mieliby to robić sami kierowcy, aby ostrzec innych przed korkami i zatorami.

Na blogu Google pojawiła się informacja o udostępnieniu wybranej grupie użytkowników dodatkowej opcji - zgłaszania incydentów drogowych. Po jej naciśnięciu kierowca otrzymuje 3 opcje: przekazać informację o kraksie, pomiarze szybkości lub spowolnieniu spowodowanym przez inne przyczyny. Co prawda w chwili obecnej Mapy Google już używają takiego rozwiązania, jednak wykonywane jest to w pełni automatycznie. Nowa metoda ma pozwolić na bardziej realistyczne i szybsze oddanie sytuacji drogowej - sytuacja na mapie będzie ulegała zmianie na bazie ilości zgłoszeń, dlatego jeśli ktoś złośliwie zaraportuje korek przy dobrej przepustowości drogi, nie zostanie to uwzględnione. Jeżeli zgłosi ten korek kilka osób - wówczas na mapie pojawi się zmiana.

Niestety, jak na razie polscy użytkownicy Map Google nie skorzystają z tego rozwiązania - program testowy prowadzony jest na terenie USA i Wielkiej Brytanii. Co warto zauważyć, pomysł współtworzenia map z aktualnych natężeniem ruchu drogowego nie jest nowy - korzysta z niego od dawna nawigacja Waze, używana przez ok. 100 milionów kierowców na świecie. Pozwala im na bieżąco budować informacje o tym, co dzieje się na trasie, gdzie można natkniąć się na korki, a gdzie stoi policja z radarem. Na podstawie tych danych Waze może wskazywać kierowcom nowe, szybsze drogi dotarcia do celu.

Ile potrwa okres testowy nowej funkcji? Tego Google nie podaje, pozostaje więc cierpliwie czekać na kolejne wieści na ten temat.

Sprawdź, jakie są naszym zdaniem obecnie najlepsze nawigacje do Androida