Mark Zuckerberg ma 4 pomysły regulacji Internetu

Założyciel Facebooka podzielił się ze światem swoimi czterema pomysłami na regulację Internetu. Jego zdaniem pozwoli to na zwiększenie bezpieczeństwa oraz eliminację mowy nienawiści.

"Technologia to duża część naszego życia, a na firmach takich jak Facebook spoczywa ogromna odpowiedzialność" - tak zaczyna się jego dłuższy post na firmowym blogu. Nie będę przytaczać go w całości, ograniczając się do posumowania najważniejszych faktów. Mark Zuckkerbeg jest zdania, że władze i przepisy powinny być bardziej aktywne w ograniczaniu "hejtu" w sieci, ponieważ same firmy nie są w stanie skutecznie go zatrzymywać. Cztery pomysły na polepszenie Internetu to: blokowanie szkodliwych treści, ochrona wyborów, ochrona prywatności oraz możliwość przenoszenia danych.

Blokowanie szkodliwych treści - Zuckerberg chce, aby wszelki język nienawiści i propaganda terrorystów były niedopuszczane do powszechnego obiegu. Jak pisze, Facebook daje każdemu możliwość wypowiedzi, jednak liczba użytkowników jest tak duża, że czasem serwisowi zdarza się popełnianie błędów przy banach oraz podejmowanie niepopularnych decyzji. Nie sądzi, aby Facebook sam sobie poradził z tym zjawiskiem, dlatego postuluje powołanie niezależnego ciała, do którego będzie można się odwoływać. Zdradził także, że serwis pracuje z niektórymi rządami (np. francuskim) w tym celu. Jako że użytkownicy używają wielu serwisów, potrzeba standardów ogólnych. Tym ma zająć się to "trzecie ciało" - czyli ustalić, co można publikować w sieci, a czego nie, a Facebook i inne serwisy miałyby u siebie wprowadzić te standardy w życie. Dla Zuckerberga publikowanie kwartalnych sprawozdań w ilości usuwanej treści jest tak samo ważne, jak sprawozdania finansowe.

Ochrona wyborów - a konkretnie działania legislacyjne dla ochrony wyborów. Facebook wymaga identyfikacji od osób chcących umieszczać reklamy polityczne na stronach serwisu. Gromadzi informacje o tym, kto za nie płaci, jakie inne reklamy zamieszcza oraz kto je widzi. Jednak czasem trudno zdefiniować, co jest reklamą polityczną. Dlatego kolejna propozycja to jej ścisłe zdefiniowanie, a także określenie, w jaki sposób mogą być forsowane.

Ochrona prywatności - to mówi samo za siebie, choć warto przypomnieć, że do niedawna hasła milionów użytkowników były dostępne dla pracowników serwisu. Zuckerberg podkreśla, że bardzo podoba mu się RODO i chętnie widziałby wprowadzenie tego rozwiązania jako powszechny standard w każdym kraju na świecie. Dane użytkowników nie powinny być przechowywane lokalnie, ponieważ stwarza to ryzyko ich wycieku oraz dostępu osób nieupoważnionych.

Możliwość przenoszenia danych - założyciel Facebooka chce, aby przepisy prawne gwarantowały możliwość przenoszenia danych osobowych. Jeśli udostępniasz je jednemu serwisowi, powinna być możliwość przeniesienia ich to innych, co da ludziom możliwość wyboru. Powinien także zostać wprowadzony standard dla plików przechowujących dane osobowe.

Skąd te pomysły? Co złośliwsi zauważają, że Facebook chce zatrzeć złe wrażenia po tym, gdy serwisu użył zamachowiec z Christchurch, a świat dowiedział się o wspomnianym dostępie do haseł użytkowników. No cóż - jeśli chodzi o ochronę danych, tu można się z Zuckerbergiem zgodzić, jednak pozostałe pomysły są nieco dyskusyjne.