Maseczka za ponad 1350 złotych? Sprawdź jak działa

Firma Ao Air zaprezentowała maskę, która ma nas nie tylko chronić przed wirusami, ale może również zapewnić znacznie lepszą jakość powietrza w każdych warunkach. Jak działa? Sprawdźcie.

maseczka ochronna

Pandemia koronawirusa nie ustępuje. Niestety, nasze możliwości ochrony przed COVID-19 są mocno ograniczone. Podstawą jest dbanie o higienę, unikanie zgromadzeń i zasłanianie ust i nosa gdy opuszczamy miejsce zamieszkania. O skuteczności maseczek pisaliśmy niedawno w kontekście obliczeń superkomputera Fugaku. Wynika z nich, że maseczki ograniczają rozpylanie cząsteczek wirusa o co najmniej około 80%.

Okazuje się jednak, że są na rynku maski ochronne, które potrafią ten wynik znacząco poprawić. Firma Ao Air przygotowała wyjątkową maseczkę Atmos, która, według twórców, jest o nawet 25 razy skuteczniejsza od masek z filtrem N95 i 50 razy lepsza od produktów antysmogowych.

Co ciekawe, Ao Air Atmos posiada zarówno filtry pasywne, jak i specjalne wentylatory, które mają nam zapewnić wyjątkowo czyste powietrze. Zdaniem twórców, maska może przydać się nie tylko podczas pandemii, ale również w przyszłości, do walki ze smogiem czy alergenami.

Cóż, trzeba przyznać, że całość prezentuje się ciekawie. Największą wadą urządzenia jest jednak jego cena. Za te wszystkie dobroci trzeba sporo zapłacić, a konkretnie - 350 dolarów (~ 1350 złotych). Jak się jednak okazuje, chętnych nie brakuje. Firma już poinformowała, że wszystkie egzemplarze z przedsprzedaży zostały wyprzedane.

Jeśli jesteście zainteresowani, Ao Air Atmos, to musicie poczekać na oficjalną premierę maski.

Zobacz również: Koronawirus na smartfonie? Wirus przetrwa na ekranie przez 28 dni