Matka uzależnionego od grania 14-latka wzywa policję

Pewna mieszkanka Bostonu zadzwoniła na policję, gdyż nie mogła oderwać od gry swojego 14-letniego syna.

14-letni chłopak wręcz uzależnił się grania na konsoli (niestety nie podano jakiej). Samotnie wychowująca go matka (pod opieką ma jeszcze trójkę jego rodzeństwa), 49-letnia Angela Meija, nie mogła sobie poradzić z tym problemem. W końcu nie wytrzymała, gdy o 2.30 w nocy z soboty na niedzielę zauważyła, że jej latorośl pomimo wcześniejszych próśb o wyłączenie gry wciąż siedział przy konsoli, a konkretnie przy dosyć brutalnym tytule z serii Grand Theft Auto.

Kobieta niewiele się zastanawiając wyłączyła urządzenie z gniazdka (z pewnością zdenerwowało to młodzieńca) i zadzwoniła na policję. Po przyjeździe funkcjonariusze uspokoili chłopca, który wkrótce poszedł spać.

Wspomniany przypadek potwierdza, że coraz częściej młodzi ludzie borykają się z problemem uzależnienia od gier. Władze chińskie podjęły nawet dosyć drastyczne środki, mające na celu leczenie takich "aspołecznych, nieprzystosowanych do życia, słabych w szkole i często pogrążonych w depresji osób".