Mechanizm LHR ominięty - sposób jest banalanie prosty. A koniec Ethereum się zbliża...

Nvidia zdecydowanie nie będzie zadowolona z publicznego ogłoszenia tego sposobu.

Foto: David McBee z Pexels

Przypomnę, że w pierwszej połowie tego roku popularność zyskało Ethereum, a "górnicy" tak rzucili się na karty graficzne (zwłaszcza RTX), że wywołali kryzys na rynku. Aby go załagodzić, Nvidia wypuściła nowe wersje kart z rodziny RTX 30 - znaczone jako LHR, czyli Limited Hash Rate. Ograniczają one znacznie szybkość wykopywania kryptowalut, sprawiając, że proceder ten staje się po prostu nieopłacalny. Co prawda potem Chiny zakazały wydobywania kryptowlaut i rynek zaczął samoczynnie wracać do normalnego stanu, ale LHR zostało utrzymane - jakby nie było kryptowlauty wydobywa się na całym świecie, nie tylko w Chinach. Dzisiaj gruchnęła wieść, że mechanizmy LHR można w prosty sposób ominąć i przywrócić wydajność na poziomie 70% wydajności kart bez LHR. W jaki sposób?

Otóż wystarczy... wykopywać równocześnie dwie różne kryptowaluty, np. Ethereum i Ergo. Wówczas 70% dostępnej mocy idzie na jedną, a pozostałe 30%... na drugą. Sumarycznie jest to w obu przypadkach większa szybkość wydobywania niż w przypadku kopania jednej. Każda cyfrowa waluta ma swoje wymagania dotyczące pamięci. Para Etehreum i Ergo wymaga 8 GB VRAM, podczas gdy Ethereum i Ravencoin lub Cornflux to już 10 GB VRAM. Można więc kombinować parowanie tak, aby wydobyć pełną moc ze swojej karty.

Zobacz również:

  • RTX 3070 Ti - gdzie kupisz w Polsce? I za ile? [aktualizacja 18.10.2021]
  • Kryptowaluty - aktualne ceny [30.09.2021]
  • Powrót do szkoły – jak zapewnić cyfrowe bezpieczeństwo całej rodzinie

Ale, ale... Wkrótce Etehreum zmieni protokół z Proof-of-Work (POW) na Proof-of-Stake (POS), co sprawi, że do wydobywania tej waluty oraz innych nie będzie potrzebna karta graficzna. Skończy się wówczas wpopularność tej kryptowaluty, a górnicy z pewnością zaczną pozbywać swojego sprzętu. Lub... wykorzystują go dla innych kryptowalut.

Źródło: Tom's Hardware