Messenger Rooms - Facebook rzuca wyzwanie Zoom

Facebook dołącza do grona firm, które pozazdrościły sukcesu Zoom i oferuje swoim użytkownikom atrakcyjne rozwiązanie do wideokonferencji.

Zoom zyskał kolosalną popularność w czasach pandemii, stając się wzorem dla wielu innych producentów na rynku. Swoje nowe rozwiązania zaprezentował Skype, Google wprowadziło Hangouts Meet , a Microsoft udostępnił za darmo usługę Teams. Teraz czas na Facebooka - zaanonsowane rozwiązanie Messenger Rooms to możliwość prowadzenia wideokonferencji. Co ciekawe - uczestnicy nie muszą mieć swojego konta w tej sieci społecznościowej, warunek ten musi spełniać jedynie organizator spotkania online. Rozwiązanie to pojawiło się już dla użytkowników w USA, a w kolejnych tygodniach pojawi się w pozostałych krajach świata. Jak wygląda w praktyce? Zaczniemy od najważniejszego, czyli liczby uczestników - w wideokonferencjach Messenger Rooms może brać udział do 50 osób.

Messenger Rooms - Facebook rzuca wyzwanie Zoom

Messenger Rooms

Facebook ma w chwili obecnej 2,5 miliarda użytkowników, do tego dochodzi ponad 700 milionów osób korzystających z WhatsApp, a Zoom pochwalił się 300 milionami. Jednak Rooms ma nie mieć żadnych ograniczeń czasowych - podczas gdy Zoom w wielu krajach ma limit 40 minut (tutaj doradzamy, jak go ominąć). Rozwiązanie zaproponowane przez Facebooka naśladuje rozwiązania z Zooma, a dodatkowo wprowadza możliwości znane z komunikatora, jak królicze uszy czy inne efekty, ponadto umożliwia obsługę tła w 360 stopniach.

Messenger Rooms - Facebook rzuca wyzwanie Zoom

Rooms

Messenger Rooms nie popełni błędów Zoom - administrator będzie mieć pełną kontrolę nad tym, kto dołącza do spotkania, co widzą użytkownicy, będzie także mógł w dowolnym momencie wyrzucać z niego wskazane osoby. Zapowiada się zatem ciekawy rywal dla obecnego króla wideokonferencji. Facebook poinformował od razu o ulepszeniach w innych swoich produktach - limit osób biorących udział w spotkaniu na WhatsApp został podniesiony do ośmiu, a materiały wideo z Instagrama można oglądać i komentować z desktopa. Ponadto Messenger Kids pojawił się w kolejnych krajach.