Microsoft Store - do zmiany albo... likwidacji

Sklepowi Windows bardzo daleko do popularności, jaką mają mobilne odpowiedniki - Google Play, iOS App Store czy choćby Chrome Web Store. Złośliwi mówią, że Microsoft może to w łatwy sposób zmienić. W jaki?


Sposób to prosty: niech Microsoft umieści tam aplikacje, które ludzie będą chcieli pobierać. Wymieniona konkurencja oferuje użytkownikom setki naprawdę praktycznych aplikacji różnego rodzaju, podczas gdy w Microsoft Store znajdziemy ich - mówiąc szczerze - niewielką ilość, a użytkownicy nie spędzają zbyt dużo czasu na ocenianiu i recenzowaniu dostępnych programów. Problemem nie jest brak dobrych aplikacji na Windows 10 - jest ich mnóstwo, ale poza sklepem Microsoftu. W listopadzie 2018 roku, Mike Fortin napisał na firmowym blogu, że w sklepie znajduje się 35 milionów aplikacji, a łącznie wszystkie ich wersje dają 175 milionów plików do pobrania. Dlaczego zatem coś nie gra?

Universal Windows Platform (UWP) - przyczyna porażki

Jedną z przyczyn zrozumienia małej popularności Microsoft Store jest zrozumienie, jakiego rodzaju oprogramowanie można tam znaleźć. A raczej - jakiego tam nie ma. A nie ma tak popularnych aplikacji, jak Microsoft Office, darmowy CCleaner, przeglądarka Google Chrome i dziesiątek innych, które pobierane są miliony razy z serwerów na całym świecie - w tym i z naszego działu Download. Takie oprogramowanie, nazywane aplikacjami Win32, działa na desktopowym Windows w niemal każdej wersji - zaczynając od Windows 10, kończąc na Windows XP. W Microsoft Store znajdują się natomiast tylko aplikacje Universal Windows Platform (UWP). Jest to interfejs API, który zadebiutował wraz z Windows 8 i stanowił część interfejsu Metro. W planach Microsoftu, UWP miało stać się ułatwieniem pisania aplikacji uniwersalnych, działających zarówno na komputerach, jak i telefonach, konsolach, obejmujące zasięgiem Windows 8 i kolejne systemy, jak i Windows Phone. Czyli - piszesz jedną aplikację, która działa wszędzie (poza systemami przed "ósemką").

Jednak pojawił się problem - Windows Phone nie wypaliło, a deweloperzy nie mieli pomysłu na aplikacje UWP, dlatego trzymali się od niego z daleka. Ponadto o ile można było zrobić wersję UWP aplikacji Win32, w drugą stronę ciężko to działało. Windows Store (znany też jako Microsoft Store) powstał jako część Windows 8 i miał za zadanie przechowywać tylko aplikacje UWP. A gdy system zadebiutował, była ich dosłownie garstka. Obecnie są te wspomniane miliony, jednak większość z nich - miażdżąca większość z nich - to propozycje, bez których każdy może się doskonale obejść. Przykładem wspomniany wcześniej pakiet Office - jest to jedna z najpopularniejszych i najlepiej sprzedających się aplikacji Microsoftu, jednak nie uświadczymy jej w firmowym sklepie, ponieważ nie ma jej wersji UWP. I to siedem lat po tym, gdy interfejs został wprowadzony! Zamiast tego mamy aplikacje kompatybilne z plikami Ofiice (oraz OpenOffice), ale opublikowane przez inne firmy! Dlatego jeśli chcesz kupić pełen pakiet Microsoft Office - musisz to zrobić w sklepie, bez udziału Microsoftu... Gdzie tu sens?

Co jeszcze gorsze, jest w sklepie coś takiego, co nazywa się Office - ale tak naprawdę nie jest to TEN Office, a dodatek do niego, który i tak wymaga posiadania w systemie... Microsoft Office (w wersji Win32). Co zatem robi? Otóż umożliwia "szybkie znalezienie aplikacji i dokumentów Office, dzięki czemu zyskujesz do nich błyskawiczny dostęp". To chyba nie wymaga komentarza? Jeśli ktoś lubi płacić abonament, może w sklepie nabyć Office 365 - ale sklepy jak Google Play stoją użytkownikami domowymi, nie biznesowymi, a mało kto potrzebuje tej edycji na użytek prywatny.

Win32 powoli wkracza do sklepu

Microsoft zdaje sobie sprawę z tego stany rzeczy, dlatego zlikwidował edycję UWP przeglądarki Edge. Joe Belfiore, wiceszef działu urządzeń w MS, powiedział: "to nie tak, że UWP jest złe, ale platforma ta nie istnieje od 35 lat, aby były na nią tysiące aplikacji." Jednak wygląda na to, że firma pogodziła się z faktem, że UWP rynku nie zawojuje. Pewną zmiana na lepsze jest wprowadzenie do sklepu gier w wersjach Win32. Phil Spencer, stojący na czele oddziału Xbox, wyjaśnił we wpisie na blogu: "Zdajemy sobie sprawę, że Win32 to format, który cieszy się olbrzymia popularnością zarówno wśród graczy, jak i deweloperów, dlatego z radością wprowadzamy do sklepu Microsoft Store gry w tym formacie. Da to nowe możliwości zarówno producentom, jak i większy wybór graczom".

Przydałoby się jeszcze podobne posunięcie dotyczące aplikacji, wówczas sklep stałby się miejscem konkurencyjnym dla innych - no i wszystkie aplikacje Microsoftu byłyby wygodnie zgromadzone w jednym miejscu. Jeśli jednak tak się nie stanie, Microsoft może spokojnie zlikwidować swój sklep, ponieważ i tak mało kogo będą interesować znajdujące w nim aplikacje. A ponieważ miewa on różne dziwne pomysły - kto wie?