Microsoft ma 30 dni na wytłumaczenie się z Xbox Live PL

Microsoft zobowiązał się w ciągu najbliższych 30 dni przekazać polskiej społeczności posiadaczy Xbox 360 oficjalną odpowiedź firmy w sprawie zarzutów o brak usługi Xbox Live na terenie naszego kraju. Deklaracja jest zwieńczeniem dyskusji, jaka zrodziła się po ogłoszeniu społecznej "kontrakcji" nawiązującej do antypirackiej "akcji" Microsoftu i krytykującej brak dostępu do Xbox Live w Polsce.

W ubiegłym tygodniu polski oddział firmy Microsoft rozpoczął kampanię, która ma obniżyć poziom piractwa wśród użytkowników konsoli 360. Kampania prowadzona pod hasłem "nie przerabiam - nie kradnę" potrwa do początku lutego 2010 roku. Jej centrum jest strona nieprzerabiam-niekradne.pl, na której odwiedzający mogą znaleźć informacje związane z problemem nielegalnego przerabiania konsol, takie jak: komentarze prawników dotyczące funkcjonowania prawa o ochronie praw autorskich w Polsce, odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania związane z piractwem, czy wywiady z polskimi wydawcami, którzy starają się wytłumaczyć szkodliwość piractwa i jego złego wpływu na rozwój rynku elektronicznej rozrywki.

Akcja spotkała się z dużym odzewem wśród graczy. Natychmiast po jej ogłoszeniu w Sieci pojawiła się również strona kontrakcja.pl. Witryna została przygotowana przez osoby, które postanowiły wykorzystać inicjatywę Microsoftu by uświadomić firmie, że powinna przede wszystkim wywiązać się z umowy dostarczania posiadaczom Xboksów 360 wszystkich kupionych przez nich funkcji (Xbox Live PL). Organizatorzy zapewnili, że nie są przeciwnikami akcji Microsoftu, ale muszą zareagować skoro firma jeszcze nie wywiązała się z umowy podpisanej z tysiącami posiadaczy konsol.

Kilkudniowa "akcja" oraz "kontrakcja" spotkały się z ogromnym odzewem graczy i mediów. Microsoft postanowił więc zainteresować się sprawą i zareagować. 20 stycznia strony doszły do porozumienia i podjęcia wspólnych kroków zmierzających do polepszenia sytuacji polskich graczy korzystających z konsoli Xbox 360.

Organizatorzy akcji, którzy domagają się wprowadzenia usługi Xbox Live do Polski, postanowili w geście dobrej woli zmienić adres strony internetowej www.kontrakcja.pl, na www.wewantlive.com, aby jasno i wyraźnie podkreślić, że popierają intencje antypirackiej akcji www.nieprzerabiam-niekradne.pl. Jednocześnie autorzy akcji chcą podkreślić, że oficjalny brak usługi Xbox Live nie może służyć jako usprawiedliwienie piractwa i przerabiania konsol, dodatkowo wskazują, że wprowadzenie Xbox Live do Polski będzie najskuteczniejszym narzędziem walki z tym problemem.

Z drugiej strony rodzimy oddział firmy Microsoft zajmujący się Xbox 360 zobowiązał się do przekazania postulatów polskich graczy w sprawie Xbox Live bezpośrednio do osób odpowiedzialnych za usługę Xbox Live, którzy pracują w centralnym oddziale Microsoft oraz do przekazania odpowiedzi centrali na powyższe zagadnienia (będą one dotyczyć m. in. sprawy zniesienia blokad regionalnych na niektóre gry i dodatki z Xbox Live Marketplace, a w dalszej perspektywie pełnego wprowadzenia usługi Xbox Live do Polski).

Polski oddział Microsoft zobowiązał się do przekazania odpowiedzi w ciągu 30 dni od daty ich nadesłania. Dodatkowo raporty dotyczące kolejnych działań polskich graczy zaangażowanych w inicjatywę będą systematycznie przesyłane do centralnego oddziału Microsoft.

Moim zdaniem - Dominik Błaszczykiewicz

W całej sprawie chciałem zwrócić uwagę na fakt, że ostatecznie obie "akcje" stanowczo popierają hasło "nie przerabiam - nie kradnę" - o czym najwyraźniej zapomniano w toku dyskusji na temat Xbox Live. Warto natomiast cofnąć się o krok i uświadomić sobie, że hasło to jest kontrowersyjne samo z siebie. W komentarzach do naszego artykułu o przerabianiu konsol pojawiło się wiele głosów o tym, że przerabianie/chipowanie/modowanie konsoli jest legalne, a nazywanie tego aktu "kradzieżą", to zwykłe oszustwo (więcej opinii w artykule "Raport: Przerabianie konsol - PS2, PS3, Xbox 360 pod młotek"). Faktem jest także, że póki co większość komentujących sprawę buduje swoją opinię albo na "zdaniu Policji" i "zdaniu prawników" (Microsoft), albo odsyła do przepisów i ustaw, które sam interpretuje (głównie przeciwnicy akcji Microsoftu). W całej dyskusji wciąż brakuje natomiast stanowiska sądu, który przecież najprawdopodobniej już ogłaszał wyroki w sprawach o przerabianie konsol (gdybyście posiadali podobny dokument w swoich rękach to prosimy o szybki kontakt - red.).

Co jeśli chodzi o dalszy rozwój sprawy z Xbox Live PL? Cóż, Steve Ballmer powiedział w ubiegłym roku, że "Xbox Live będzie w Polsce" - kolejna deklaracja tego typu nie byłaby więc dla mnie ani odrobinę satysfakcjonująca. Jeśli zaś Microsoft zamierza faktycznie w najbliższym czasie wprowadzić usługę do Polski, to ogłoszenie tego po upływie 30-dniowego ultimatum będzie najlepszym momentem, jaki można sobie z marketingowego punktu widzenia wymarzyć. "Centrala Redmond odpowiada na prośby graczy i zapowiada wprowadzenie Xbox Live!" - brzmi nieźle, prawda? Jeśli natomiast taka deklaracją się nie pojawi to cóż - pozostanie tylko dalej czekać... Prawdopodobnie bardzo długo czekać...