Microsoft pozwoli jednak zachować zawyżone wynagrodzenia

Wczoraj informowaliśmy, że Microsoft zażądał od zwolnionych pracowników zwrotu części zawyżonego wynagrodzenia. Firma zmieniła jednak zdanie i pozwoli zachować pieniądze wypłacone w wyniku pomyłki.

W wyniku pomyłki część zwolnionych pracowników Microsoftu otrzymała zawyżone wynagrodzenia. Wczoraj informowaliśmy, że były pracodawca wysłał do nich pisemne wezwania do zwrotu niesłusznie wypłaconych kwot i groził karami, w przypadku gdy nie zastosują się do zaleceń w ciągu 14 dni. Sprawa wywołała spore emocje w Internecie, wzbudziła wątpliwości prawników co do legalności akcji i skłoniła Microsoft do zmiany stanowiska.

Lisa Brummel, wiceprezes działu zarządzania zasobami ludzkimi w Microsofcie, poinformowała, że pracownicy będą mogli jednak zatrzymać otrzymane pieniądze. Stwierdziła, że w normalnych warunkach biznesowych prośby o zwrócenie niesłusznie wypłaconych kwot są czymś naturalnym. Po ponownym rozważeniu sprawy uznała jednak, że w obecnym czasie i okolicznościach firma nie będzie żądała zwrotu nadwyżek. Sprawa dotyczy 25 byłych pracowników, którzy otrzymali nadpłaty zazwyczaj w wysokości od 4 do 5 tysięcy dolarów. Błąd będzie kosztował giganta z Redmond od 100 do 125 tysięcy dolarów. Lisa Brummel skontaktowała się już z większością osób, które otrzymały wezwania do zwrotu pieniędzy, poinformowała o zmianie decyzji i przeprosiła za sprawiony kłopot.

Warto dodać, że kolejnych 20 zwolnionych pracowników otrzymało początkowo zbyt niskie wynagrodzenia. Microsoft przesłał już do nich listy wraz ze stosownymi czekami.