Microsoft szykuje odpowiedź na Google Stadia?

Microsoft nie zamierza biernie patrzeć na działania Google'a i ponoć szykuje już nowy sprzęt dedykowany streamowaniu gier.

Czy przyszłość gamingu jest nierozerwalnie związane ze streamowaniem? Coraz więcej na to wskazuje. Jeszce w tym roku zadebiutuje Google Stadia, a przecież wiemy też, że Microsoft zapowiedział Project xCloud. Najnowsze rewelacje sugerują, że "gigant z Redmond" zamierza jeszcze mocniej zainwestować w streamowanie gier.

Podczas ostatnich targów E3, Phil Spencer - szef oddziału zajmującego się konsolą Xbox, zdradził, że jego firma pracuje obecnie nad jedną konsolą i jest nią Project Scarlett - klasyczna konstrukcja, która wciąż będzie w dużej mierze wykorzystywać cyfrowe i fizyczne nośniki gier. Najnowsze informacje donoszą jednak, że Microsoft ma w zanadrzu co najmniej jeszcze jedno urządzenie, które z całą pewnością nie może być rozumiane jako "klasyczna konsola". Sprzęt ten ma w całości być oparty o możliwości xCloud, czyli nowej usługi Microsoftu opartej na "chmurze". W założeniu Project xCloud ma zapewnić użytkownikom łatwość w dostępie do swoich ulubionych produkcji z konsoli Xbox One bądź PC na dowolnym urządzeniu, np. smartfonie lub tablecie. Istotne jest również to, że do zabawy będziemy mogli wykorzystać kontrolery Xbox, które za pomocą łączności Bluetooth połączymy z wybranym przez nas sprzętem.

Można się zastanawiać, gdzie tu logika? Skoro xCloud domyślnie ma działać z każdym Xboxem. Okazuje się, że kluczowe są tu pieniądze - nowa konsola dedykowana usłudze xCloud ma być jedną z najtańszych na rynku. Jej cena nie przekraczałaby 100 dolarów w wersji z kontrolerem. Wersja pozbawiona pada mogłaby kosztować nawet 60 dolarów. Dla porównania, Google Stadia to wydatek niecałych 130 dolarów.

Bez względu na to, czy powyższe informacje okażą się prawdą, możemy być niemal pewni, że nadchodząca - dziewiąta generacja konsol, będzie przełomowa. Kto wie? Może być również ostatnią "klasyczną" generacją.

źródło: digitaltrends.com