Microsoft winny

Zapadają pierwsze decyzje amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości w sprawie przeciwko gigantowi z Redmond.

W toczącym się przed amerykańskim sądem postępowaniu antytrustowym, Microsoft został uznany za monopolistę. Licznie zebrani przed waszyngtońskim sądem dziennikarze mogli zapoznać się z ponad 200-stronicowym uzasadnieniem decyzji, w którym prowadzący sprawę sędzia Thomas Jackson przedstawił czynniki pozwalające postrzegać Microsoft jako firmę stosującą praktyki monopolistyczne. Zdaniem sędziego, świadczą o tym m.in. dominująca pozycja Microsoftu na rynku systemów operacyjnych dla komputerów PC oraz praktyczny brak komercyjnej alternatywy dla Windows. Nie jest to werdykt końcowy tego rozpoczętego jeszcze w 1998 r. procesu, ale - jak sądzą eksperci - wskazuje na to, jak prawdopodobnie zakończy się ta sprawa.

"Windows niepodzielnie panuje na rynku systemów operacyjnych kompatybilnych z architekturą Intela. Korzystając z tego faktu, Microsoft ustala ceny na znacznie wyższym poziomie niż konkurencja, nie musząc przy tym obawiać się o stratę klientów, gdyż jest monopolistą" - twierdzi sędzia T. Jackson.

"Jest to tylko kolejny etap procesu. Nie zgadzamy się z tymi zarzutami, mamy nadzieję, iż w ostatecznym rozrachunku działania Microsoftu zostaną uznane za legalne. Sąd powinien mieć na względzie to, że innowacyjne rozwiązania firmy przyniosły wielkie korzyści milionom użytkowników" - powiedział Bill Gates.