Microsoft znów składa apelację w sprawie Worda 2007

Microsoft poprosił Amerykański Sąd Apelacyjny o ponowne rozpatrzenie wyroku w sprawie zakazu sprzedaży Worda 2007. To już druga apelacja w tej sprawie. Tym razem Gigant z Redmond kwestionuje nakaz wypłacenia 290 mln dolarów odszkodowania na rzecz i4i.

Pozew o naruszenie przez Microsoft prawa patentowego został złożony już w 2007 toku przez kanadyjską firmę i4i. Prawnicy spółki twierdzili, że Microsoft naruszył patent na technologię umożliwiającą użytkownikowi manipulowanie architekturą i zawartością dokumentów, który i4i patent uzyskała w 1998 roku. Sprawę szerzej opisaliśmy w artykule "Sprzedaż MS Worda zakazana w USA" oraz "Microsoft składa apelację: pozwólcie sprzedawać Worda". i4i po kilku latach batalii sądowej udowodniła, że Gigant z Redmond naruszył jej patent XML. Microsoft natychmiast złożył jednak apelację.

W grudniu 2009 roku Amerykański Sąd Apelacyjny odrzucił apelację Microsoftu w sprawie wstrzymania sprzedaży i importu edytora tekstu Word na terenie Stanów Zjednoczonych. Sąd potwierdził wówczas, że Microsoft ma czas do 11 stycznia by wstrzymać oprogramowania Word 2007 zawierającego rozwiązania bazujące na XML na terenie Stanów Zjednoczonych. Decyzją sądu Microsoft został również zobligowany to tego by wypłacić poszkodowanej spółce i4i ponad 290 mln dolarów zadośćuczynienia.

Teraz Microsoft ponownie poprosił Amerykański Sąd Apelacyjny w rozpatrzenie sprawy. Firma twierdzi, że wyliczona kwota 290 mln dolarów jest zbyt wysoka:

"Nasza petycja ukazuje kilka niebezpiecznych precedensów, które wyrok z 22 grudnia 2009 roku tworzy w systemie prawnym. Sposób, w jaki wymiar sprawiedliwości obliczył wysokość odszkodowania dla i4i jest kontrowersyjny i osłabia autorytet sędziów w kolejnych sprawach patentowych." - powiedział Kevin Kutz, dyrektor ds. publicznych w Microsofcie.

Microsoft zapowiedział, że dotrzymał terminu i od dziś sprzedaje Worda 2007 w wersji nie naruszającej patentu XML.

i4i odpowiedziało na petycję twierdząc, że firma spodziewała się takiego ruchu ze strony Microsoftu. Przedstawiciele spółki dodali, że będą przyglądać się czy Microsoft faktycznie przestrzega zakazu sprzedaży Worda 2007, który obowiązuje od dziś.