Mikroserwer Cobalt Qube 2


Mikroserwer Cobalt Qube 2

Ustawianie podstawowych parametrów sieciowych (adres IP, maska sieci, nazwa hosta i domeny).

Niezwykle cenna jest możliwość wykonywania kopii zapasowej poczty e-mail dla dowolnego użytkownika, jak również plików konfiguracyjnych i katalogów domowych. Metoda wykonywania kopii zapasowych jest prosta - są to odpowiednio skompresowane pliki, przechowywane w lokalnym komputerze (w którym uruchomiono przeglądarkę WWW) - całość jest obsługiwana przez interfejs WWW. Qube ma również wbudowany mechanizm wyszukiwania dokumentów za pomocą interfejsu WWW. Specjalnym dodatkiem jest edytor HTML (Page Builer) - obsługiwany wyłącznie przez WWW(!) - jego przydatność do poważniejszych zastosowań jest wątpliwa, natomiast początkujący użytkownicy zapewne z niego skorzystają. O wiele bardziej przydatny jest program InfoPlace - aplikacja WWW, ułatwiająca zarządzanie plikami na serwerze - porządkowanie tematyczne, łatwe kopiowanie z i do serwera, opisywanie plików (np. dodawanie notatek).

Dla kogo Qube?

Producent informuje, że Qube obsługuje około stu pięćdziesięciu użytkowników, co jest wystarczające dla małych firm lub wydziałów większych organizacji. Qube jest idealny dla mniejszych firm, które chcą szybko uruchamiać usługi e-mail, WWW i serwer plików emulujący Windows NT/AppleShare. Takich przedsiębiorstw nie stać zazwyczaj na zakup dużego serwera, a tym bardziej na zatrudnienie wykwalifikowanego administratora. W naszych warunkach Qube znajdzie zastosowanie przede wszystkim jako serwer internetowy - jego wydajność wystarcza do prowadzenia stron WWW małej lub średniej firmy (statyczne HTML, kilka skryptów lub formularzy CGI) i serwera pocztowego, łatwość podłączania modemu lub terminalu HiS to dodatkowe atuty. W prosty sposób można w nim uruchomić usługę maskowania adresów IP, co zapewni podstawowe bezpieczeństwo dla sieci wewnętrznej.

Qube jest również znakomitym rozwiązaniem dla dostawców usług internetowych. Mogą go traktować jako "terminal internetowy", udostępniany np. za darmo lub za kaucją klientowi po podpisaniu umowy. Klient uzyskuje własny serwer WWW, FTP, grup dyskusyjnych itd., a dostawca - pewność co do urządzenia znajdującego się po drugiej stronie "drutu". Ponadto dostawca nie przechowuje fizycznie serwera klienta, co daje kolejne oszczędności, a administracja i przeglądy mogą być dokonywane zdalnie. Oczywiście Qube nie zaspokoi wszystkich potrzeb administratorów - nie nadaje się przede wszystkim do świadczenia usług internetowych na dużą skalę (do tego celu Cobalt przygotował produkty z serii NASRaQ, CacheQube, CacheRaQ 2).

Ważna jest też mała awaryjność Qube - ponieważ jako system operacyjny wybrano Linux, komputer może pracować przez kilka miesięcy bez konieczności restartu, nawet w przypadku zmiany podstawowych parametrów konfiguracyjnych. Urządzenie jest też przydatne dla osób zainteresowanych korzystaniem z usługi SDI w domu - głównie dla tych, które pobierają dużo materiału z Internetu. Qube pozwala uwolnić główny komputer od konieczności stałej pracy (bo trzeba ściągnąć coś ważnego...). Niestety, w tym wypadku barierą jest cena, nieco wygórowana jak na możliwości przeciętnego polskiego klienta.

Co w środku gra?

Qube nie jest po prostu zminiaturyzowanym komputerem PC, ale zaprojektowaną w całości przez firmę Cobalt oryginalną konstrukcją sprzętową. Korzysta z procesora MIPS (64-bitowy, superskalarny RISC). Twardy dysk stosuje standard Ultra ATA, producentowi udało się nawet zmieścić jedno gniazdo PCI na karty rozszerzeń (do kontrolera SCSI). Dzięki miniaturyzacji Qube niezwykle oszczędnie zużywa prąd (tylko 25 W!) - zwykli użytkownicy nie zwracają na to uwagi, ale w przypadku serwerów pracujących bez przerwy przez wiele dni czy tygodni ma to spore znaczenie.

Qube wyposażono w dwa interfejsy sieciowe (NIC), co pozwala np. na utworzenie firewalla oddzielającego sieć wewnętrzną od wszelkich zagrożeń z Internetu. W polskich warunkach znacznie większe znaczenie ma szybkie złącze szeregowe, umożliwiające przyłączenie modemu lub terminalu HiS (który jest wykorzystywany w usłudze SDI). Możliwe jest takie skonfigurowanie modemu, aby połączenie było nawiązywane na żądanie (np. gdy jeden z użytkowników sieci wewnętrznej uruchomi przeglądarkę) lub było stałe. Całość konfiguracji odbywa się oczywiście za pośrednictwem interfejsu WWW (włącznie z takimi parametrami jak polecenia inicjujące modem, hasło dostępowe do serwera PPP itd.).

System operacyjny Qube to... Linux, specjalnie przystosowany do procesora MIPS i szczególnych warunków sprzętowych. Zaletę przyjętego rozwiązania stanowi stabilność systemu, a przede wszystkim to, że oprogramowanie jest typu Open Source - w razie wystąpienia luk w zabezpieczeniach bardzo szybko pojawiają się odpowiednie uaktualnienia. Qube jest więc realizacją hasła "Linux w każdym miejscu" - użytkownicy (a nawet osoba zarządzająca serwerem) nie muszą wiedzieć, że pracują z Linuksem. Korzystają z zalet bez potrzeby poznawania całej złożoności i tajników tego systemu uniksowego. Oczywiście do Qube dołączono sporo aplikacji: słynny, najpopularniejszy w Internecie serwer WWW Apache, serwer pocztowy Sendmail, serwer Samba (Microsoft Networks), AppleShare, serwer FTP. Cały interfejs WWW oparty jest na skryptach języka JavaScript, CGI i Perl.

Łyżka dziegciu

Oczywiście nie ma produktu idealnego - wadą Qube jest brak możliwości rozbudowy (można dodawać jedynie pamięć RAM) w porównaniu ze zwykłym komputerem PC lub serwerem, ale jednak w przypadku zastosowań, do jakich przygotowano omawiane urządzenie, nie ma potrzeby nieustannej rozbudowy. Jeśli się okaże, że niezbędny jest bardziej wydajny serwer, trzeba go po prostu kupić. Qube to komputer, który ma spełniać określone zadania i do ich realizacji został optymalnie przygotowany.

Mikroserwer Cobalt Qube 2

Główna strona interfejsu zarządzania serwerem Qube.

Pewną wadą jest również brak polskiej instrukcji obsługi i polskiej wersji językowej interfejsu do administracji - jeśli ma to być "serwer dla każdego", polonizacja jest niezbędna. Znacznie poważniejszą wadą jest brak oprogramowania do zabezpieczania połączeń z serwerem. Administracja przez przeglądarkę WWW nie jest szyfrowana, także połączenia przez telnet nie są dobrym pomysłem (tutaj rozwiązaniem jest SSH - Secure Shell - szyfrowane połączenie). Ma to, oczywiście, związek z ograniczeniami eksportowymi technologii szyfrowania w Stanach Zjednoczonych. Na szczęście SSH jest dostępny w postaci kodu źródłowego i można go bez problemu samodzielnie skompilować.