Mistrzostwa Świata 2006: Wirtualny menadżer

Kolejny tydzień Mistrzostw Świata właśnie się rozpoczął. W związku z tym mamy dla was kolejną niespodziankę! Ostatnio przedstawiliśmy wam krótką historię gier, które pozwalały na stworzenie swojej drużyny marzeń, kontrolowanie jej, oraz zdobycie wymarzonych trofeów. Tym razem zajmiemy się wirtualną piłką nożną z nieco innej strony - postanowiliśmy przybliżyć wam najlepsze naszym zdaniem managery piłkarskie.

Naprawdę niełatwo jest znaleźć entuzjastę wirtualnej piłki nożnej, który nigdy nie słyszałby o kultowej serii Championship Manager. Jako, że jest to niekwestionowany lider w swoim gatunku, to ten artykuł będzie w całości poświęcony jedynie jemu. Zapraszam do lektury!

Ideę i realizację tytułu The Championship Manager rzesze graczy zawdzięczają dwóm braciom: Paulowi i Oliverowi Collyer. Początki były trudne - dwaj programiści komputerowi tworzyli tytuł według własnego pomysłu we własnym mieszkaniu w Shropshire, w Anglii.

Bracia szybko znaleźli wsparcie w postaci wydawcy - firmy Sports Interactive. Nawiązała się owocna współpraca, dzięki której już we wrześniu 1992 roku na rynek trafiła pierwsza część serii.

Championship Manager

CM był początkiem kultowej serii, w której gracz wciela się w menadżera drużyny piłki nożnej. Gra na początku została wydana na platformy Amiga oraz Atari ST. Niedługo później powstała też wersja na PC. Trzeba nadmienić, że było stworzona w bardzo podstawowym języku programowania co przełożyło się na jej jakość.

Trzeba przyznać, że gra początkowo nie odniosła spektakularnego sukcesu. jakie ukazywały się na jej temat były różne - pojawiały się głosy zarówno zachwytu, jak i krytyki. CM porównywano wówczas do innych, o wiele ciekawszych wizualnie, tytułów jak Premier Manager i The Manager.

Kolejnymi zarzutami wobec gry były brak jakichkolwiek efektów dźwiękowych oraz bardzo ubogi interfejs. Mimo wszystko gra została zauważona a niezłomny opór jej twórców sprawił, że jej popularność stopniowo rosła... Cóż, można powiedzieć, że gra po prostu miała to "coś".

Co oferował pierwszy CM? Cztery grywalne sekcje, z których każda zawierała po około 20 drużyn, wszystkie najbardziej znane ligi oraz trzy rywalizacje o europejskie trofea.

Co ciekawe, wszyscy zawodnicy występujący w grze nazwani byli numerami, w zależności od pozycji na jakiej grali. W meczu rywalizowali więc na przykład "No.3" albo "No.7". O imionach i nazwiskach piłkarzy można było jedynie pomarzyć.

Tym, co różniło CM od innych gier tego typu było zaimplementowanie systemu ocen (1-10) zawodników po każdym meczu. Dzięki temu rozwiązaniu każdy menadżer mógł pod koniec sezonu wiedzieć, którzy zawodnicy warci są uwagi, a którzy "dają ciała".

Co ciekawe, w 1993 roku za sprawą firm Ubi Soft i Intelek, powstała francuska wersja gry. Nazwano ją Guy Roux Manager. Tytuł zdobył we Francji ogromną popularność.

Championship Manager 93/94

CM mimo wielu wad okazał się bardzo konkurencyjny. Nie dziwne więc, że jego autorzy już rok po premierze pierwszej części postanowili wydać kolejną odsłonę serii. Tym razem zdecydowano się na programowanie w języku C.

Sequel nie zawiódł oczekiwań fanów. Do rozgrywki został wprowadzony szereg zmian, które znacznie zwiększyły przyjemność płynącą z gry. Największą innowacją było użycie prawdziwych imion i nazwisk zawodników w grze.

Rozwiązanie to magnetyzowało fanów piłki nożnej i zadecydowało o sukcesie tytułu... Czy nie przychodzi wam na myśli seria ?

Innymi nowościami dostępnymi w grze były: lista transferowa, udoskonalony system komentowania meczy, kontuzje, więcej możliwych do zdobycia nagród oraz osiem dodatkowych i zróżnicowanych teł.

Co ciekawe, na rynku pojawiła się także zcrackowana wersja CM 93/94. Była ona - mimo, że nielegalna - bardzo popularna wśród graczy. Jej "wkład" do serii polegał na tym, że jako jedyna zawierała dwóch, w pełni fikcyjnych piłkarzy - Marka Collisa (napastnik) i Feraha Orosco (obrońca).

Championship Manager 2

O ile dwa poprzednie tytuły położyły swego rodzaju fundamenty dla serii i wypromowały markę CM to jej prawdziwy sukces można datować w momencie gry do rąk fanów trafił legendarny Championship Manager 2 na PC. Nadszedł pamiętny wrzesień 1995 roku...

Co przeważyło o popularności CM2? Po pierwsze, gra zrobiła milowy krok pod względem audiowizualnym. Gra od tego momentu posiadała grafikę SVGA i realistyczne obrazy tła. Co więcej, do tytułu wprowadzony został system komentowania meczy. W roli pierwszego spikera wystąpił uwielbiany przez Brytyjczyków - Clive Tyldesley.

Nieco zabawnym jest fakt, że największa zaleta gry była równocześnie jej piętą achillesową. Wachlarz zwrotów użytych do komentowania był ubogi co sprawiało, że gracz szybko się nimi nudził. Co więcej, niedopracowany został silnik odpowiedzialny za tę gałąź rozgrywki - aby wypowiedzi "nadążały" za wydarzeniami na boisku, wirtualny mecz musiał toczyć się w iście żółwim tempie.

Symbolicznym, choć bardzo ważnym elementem, który znalazł się w grze, była pierwsza w historii serii możliwość wyboru języka (na początku rozgrywki). Można więc było grać w wersję w języku angielskim oraz szkockim.

Jeśli chodzi o resztę rozgrywki to nie wprowadzono zasadniczych zmian. Postanowiono nieco poprawić grafikę i umożliwić rozgrywkę w nieco wyższej niż dotychczas rozdzielczości.

W niedługim czasie powstały dwie kolejne wersje CM 2. Dzięki nim gracze mogli poprowadzić drużyny z kolejnych państw Europy. W pierwszej wersji dodana została Hiszpania, Belgia i Holandia, w drugiej - Francja, Niemcy i Włochy.

Mimo, że na raz można było prowadzić rozgrywki jedynie w jednej z lig, to i tak był to znaczny postęp dla całej serii. Dzięki niemu marka CM stała się znana na całym świecie.

Niedługo później - we wrześniu 1996 roku - na platformach PC pojawił się swego rodzaju dodatek do gry - Championship Manager 96/97. Po raz pierwszy w ramach jednej rozgrywki można było rozegrać 3 ligi - Angielską, Szkocką i Włoską. Poprawiono także AI komputera, które od tego momentu miało być bardziej zgodne ze sposobem gry rzeczywistych zawodników.