Mity optymalizacji

Defragmentacja, czyszczenie rejestru, odzyskiwanie wolnej pamięci - czy najpopularniejsze sposoby poprawienie wydajności Windows XP są skuteczne? Naszedł czas konfrontacji mitów z rzeczywistością. Pokazujemy, co naprawdę wpływa na działanie systemu.


Defragmentacja, czyszczenie rejestru, odzyskiwanie wolnej pamięci - czy najpopularniejsze sposoby poprawienie wydajności Windows XP są skuteczne? Naszedł czas konfrontacji mitów z rzeczywistością. Pokazujemy, co naprawdę wpływa na działanie systemu.

Zwiększenie wydajności dzięki kilku sprytnym sztuczkom? Kto by tak nie chciał. W Internecie znajdziesz mnóstwo porad i programów, które mają w tym pomóc. Wokół tego tematu narosło jednak sporo mitów, które postanowiliśmy rozwiać. Demaskujemy też fałszywe porady, które w najlepszym wypadku nie mają wpływu na działanie Windows, ale mogą też przynieść efekt odwrotny od zamierzonego.

1. Czyszczenie rejestru

CleanMyPC Registry Cleaner sprawdził ponad 2 miliony obiektów w rejestrze i zaproponował usunięcie 1347 z nich, czyli znikomy ułamek.

CleanMyPC Registry Cleaner sprawdził ponad 2 miliony obiektów w rejestrze i zaproponował usunięcie 1347 z nich, czyli znikomy ułamek.

O tym, że czyszczenie rejestru poprawia wydajność, można przeczytać w bardzo wielu miejscach. Istnieje spora grupa programów, tzw. registry cleaners, które usuwają zbędne wpisy. Aplikacje cieszą się niesłabnącą popularnością, jednak prawda jest taka, że skasowanie nawet kilkuset wpisów (z reguły taki jest skutek działań) nie przynosi widocznej poprawy wydajności. Po pierwsze, rejestr zawiera dziesiątki tysięcy wpisów, więc jest to ułamek jego zawartości. Po drugie, nawet gdyby usunąć ich znacznie więcej, niczego by to nie zmieniło, ponieważ wielkość plików rejestru nie wpływa na wydajność (mówiąc dokładniej, nie wpływa na szybkość operacji wykonywanych w rejestrze).

Zwiększenie wydajności Windows może okazać się niewarte czasu i wysiłku poświęconego na optymalizację. A stosując bezkrytycznie wszystkie porady, można nawet pogorszyć sytuację.

Czyszczenie rejestru ma sens tylko z punktu widzenia rozwiązywania ewentualnych problemów z działaniem Windows. Gdy odinstalujesz z systemu niepotrzebny program, bardzo prawdopodobne, że założone przez niego wpisy w rejestrze zostały. To efekt lenistwa programistów, którzy nie przykładają dużej wagi do tworzenia solidnych deinstalatorów. Jeśli pojawiają się jakieś problemy z działaniem Windows, usunięcie zbędnych wpisów może je rozwiązać. Jednak trzeba się liczyć z tym, że czyszczenie rejestru będzie przyczyną nowych problemów, gdy błędnie skasowane zostaną ważne wpisy.

2. Defragmentacja

Wbudowane w Windows narzędzie do defragmentacji to pozbawiona niektórych funkcji wersja programu Diskeeper. Największy minus - nie potrafi defragmentować pliku wymiany.

Wbudowane w Windows narzędzie do defragmentacji to pozbawiona niektórych funkcji wersja programu Diskeeper. Największy minus - nie potrafi defragmentować pliku wymiany.

Nie ma potrzeby regularnego defragmentowania dysku w domowym komputerze, bo czas poświęcony na tę operację znacznie obniża wartość ewentualnych korzyści. Oczywiście, specjalne programy poprawiają wydajność systemu, ale nawet w bardzo wykorzystywanym komputerze nie ma sensu robić defragmentacji co tydzień czy nawet co miesiąc. Raczej nie zauważysz różnicy w szybkości działania maszyny. Decyduje o tym kilka czynników. Po pierwsze, twarde dyski już od kilku lat cechują się bardzo krótkimi czasami dostępu (obecnie poniżej 10 ms). Po drugie, im większy dysk, tym mniejsze zjawisko fragmentacji - a współczesne napędy mają naprawdę ogromne pojemności. Jeśli na dysku jest dużo wolnego miejsca, z reguły znajdzie się odpowiednio duża przestrzeń, żeby zapisać plik w jednym kawałku. Po trzecie, spora ilość RAM-u w nowych komputerach ogranicza liczbę operacji na pliku stronicowania. Im więcej pamięci RAM w komputerze, tym mniejszy wpływ fragmentacji plików na wydajność. Po czwarte, w wypadku systemu plików NTFS obserwuje się niewielki spadek wydajności spowodowany fragmentacją plików (można powiedzieć, że NTFS jest odporny na fragmentację). Jeśli korzystasz z partycji FAT, lepiej przekonwertować ją na NTFS, niż defragmentować dysk.

Zamiast robić porządki na całym dysku, lepiej szybko zdefragmentować sam pliki stronicowania, korzystając z programu PageDefrag 2.32.

Zamiast robić porządki na całym dysku, lepiej szybko zdefragmentować sam pliki stronicowania, korzystając z programu PageDefrag 2.32.

Wpływ fragmentacji na wydajność komputera zależy od tego, jak intensywnie korzysta on z twardego dysku. W wypadku tak wymagających zadań, jak edycja dużych plików wideo czy obsługa bazy danych, fragmentacja ma duże znaczenie. Wtedy warto regularnie przeprowadzać porządki. Największe korzyści przynosi defragmentacja pliku stronicowania, bo Windows często z niego korzysta. Użyj do tego celu bezpłatnego programu PageDefrag 2.32 ( www.microsoft.com/technet/sysinternals/Utilities/PageDefrag.mspx ). Wbudowane w system narzędzie nie radzi sobie z tym zadaniem.

Z tym tematem związany jest jeszcze jeden, choć mniej popularny mit. Niektórzy sądzą, że fragmentacja plików może powodować problemy z działaniem systemu, a defragmentacja pozwala tego uniknąć. Tymczasem system plików (FAT czy NTFS) jest przygotowany do obsługi sfragmentowanych plików. Błędne przeświadczenie wynika zapewne z tego, że wbudowane w Windows narzędzie do defragmentacji w razie jakichś problemów z plikami automatycznie uruchamia aplikację do naprawiania systemu plików, zanim zacznie porządkować dysk.

3. Więcej wolnej pamięci

Programy do optymalizacji pamięci, takie jak Free Ram Optimizer XP, przynoszą korzyści tylko użytkownikom Windows 95/98/Me.

Programy do optymalizacji pamięci, takie jak Free Ram Optimizer XP, przynoszą korzyści tylko użytkownikom Windows 95/98/Me.

Zwiększenie ilości wolnej pamięci poprawia wydajność pod warunkiem, że polega na dodaniu do komputera kolejnej kości pamięci RAM. Natomiast popularne programy do optymalizacji pamięci nie przynoszą żadnych korzyści. Mogą nawet pogorszyć wydajność, choć na logikę wydaje się, że więcej wolnej pamięci powinno przyspieszyć działanie maszyny. Problem polega na tym, jak działają programy do optymalizacji. Najpierw pompują do pamięci własne dane, co powoduje, że Windows częściowo usuwa z niej kod innych aplikacji i procesów. Na koniec zwalniają zajęty przez siebie obszar. Efekt jest taki, że komputer ma więcej wolnej pamięci, ale programy działające w czasie optymalizacji muszą ponownie wczytywać swój kod z twardego dysku.

Teoretycznie takie działanie powinno przy okazji powodować defragmentację wolnej pamięci, a w konsekwencji poprawiać działanie komputera. To jednak również nie jest prawda. Optymalizatory pamięci działają w pamięci wirtualnej, natomiast nie mają wpływu na to, jak jest zagospodarowana fizyczna pamięć RAM. Domowe wersje Windows, począwszy od Windows XP, mają udoskonalone funkcje zarządzania tą częścią komputera i dlatego używanie optymalizatorów nie przynosi żadnych korzyści. Dostępne na rynku aplikacje tego typu sprawdzają się tylko w Windows 95/98/Me.

Z reguły są darmowe, np. RAM Optimizer ( www.acelogix.com/freeware.html ), do wyboru jest także kilka płatnych aplikacji, np. RamBooster .Net 3.1 (http://rambooster.net ). Inny - Clearmem - to program przygotowany przez Microsoft. Narzędzie jest składnikiem pakietu Windows Server 2003 Resource Kit Tools (http://www.microsoft.com/downloads/details.aspx?FamilyID=9D467A69-57FF-4AE7-96EE-B18C4790CFFD ) i służy do testowania serwerów, np. w celu wykrywania czynników ograniczających wydajność. Jednak wiele osób błędnie sądzi, że Clearmem służy do czyszczenia pamięci w celu poprawienia wydajności.