Moto G7 - test najnowszej edycji bestsellera od Motoroli

Testujemy najnowszy model z bestsellerowej serii G. Czy Moto G7 pomimo wyższej, niż w poprzednim modelu ceny nadal jest najlepszym smartfonem w swojej klasie? Tego i wielu innych rzeczy o Moto G7 dowiesz się z naszego testu.


W 2013 roku Motorola po raz pierwszy pokazała smartfona z serii Moto G. Premiera pierwszej generacji odbyła się 13 listopada 2013 roku. Smartfon pozycjonowany był w klasie średniej i za sprawą niemalże czystego systemu Android w wersji 4.3 Jelly Bean (z późniejszymi aktualizacjami do 5.1 Lollipop) i bliską współpracą z Goolge został z miejsca nazwany tanim Nexus'em.

Obecnie 6 lat później mamy do czynienia już z siódmą odsłoną Moto G. Smartfon ewoluował przez te lata, a od czwartej generacji Motorola wprowadza na rynek kilka wersji - tanią Play, zwykłą oraz mocniejszą odmianę Plus. Nie inaczej jest w tym roku - zaprezentowano Moto G7 Play, Moto G7 oraz Moto G7 Plus. Nowością jest model Moto G7 Power pozycjonowany pomiędzy wersją Play, a zwykłym modelem.

Przez ostatnie dwa tygodnie testowaliśmy Moto G7 w wersji z 4GB pamięci operacyjnej RAM i 64 GB pamięci wbudowanej w czarnej wersji kolorystycznej.

Zapoznaj się z naszą recenzją, aby dowiedzieć się, czy Motorola nadal jest w formie i produkuje najlepsze telefony ze średniej półki cenowej.

Sugerowana cena na polskim rynku, która wynosi 1199 zł powoduje, że naturalnymi rywalami Moto G7 są Xiaomi Mi 8 Lite oraz Nokia 7 Plus. Oba urządzenia są starszymi konstrukcjami, ale są wyposażonymi w wydajniejszy procesor Qualcomm Snapdragon 660. Nokia posiada dodatkowo wsparcie dla Android One, a Xiaomi wyposażone jest w Android'a z rozbudowaną nakładką MIUI. Duże zamieszanie w tym segmencie cenowym może spowodować premiera Xiaomi Redmi Note 7, który oferuje bardzo dobrą specyfikację techniczną w cenie od 899 zł, ale musimy zaczekać, do wydania ostatecznego werdyktu na jego temat do testów.

Specyfikacja techniczna

Procesor: Qualcomm Snapdragon 632 (8 rdzeni, 1.80 GHz, Kryo)

Układ graficzny: Adreno 506

Pamięć RAM: 4 GB

Pamięć wbudowana: 64 GB

Typ ekranu: IPS

Przekątna ekranu: 6,24 cala

Rozdzielczość ekranu: 2270 x 1080 (Full HD+)

Łączność: 4G (LTE), Wi-Fi, Bluetooth 4.2, NFC, System nawigacji satelitarnej GPS, A-GPS, GLONASS, Galileo, QZSS

Złącza: USB Typu C , Czytnik kart pamięci, Gniazdo kart nanoSIM - 2 szt., Wyjście słuchawkowe Jack

Bateria: Litowo-jonowa 3000 mAh (z funkcją szybkiego ładowania)

Zainstalowany system operacyjny: Android 9.0 Pie

Rozdzielczość aparatu: 12.0 + 5.0 Mpix - tył, 8.0 Mpix - przód

Przysłona obiektywu: f/1.8 - tylny obiektyw, f/2.2 - tylny obiektyw

Lampa błyskowa: Wbudowana

Rozdzielczość nagrywania wideo: Full HD 1080p

Grubość: 7,9 mm

Szerokość: 75,2 mm

Wysokość: 157 mm

Waga: 174 g

Kolory: Czarny, Biały

Dodatkowe informacje: Akcelerometr, Żyroskop, Magnetometr, Czujnik światła, Czujnik zbliżenia, Obsługa radia FM, Czytnik linii papilarnych, Skaner twarzy, Funkcja szybkiego ładowania TurboPower, USB OTG

Specyfikacja smartfonu jest kompletna. Brakuje jedynie wsparcia dla bezprzewodowego ładowania oraz pełnej wodoodporności, ale w cenie, w jakiej oferowana jest Moto G7 nie można mieć wszystkiego i trzeba pójść na pewne (niewielkie) kompromisy.

Zawartość zestawu

Pierwsza generacja Moto G dostarczana była tylko i wyłącznie z przewodem USB. Nie można było liczyć nawet na ładowarkę, o słuchawkach nie wspominając. Wszystko to miało na celu ograniczenie ceny, a Motorola twierdziła, że każdy posiada już ładowarkę oraz słuchawki z innych urządzeń. Zestaw sprzedażowy Moto G7 jest trochę bogatszy, ale sam telefon przez ostatnie lata znacznie podrożał, a konkurencja nie spała.

Moto G7 dostarczane jest w ładnym pudełku w odcieniach koloru zielonego. Ciekawostką jest umieszczenie przez producenta informacji o rzeczywistej ilości wolnego miejsca na telefonie po zainstalowaniu systemu operacyjnego. W lewym dolnym rogu znajdziemy ikonę pokazującą, jak otworzyć opakowanie, aby telefon nie upadł nam na ziemię.

W środku znajdziemy:

  • Telefon
  • Ładowarkę TurboPower
  • Kabel USB
  • Igłę do otwarcia tacki na karty SIM
  • Przezroczysty pokrowiec
  • Skróconą instrukcję obsługi

Miłym dodatkiem jest dodanie pokrowca do zestawu sprzedażowego. Standardowo juz dla Motoroli nie uświadczymy nawet najbardziej podstawowych słuchawek.

Wygląd i jakość wykonania

Moto G7 zbudowana jest z materiałów bardzo dobrej jakości. Łatwo można ją pomylić z droższym smartfonem, ale to powoli standard w klasie cenowej, jaką reprezentuje urządzenie. Biorąc do ręki Moto G7 naprawdę można pomyśleć, że obcujemy z telefonem nawet dwukrotnie droższym. Plastik i słabe wykonanie obecnie spotykamy głownie w najtańszych konstrukcjach. W porównaniu do poprzednika Moto G7 trochę urosła. Posiada ekran o przekątnej 6,2 cala (poprzednik 5,7 cala) i wymiary 157 x 75,3 x 8 mm. Waga wynosi 172 g.

Urządzenie wykonane jest z dwóch tafli szkła Gorilla Glass 3 z przodu i z tyłu przedzielonych plastikową ramką pomalowaną na błyszcząco. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie. Urządzenie wygląda elegancko.

Nie zabrakło kilku smaczków stylistycznych. Producent umieścił swoje logo w czytniku linii papilarnych, a przycisk zasilania posiada inną fakturę niż przyciski sterowania głośnością.

Niestety dostarczony nam do testów egzemplarz posiadał dosyć głębokie zarysowanie ekranu o długości około 0,5 cm. Podczas dwutygodniowych intensywnych testów, podczas których użytkowałem Moto G7, jako główny telefon nie pojawiły się żadne dodatkowe ślady użytkowania.

Należy również zwrócić uwagę na znacząco wystający obiektyw aparatu, co powoduje niestabilność urządzenia, gdy leży ono na płaskiej powierzchni oraz może spowodować uszkodzenie obiektywy. Na szczęście dołączony do zestawu pokrowiec chroni obiektyw przed uszkodzeniem i powoduje, że tył telefonu jest płaski.

Na dole urządzenia znajdziemy głośnik, port USB Typu C oraz złącze Jack 3,5mm z prawej strony. Na górze umieszczono wysuwaną tackę na dwie karty nano sim oraz slot micro SD. Cieszy nas fakt, że producent nie zastosował hybrydowego rozwiązania.

Smartfon nie jest wodoodporny, ale pokryto go powłoką P2i, co powoduje, że rozmowa w deszczu, intensywny trening lub przypadkowe zachlapanie nie robią na nim żadnego wrażenia.

Czarna wersja kolorystyczna, którą testowaliśmy jest błyszcząca i palcuje się, ale nie w takim stopniu, aby przeszkadzało to w codzienny użytkowaniu urządzenia.

Wyświetlacz

Wyświetlacz to panel IPS LCD o przekątnej 6,24 cala z wycięciem w kształcie łzy. Pokrywa on 81,4 procent powierzchni przedniego panelu. Rozdzielczość to standardowe w tej półce cenowej Full HD (2270 x 1080 pikseli). Proporcje wynoszą 19:9. Ekran chroniony jest szkłem Gorilla Glass 3. Tak jak wcześniej wspomnieliśmy wcześniej telefon został do nas dostarczony z zarysowanym ekranem, więc warto rozważyć zabezpieczenie wyświetlacza dodatkową folią lub szkłem ochronnym. Nie jest to co prawda ekran AMOLED lub OLED, ale cechuje się bardzo dobrą jasnością maksymalną, wysoką czytelnością w słońcu oraz naturalną reprodukcją kolorów. Niestety wyświetlacz posiada również kilka wad. Najbardziej dotkliwe jest bardzo agresywne zarządzanie jasnością ekranu. Podczas korzystania z Moto G7 w ciemnych pomieszczeniach jasność ekranu jest ograniczana do minimum. Wielokrotnie trzeba było maksymalnie zwiekszyć jasność ekranu, a czujnik oświetlenia i tak po chwili redukował ją do minimum (3 cd/m2).

Drugi minus odnosi się do funkcji zaimplementowanych przez Motorole. Wyświetlacz Moto, który wyświetla powiadomienia na wyłączonym ekranie (Moto G7 nie posiada niestety diody powiadomień) świetnie sprawdza się w przypadku Moto Z, które posiadają ekran AMOLED, w którym nie ma podświetlenia. Ekran IPS, aby wyświetlać musi podświetlić ekran. Skutkuje to zwiększonym zużyciem energii oraz widoczną poświatą na całym ekranie. Dodatkowo ekran powiadomień potrafi notorycznie sam się uruchomić - np. podczas jazdy samochodem, gdy telefon umieszczony jest w uchwycie.

Oprogramowanie

Moto G7 pracuje na systemie Android w wersji 9.0 Pie. Producent standardowo nie zaimplementował wielu zmian w systemie, dzięki czemu ten wygląda tak jak na urządzeniach od Google. Niestety, ale Moto G7 mimo prawie niezmodyfikowanej wersji systemu nie należy do programu Android One. System pracuje bardzo płynnie i nie uświadczymy żadnych przycięć ani spowolnień. Zastosowany procesor Snapdragon 632 wraz z 4 GB pamięci operacyjnej RAM jest zestawem w zupełności wystarczającym. Nie należy za to oczekiwać od smartfona wysokiej wydajności w wymagających graj, jak Fortnite czy Asphalt 9.

Interface Moto G7. Na środku widoczna aplikacja Moto odpowiadająca za dodatkowe funkcje, jak np. gesty uruchomienia aparatu i latarki

Interface Moto G7. Na środku widoczna aplikacja Moto odpowiadająca za dodatkowe funkcje, jak np. gesty uruchomienia aparatu i latarki

Motorola dodaje tylko kilka przydatnych funkcji do czystego systemu, które można wyłączyć wedle naszych upodobań. Jest to zupełna przeciwność tego, co oferuje nam Huawei, Samsung lub Xiaomi, które dostarczają smartfony z bardzo rozbudowanymi nakładkami.

Lubimy takie rzeczy, jak podnoszenie do odblokowania twarzy, oraz gesty, aby uruchomić aparat lub latarkę, wysuwanie belki powiadomień za pomocą czytnika linii papilarnych, a wszystkimi dodatkami możemy zarządzać w preinstalowanej aplikacji Moto. Warto to zrobić ponieważ dodatki są naprawdę przydatne.

W przeciwieństwie do Motorola One G7 nie działa na Android One, więc nie ma gwarancji miesięcznych aktualizacji oprogramowania bezpieczeństwa. W chwili testowania (marzec 2019) smartfon posiadał zabezpieczenia z 1 stycznia 2019 roku.

Wersja oprogramowania, z jaką testowaliśmy urządzenie oraz widok przełączania aplikacji

Wersja oprogramowania, z jaką testowaliśmy urządzenie oraz widok przełączania aplikacji

Możemy również zastąpić klasyczne przyciski nawigacyjne gestami.

Niestety oprogramowanie nie jest idealne. Aplikacja aparatu działa powolnie i potrafi się zawiesić podczas uruchamiania. Podczas dwutygodniowych testów zauważyliśmy, że na ekranie głównym czasami pojawiają się różne artefakty, które widać na poniższym zrzucie ekranu. Dodatkowo w aplikacji zegar nakładają się na siebie poszczególne alarmy. Dawno nie widzieliśmy takich błędów. Nie przystoją one do smartfona renomowanej firmy za ponad 1000 zł w 2019 roku. Dodatkowo podczas testów smartfon dostał aktualizację oprogramowania, ale nie rozwiązała ona powyższych problemów.

Po zgłoszeniu wyżej wymienionych problemów Motorola przesłała drugi egzemplarz urządzenia, który posiadał taką samą wersję oprogramowania. Po kilkudniowych testach nie zauważyliśmy komplikacji związanych z działaniem oprogramowania. Nie uświadczyliśmy artefaktów, a Zegar działa dobrze. Aplikacja Aparatu nadal nie jest idealna. Wyżej wymieniona sytuacja miała więc charakter jednostkowy.

Błąd w oprogramowaniu w aplikacji Zegar

Błąd w oprogramowaniu w aplikacji Zegar

Wydajność

Za wydajność odpowiada 14 nm procesor Qualcomm Snapdragon 632 wsparty 4 GB pamięci operacyjnej RAM (LPDDR3) oraz 64 GB wbudowanej pamięci masowej. Taki zestaw w zupełności wystarcza do sprawnego wykonywania wszystkich typowych zadań, jak przeglądanie internetu, pisanie wiadomości, słuchanie muzyki, czy oglądanie filmów. Nie ma także problemu z przełączaniem się pomiędzy aplikacjami. Zarządzanie pamięcią operacyjną działa bardzo dobrze i nie jest tak agresywne, jak w smartfonach Huawei'a. Jedynymi miejscami, gdzie możemy zauważyć niedostatki mocy to granie w wymagające gry oraz brak możliwości nagrywania filmów w 4K (model Plus z procesorem Snapdragon 636 jest w stanie to robić). Snapdragon 632 jest wydajniejszy od modelu 625 stosowanego w Motoroli One lub Moto Z Play, ale odstaje wydajnością od modeli ze Snapdragonem 660. Mimo to Moto G7 radzi sobie z większością tytułów, jakie możemy znaleźć w Sklepie Play.

Wydajność Moto G7 przetestowaliśmy także w popularnych testach syntetycznych:

3DMark - Ice Storm Unlimited - 14690; Sling Shot - 914

Antutu - 108363

Geekbench - Single Core 1242; Multi Core 4629

Zrzuty ekranu z najpopularniejszych aplikacji testujących wydajność urządzenia

Zrzuty ekranu z najpopularniejszych aplikacji testujących wydajność urządzenia

Dźwięk

W Moto G7 zastosowano pojedynczy głośnik umieszczony na dole urządzenia. Jego jakość jest zadowalająca. Gra głośno i nie wydaje żadnych niepokojących dźwięków. Urządzenie wyposażone jest w gniazdo słuchawkowe Jack, dzięki czemu nie musimy korzystać z przejściówek. Jakoś również jest zadowalająca, a dodatkowo możemy korzystać z technologii Dolby.

Aparat

Niestety aparat to jedna z niewielu rzeczy, która sprowadza nas na ziemię i przypomina, że mamy do czynienia z typowym średniakiem. Podwójny tylny aparat z obiektywami o rozdzielczości 12 MP i 5 MP wykonuje bardzo przeciętne fotografie. O ile w dzień można jeszcze wykonać ładną fotografię, to zdjęcia nocne cechują się dużymi szumami. Trzeba włożyć również sporo pracy, aby wykonać ostre ujęcie. Tryb rozmywania tła często wyostrza nie ten element, który chcemy. Przedni aparat również nie wyróżnia się niczym specjalnym. Dodatkowo aplikacja aparatu sprawa wrażenie ociężałej i potrafi się na chwilę zawiesić. Nad aparatem Motorola musi jeszcze popracować.

Bateria

Motorola zastosowała ogniowo o pojemności 3000 mAh, które wspiera szybkie ładowanie TurboPower. W praktyce Moto G7 wytrzymuje jeden intensywny dzień pracy od 6 rano do 23, w którym SoT (czas pracy urządzenia z włączonym ekranem) wynosił od 4,5 do 5 godzin. To standardowe osiągi, które nie są rewelacyjne, ale z drugiej strony nie rozczarowują. Szybkie ładowanie o mocy 15 W potrafi naładować telefon w 100 minut, co w tej klasie cenowej jest miłym dodatkiem.

Podczas naszego testu odtwarzania wideo (odtwarzanie zapętlonego pliku w rozdzielczości 720p w programie MXPlayer, głośność 50 procent, jasność wyświetlacza 50 procent, Wi-Fi, Bluetooth, NFC, GPS włączone) Moto G7 rozładowała się po 9 godzinach i 53 minutach.

Wykorzystanie baterii podczas odtwarzania wideo

Wykorzystanie baterii podczas odtwarzania wideo

Podsumowanie

Po przeczytaniu poniższej recenzji można stwierdzić, że Moto G7 to smartfon trochę nijaki. W żadnym z aspektów nie wyróżnia się znacząco od konkurentów, ale nigdy nie jest od nich słabsza. I to jest właśnie największa zaleta Moto G7. To bardzo wyrównane urządzenie, na którym możemy polegać. Nie zapewnia najwyższej wydajności, ale mocy jej nie brakuje, aparat nie jest najlepszy, ale w swojej klasie wypada w środku stawki, baterii również jest podobna jak u konkurencji, a możemy ją szybko doładować z pomocą ładowarki TurboPower. Dodatkowo mamy sprawnie działający czytnik linii papilarnych na pleckach, Dual SIM z oddzielnymi slotami na karty, co jest bardzo rzadko spotykane oraz świetną jakość wykonania. W Moto G7 nie ma się do czego mocno przyczepić. Jeżeli znajdziemy już jakiś kompromis, to jest on w pełni akceptowalny ze względu na cenę urządzenia. Czekamy tylko na poprawienie drobnych błędów w oprogramowaniu urządzenia.

Podsumowują Moto G7 to świetne urządzenie dla przeciętnego użytkownika, który chce kupić sprawnie działającego i dobrze wykonanego smartfona, a zarazem nie wydać na niego majątku. Gracze i fani testów wydajnościowych z pewnością spojrzą w stronę trochę droższego Honor'a Play lub Xiaomi Mi 8 Lite, ale reszta potencjalnych klientów będzie zadowolona z Motoroli.