Motorola Motofone F3 - telefon inny niż wszystkie

Pierwszym rzucającym się w oczy elementem wyposażenia jest wyświetlacz. To pierwsze w labie PC Worlda urządzenie, które zostało wyposażone w elektroniczny papier (electrophoretic display, EPD) zamiast klasycznego LCD. Efekty tej operacji widać na pierwszy rzut oka: kiedy ekran jest jasny, widać na nim ślady miejsc, w których pojawiają się ikony i litery. Efekt przypomina "cień", jaki pozostawiają po sobie w plazmach długo wyświetlane elementy obrazu.

Ekran i klawiatura podświetlane są za pomocą białych diod. Klawisze są niemal identyczne jak w innych telefonach Motoroli, w tym w serii V3.

W odróżnieniu od większości telefonów firmy, które działają pod kontrolą systemu P2K, pracą F3 steruje specjalnie przystosowana odmiana Linuksa.

Czym kierujesz się przy zakupie nowego telefonu komórkowego?

Przy zakupie nowej komórki większość użytkowników zwraca uwagę na funkcjonalność nowego aparatu, w dalszej kolejności na cenę i wygląd danego modelu. Świadczą o tym wyniki sondy IDG "Czym kierujesz się przy zakupie nowego telefonu komórkowego?":

We wnętrzu zamontowano baterię BD50 o napięciu 3,7 V i pojemności 1300 mAh, co jest kolosalną różnicą w porównaniu do dostępnych na rynku smartfonów (nie tylko Motoroli), w których absolutne maksimum stanowi zwykle 800 mAh. Producent deklaruje, że sprzęt potrafi przepracować (stan czuwania) na baterii nawet dwa tygodnie (!); taki wynik dotychczas udało się osiągnąć jedynie niektórym modelom Philipsa z linii Xenium.

Urządzenie waży 70 gramów, jego długość to 114 mm, szerokość 47 mm, grubość - 9 milimetrów. Sprzęt komunikuje się z użytkownikiem w języku polskim: na ekranie wyświetlane są skrócone wersje komentarzy, z głośnika odtwarzane są ich pełne wersje.

Pierwszy kontakt

W pierwszym odruchu Motofone F3 raczej odstrasza. Brak kolorowego wyświetlacza sprawia, że sprzęt prezentuje się bardzo archaicznie. Widoczne na wyświetlaczu "cienie" po literach i ikonach nie dodają mu uroku. Inna sprawa, że producent zastosował bardzo sprytną sztuczkę: kiedy tylko telefon nie jest używany, ekran staje się czarny, litery białe, a wszelkie ślady znikają.

Po pierwszych 30 sekundach obcowania komórka zaczyna przypadać człowiekowi do gustu: jest cienka i dobrze leży w dłoni, wyświetlacz jest czytelny w słońcu i w ciemności, pod absolutnie każdym kątem. Należy jednak pamiętać, że to nie LCD.

E-papier

Ekran składa się z kilku części: na samej górze wyraźnie oddzielone są wskaźniki naładowania baterii i zasięgu (GSM 900/1800/1900). Poniżej znajduje się pas, na którym sporadycznie pojawiają się ikonki. Jeszcze niżej mamy duży, zajmujący ok. 60 procent powierzchni pas, w którym możliwe jest wyświetlenie 12 znaków w dwóch wierszach (2x 6 znaków). Na samym dole pojawia się kolejny pas z ikonami.