Motorola Xoom - bez kompromisów (recenzja)

Motorola Xoom to pierwszy tablet z Androidem Honeycomb i jeden z pierwszych wyposażonych w dwurdzeniowy procesor. Mimo, że urządzenie jest dostępne już od kilku miesięcy w Polsce pojawiło się niedawno. Sprawdzamy czy jest wart swojej ceny.


Przód Motoroli Xoom zajmuje prawie wyłącznie ekran

Przód Motoroli Xoom zajmuje prawie wyłącznie ekran

Przeglądarka jest jedną z najmocniejszych stron tabletu i Androida Honeycomb

Przeglądarka jest jedną z najmocniejszych stron tabletu i Androida Honeycomb

Obsługa w pionie też jest bardzo wygodna

Obsługa w pionie też jest bardzo wygodna

Na dole tabletu umieszczono wszystkie wejścia i styki. Takie rozwiązanie ułatwia współpracę ze stacjami dokującymi

Na dole tabletu umieszczono wszystkie wejścia i styki. Takie rozwiązanie ułatwia współpracę ze stacjami dokującymi

Z tyłu znajdziemy dwa głośniki, aparat oraz dość niefortunnie umieszczony włącznik

Z tyłu znajdziemy dwa głośniki, aparat oraz dość niefortunnie umieszczony włącznik

Motorola Xoom wzbudziła furorę podczas tegorocznych targów CES. Wrażenia z prezentacji były tak dobre, że ostatecznie tablet otrzymał oficjalne wyróżnienie. Później niestety przyszedł czas na zimny prysznic - Motorola podała oficjalną cenę urządzenia, która okazała się sporo wyższa od oczekiwań dziennikarzy.

Zapewne to właśnie cena spowodowała, że Motorola Xoom nie sprzedawała się tak dobrze jak oczekiwano. Pojawienie się nieco tańszej wersji bez 3G nie poprawiło znacząco sytuacji. Mimo wszystko tablet zbierał bardzo pozytywne recenzje.

Od końcówki maja tablet jest dostępny także dla polskich klientów. Niestety na nasz rynek trafi jedynie droższa wersja 3G. Jej oficjalną cenę wyznaczono na 2999 złotych. Tuż po premierze postanowiliśmy sprawdzić jak Motorola Xoom spisuje się np. w porównaniu do tańszego Acera Iconia Tab A500.

Na zewnątrz

Pudełko z tabletem jest spore. Większe niż w przypadku iPada 2. W środku prócz samej Motoroli Xoom znajdziemy także ładowarkę, kabel USB, kabel HDMI oraz instrukcję. Niestety to tyle w kwestii standardowych akcesoriów. Wszelkie obudowy i stacje dokujące to niestety dodatkowy wydatek dla nas.

Sama Motorola Xoom prezentuje się natomiast wyśmienicie. Tablet jest niewiele większy niż przekątna jego ekranu (10,1-cala). Z tyłu urządzenie pokryte jest przyjemną w dotyku, nieco szorstką fakturą, która sprawia, że tablet trzyma się pewnie. Górna część urządzenia imituje natomiast gumę. Dość ciekawe rozwiązanie chociaż nie za bardzo wiem w czym miałoby pomóc.

W kwestii przycisków twórcy Motoroli Xoom postawili na minimalizm. Tablet ma ich jeszcze mniej niż iPad 2. Z przodu nie znajdziemy żadnego. Z boku jedynie dwa do regulacji głośności, a z tyłu jedynie włącznik - razem całe trzy. Kwestia włącznika wymaga natomiast osobnej wzmianki bo to rozwiązanie uważam za dość niefortunne. Po prostu nikt się go akurat tam nie spodziewa. Co gorsza nie spodziewajmy się też łatwego odblokowywania ekranu np. gdy nasz Xoom leży na biurku w pracy. Za każdym razem będziemy go musieli nieco podnieść i wyczuć ręką nieco wklęsły przycisk - frustrujące.

Zdecydowanie nie frustrujące jest za to zastosowanie diody powiadamiającej. Taki malutki szczegół, a jak potrafi ułatwić życie. Dzięki diodzie zawsze będziemy wiedzieli czy otrzymaliśmy nowego maila, nawet gdy nasz tablet jest wyciszony.

Na koniec tej części warto jeszcze wspomnieć, że Xoom został wyposażony w dwa naprawdę niezłe głośniki. Z tyłu znajduje się 5-megapikselowy aparat fotograficzny z diodowym fleszem, a z przodu nad ekranem 2-megapikselowa kamerka do wideokonferencji. Wszystkie wejścia i styki umieszczono natomiast na dole w jednym miejscu. Znajdziemy tam wejście do ładowarki, micro USB oraz mini HDMI, a także styk dla stacji dokującej.

Włączamy

Po włączeniu Motoroli Xoom czeka na nas jeszcze nie do końca odkryty świat Androida Honeycomb. Tabletów z tym systemem jest mało, ale jestem pewien, że szybko zdobędą popularność. Honeycomb został stworzony od podstaw dla tabletów i oferuje znacznie wyższa funkcjonalność od smartfonowych wersji systemu.

Obsługa tabletowego Androida jest bardzo wygodna i intuicyjna. Ekran może pracować zarówno w pozycji wertykalnej, jak i horyzontalnej. Po jego odblokowaniu oczom użytkownika ukaże się jeden z pięciu w pełni modyfikowalnych pulpitów. Możemy na nim umieszczać skróty do ulubionych aplikacji lub widżety. Szczególnie te ostatnie prezentują się świetnie i posiadają większą funkcjonalność od tych znanych ze smartfonów.

Dzięki zastosowaniu Androida Honeycomb, Motorola Xoom nie potrzebuje fizycznych przycisków. Zamiast tego na dolnym pasku urządzenia otrzymujemy stały dostęp do funkcji cofnij, strona główna oraz ostatnio otwartych aplikacji. Jeśli uruchomiony program posiada swoje własne ustawienia obok reszty pojawi się czwarta ikona.