Mozilla nawiązuje współpracę ze startupem, aby oddzielić reklamy od treści stron

Twórcy przeglądarki Firefox chcą współpracować z płatnym systemem subskrypcyjnym Scroll, aby oddzielić reklamy od zawartości witryn internetowych.

Scroll to serwis, który jeszcze oficjalnie nie wystartował, ale znany jest jego model biznesowy. Za niewielką opłatą ma dostarczać użytkownikom treść od różnych wydawców, usuwając z nich reklamy online. Część opłat otrzymają wydawcy, co pozwoli im na osiągnięcie przychodu większego niż przy tradycyjnych reklamach na stronach internetowych. Za Scroll stoi ponad 30 marek, w tym takie duże jak The New York Times, a planowana subskrypcja ma kosztować użytkownika 5 dolarów miesięcznie.

Jak na razie wszystko to plany - ale zaznaczmy, że już mocno zaawansowane - i nie wiadomo, czy Scroll odniesie jakikolwiek sukces, nie mówiąc o dochodzie. Jest adresowany przede wszystkim do czytelników anglojęzycznych, a oprócz wspomnianego NYT, w projekcie biorą udział The Atlantic, USA Today i BuzzFeed. Gdzie w tym wszystkim miejsce Mozilli?

Na blogu Scroll pojawiła się następująca informacja: "przystępujemy do współpracy z Mozillą, aby wspólnie pracować nad zrozumieniem potrzeb konsumentów oraz ich podejścia do alternatywnych metod płatności, które umożliwią przeglądanie treści bez reklam." Zdradzono także, że rozmowy z Mozillą na ten temat rozpoczęły się już pod koniec 2018 roku. Sama Mozilla jak na razie nie zdradza żadnych szczegółów. A interesuje nas, jak ma zamiar wprowadzić Scroll do Firefoxa? Na początku lutego Denelle Dixon napisała na firmowym blogu: "potrzebny jest przynoszący dochód ekosystem w sieci, pozwalający na tworzenie, rozwijanie i wspieranie innowacji. Musimy zwalczyć przyczyny niesatysfakcjonujących wyników naszych reklam online poprzez umożliwienie wydawcom osiaąganie lepszych dochodów niż obecnie". Prawdopodobnie Dixon miała na myśli Scroll, a mi przychodzi do głowy myśl, że Mozilla ma po prostu problemy finansowe i zamiast skupić się na poprawie takich elementów, jak wolne działanie przy wielu otwartych zakładkach, szuka nowych sposobów na podreperowanie swojego budżetu.

Przypomnijmy, że niegdyś przeglądarka Firefox miała sama w sobie wbudowane reklamy, jednak funkcja ta została porzucona. Ostatnie wydanie przyniosło funkcję blokowania treści oraz ulepszoną ochronę przed śledzeniem. Dla branży reklamowej to duży cios, ponieważ wiele serwisów potrzebuje funkcji śledzenia w celu dopasowania reklam do użytkownika. Kolejna aktualizacja przeglądarki Firefox, oznaczona numerem 66, pojawi się 19 marca. Mało wskazuje na to, że w tej edycji zostaną wprowadzone nowe elementy związane z reklamami.