NASA płaci za udawanie życia na Marsie

Czy mógłbyś poświęcić rok życia, aby żyć w symulowanym środowisku Czerwonej Planety?

NASA płaci za udawanie życia na Marsie

pexels.com

NASA poszukuje czterech ochotników, którzy będą chcieli mieszkać w symulowanym środowisku Marsa przez rok. Ma to na celu sprawdzenie kondycji psychicznej osób potencjalnie wysyłanych na długoterminowe misje.

Jednak nie każdy może aplikować do eksperymentu, ponieważ wymagania agencji okazują się być bardzo surowe. Kandydat musi posiadać tytuł magistra w dziedzinie STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka) uzyskany przez akredytowaną instytucję z co najmniej dwuletnim doświadczeniem zawodowym w dziedzinie STEM lub co najmniej tysiąc godzin spędzonych na pilotowaniu samolotu. Oprócz tego nie może przyjmować leków na alergie pokarmowe, ADHD, rozrzedzających krew itp.

Zobacz również:

  • Tak wygląda zachód słońca na Marsie
  • Elon Musk: musimy lecieć na Marsa z powodu „nuklearnego Armagedonu”
  • NASA potwierdza wodę na Marsie

Testy mają być zapowiedzią trzyletnich misji, które planuje NASA. Ludzie będą wysyłani na Marsa być może już w 2033 roku, a ta perspektywa wiąże się z wieloma niewiadomymi. Jak astronauci poradzą sobie w zamknięciu na innej planecie? Jak poradzą sobie z awariami sprzętu, opóźnieniami komunikacji i nie tylko?

Czterech śmiałków badania ma mieszkać w wydrukowanym w 3D module o powierzchni ok. 160 metrów kwadratowych, symulującym potencjalne scenariusze. Znajdą się tam prywatne pokoje, łazienki, kuchnia, miejsca do pracy, a nawet do ćwiczeń.

Wygląda na to, że wirtualna rzeczywistość również odegra rolę w symulowanych testach. Kandydaci nie mogą być podatni na chorobę lokomocyjną podczas korzystania z gogli VR. Co ciekawe, choć NASA powiedziała, że za poświęcony czas dostępna jest rekompensata, nie wiadomo ile dokładnie będzie wynosić.

Zobacz także: Oferta Lidla: urządzenia i akcesoria smart home

Źródło: reviewgeek.com