Nadchodzą trudne czasy dla Microsoftu?

Według Adama Holta, analityka z Morgan Stanley, wkrótce może się okazać, że kryzys dotknie również takiego giganta jak Microsoft. Według niego zyski firmy z siedzibą w Redmond mogą być w 2009 roku dużo niższe, niż zakładany wcześniej plan. Winne takiej sytuacji mają być m.in. netbooki.

Według Holta ogromny wzrost sprzedaży netbooków może negatywnie wpłynąć na wyniki Microsoftu. Wraz z rozwojem tego segmentu rynku pojawiają się na nim nowi gracze, którzy oferują produkty o słabszych parametrach. To powoduje, że w wielu z nich zamiast Windowsa, instalowany jest jeden z systemów z rodziny Linux.

Kolejną przyczyną słabszych wyników Microsoftu ma być również rynek usług dla przedsiębiorstw. Firmy zamiast płacić za odnowienie licencji tradycyjnych programów, takich jak Office czy Exchange, wybierają subskrypcje usług opartych o model SaaS (Software as a Service). Dzięki temu ich wydatki się zmniejszają, uszczuplając tym samym przychody Microsoftu.

Przeszkodą w osiągnięciu przez Microsoft zamierzonych celów finansowych będzie również panujący na świecie kryzys, który odbija się na budżetach działów IT wielu firm. Może to być przyczyną opóźnień w podejmowaniu decyzji o odnowieniu licencji na wykorzystywane już oprogramowanie.

Według prognoz w 2009 roku przychód Microsoftu może być aż o 850 mln dolarów niższy i wynieść zaledwie 64,6 mld dolarów.