Najgorsze komunikatory


Internet Explorer dominuje

Wygląda na to, że Gadu-Gadu szybko usuwa konta użytkowników, którzy z nich rezygnują. Po każdej rejestracji w ciągu kwadransa otrzymywaliśmy komunikat najwyraźniej nieprzeznaczony dla naszych oczu.

Wygląda na to, że Gadu-Gadu szybko usuwa konta użytkowników, którzy z nich rezygnują. Po każdej rejestracji w ciągu kwadransa otrzymywaliśmy komunikat najwyraźniej nieprzeznaczony dla naszych oczu.

Podczas doświadczeń rzucił nam się w oczy znamienny fakt: spora liczba komunikatorów ładuje do pamięci bibliotekę Internet Explorera o nazwie mshtml.dll. Upraszcza to fazę projektowania aplikacji, ale może narażać użytkownika na problemy - każdy błąd w IE jest równocześnie błędem w komunikatorze. Nie ma znaczenia, czy do surfowania w Sieci wykorzystujesz Firefoksa czy Operę. Składniki Internet Explorera są w systemie i tylko czekają, aż zostaną użyte - ich usunięcie zwykle jest niemożliwe albo powoduje, że 85 procent aplikacji do systemu Windows przestaje działać.

Czy tego chcesz, czy nie, z bibliotek IE korzystają: AQQ, Gadu-Gadu, iDesk, Stefan, Yahoo! Messenger, Windows Live Messenger, Tlen, Xfire. Wiedziałeś o tym?

Śmietnikowe starocie

Xfire umożliwia kontakty z graczami. Jeśli chcesz poznać ludzi rozmiłowanych w "Diablo" lub "World of Warcraft", nie znajdziesz lepszego komunikatora.

Xfire umożliwia kontakty z graczami. Jeśli chcesz poznać ludzi rozmiłowanych w "Diablo" lub "World of Warcraft", nie znajdziesz lepszego komunikatora.

Trzy wspomniane już komunikatory zwróciły naszą szczególną uwagę ze względu na wiek. W świecie komputerów pół roku to cała wieczność, a tymczasem:

AQQ ładuje do pamięci kontrolkę ActiveX z 10 listopada 2006 roku i wykorzystuje Flash Playera 5.0 r44 z 2000 roku (!).

Spik 2.2.3 ani myślał o uruchomieniu się z Vistą. Rozumiemy, że najnowszy Windows dla twórców programu (Wirtualna Polska) nie istnieje, ale zastanawiamy się - jeśli nie przejmują się kompatybilnością, czy interesują ich problemy użytkowników albo dziury w aplikacji?

Prace nad Stefanem zakończono rok temu. Komunikator przestał się rozwijać, zastąpił go nowszy, udziwniony iDesk, który próbuje być czytnikiem RSS, przeglądarką internetową i nakładką na komunikator w jednym. Niestety, kiedy coś jest do wszystkiego, to zwykle jest do niczego...

Sumienie i uczciwość nie pozwalają nam polecić żadnej z wymienionych aplikacji. Jeśli jesteś użytkownikiem Spika, Stefana bądź AQQ, poszukaj czegoś lepszego.

Miłośnicy twoich danych

Po wyrzuceniu Spika i Stefana do kosza (AQQ dostał ostatnią szansę), przyszedł czas na badanie poziomu prywatności. Uznaliśmy, że jako właściciele komputera mamy prawo decydować, do czego on służy i w jakim celu jest wykorzystywany. Wyniki badań były dość frapujące.

AQQ tworzy "odcisk palca komputera" - o czym użytkownik jest in-formowany w licencji - żeby w przy-szłości identyfikować maszynę. Wapster.pl będzie miał na ciebie oko!

iDesk z uporem maniaka otwierał i zamykał klucz rejestru HKLM\System\CurrentControlSet\Control\Power\PowerSettings, jak gdyby czegoś w nim szukał. Domyślamy się, że chodzi o sterowanie czasem usypiania komputera i w zasadzie jesteśmy skłonni zaakceptować ten ruch. Ale nie potrafimy zrozumieć skanowania całego rejestru przy pierwszym uruchomieniu programu .

Yahoo! Messenger przy każdej okazji próbował wcisnąć nam dodatkowe aplikacje Yahoo!, a w szczególności Toolbar (pasek menu) instalujący się w Internet Explorerze. Udało mu się. Kiedy wchodziliśmy na stronę z dodatkowymi wtyczkami do Messengera, pytanie o instalację Toolbara ukryło się pod krawędzią okna. Klik! - i oto Internet Explorer wzbogacił się o pasek, który jest nam całkowicie zbędny.

Niepokojące jest również otwieranie kilku portów w firewallu, które mają służyć do komunikacji VoIP. Komunikator nie pyta użytkownika o zgodę, a kwestia rozmów głosowych omawiana jest w takim miejscu licencji, że dotarcie do niej wymaga sporego samozaparcia.

Jednak najbardziej urzekło nas działanie Skype'a. Instalując komunikator, zgadzasz się na to, że: Oprogramowanie Skype może wykorzystywać procesor i przepustowość łącza komputera użytkownika (lub innego stosownego urządzenia) wyłącznie w celu realizacji połączenia pomiędzy użytkownikami oprogramowania Skype. Oprogramowanie Skype użyje uzasadnionych względami handlowymi metod w celu ochrony poufnego charakteru i nienaruszalności zasobów komputerowych (lub innego stosownego urządzenia) oraz treści komunikacji użytkownika. Jednakże firma Skype nie może w tym względzie udzielić żadnych gwarancji.

A zatem twój procesor, twój RAM, twój dysk, twoje łącze internetowe może być wykorzystane po to, że-by komuś wygodniej się rozmawia-ło z panią Helenką z Zakopanego. Jesteś pewny, że chcesz być elementem ogólnoświatowej infrastruktury, którą kontroluje jedna firma? Zwróć uwagę, że chwalone w Skypie szy-frowanie komunikacji staje się na-gle mieczem obosiecznym. Nikt nie podsłucha twoich rozmów. Nigdy nie dowiesz się, czy twój komputer nie jest wykorzystywany do przechowywania kopii zapasowych serwisu Ebay, do którego Skype należy. Naszym zdaniem, użytkownik dbający o prywatność danych zgromadzonych na komputerze powinien czym prędzej zrezygnować z AQQ, Yahoo! Messengera, iDeska i Skype'a.