Najlepszy antywirus na Androida - lato 2018

Niezależne laboratorium badawcze AV-Comparatives opublikowało najnowszy raport dotyczący aplikacji antywirusowych na urządzenia z systemem Android. Przebadano dwanaście popularnych programów zabezpieczających, przeciwko którym wystawiono 2604 złośliwe aplikacje. Kto okazał się najlepiej przygotowany na odparcie zagrożeń?

Na co zwracano uwagę w czasie testu?

Test bezpieczeństwa obejmował nie tylko skuteczność ochrony systemu Android, ale badane były również takie rzeczy, jak wpływ aplikacji antywirusowej na zużycie baterii urządzenia, łatwość obsługi dla użytkownika oraz funkcje anty-złodziejskie, czyli pomagające w sytuacji, gdy telefon zostanie skradziony lub zgubiony. Wiele testowanych programów ochronnych miało także dodatkowe narzędzia, służące do optymalizacji pamięci oraz wykonywania kopii zapasowych danych. Oczywiście uwaga została głównie skupiona na ochronie przed złośliwym oprogramowaniem malware, wirusami oraz dbaniem o prywatność użytkowników, co powinno objawiać się także w blokowaniu witryn wyłudzających dane oraz zainfekowanych załączników w e-mailach. Należy przy tym pamiętać, że system Android posiada sam w sobie wiele mechanizmów ochronnych, w tym odnajdywania smartfona. Dlaczego zatem potrzebne są aplikacje firm trzecich? To wyjaśniamy dalej w tekście.

Android Nougat - główne pole testu

Większość testów była przeprowadzana na urządzeniach z system Android Nougat, czyli Android 7.0-7.1. Dlaczego, skoro mamy już Androida z numerem 8 w użyciu? Powód jest prosty - wciąż większość urządzeń używa 7.1. Według statystyk, spośród wszystkich odmian "Andka" jest to 31,1%. Drugie miejsce to Marshmallow (Android 6.0) - 25,5%, a trzecie - Lollipop (22,4%). Wprowadzony w sierpniu 2017 roku Oreo, czyli Android 8.0, jest na razie na zaledwie 5% urządzeń. A warto zaznaczyć, że w stosunku do poprzedników ma ulepszone mechanizmy ochrony użytkownika podczas przeglądania stron internetowych, a także instalacji aplikacji firm trzecich, zwłaszcza spoza oficjalnego sklepu Google. Testy przeprowadzono na systemach fabrycznie czystych, czyli bez modyfikacji, nakładek, itp.

Google Play Protect

W maju 2017 Google zaprezentowało Play Protect, czyli wbudowany w system Android mechanizm, który ma za zadanie sprawdzać aplikacje i pliki .apk pobierane z Google Play Store oraz innych źródeł. Monitoruje urządzenie oraz dane użytkownika, informując o każdym ryzyku, które wypatrzy, pełniąc potrójną funkcję - skanera antywirusowego, mechanizmu umożliwiającego bezpieczne przeglądanie sieci oraz pomagającego w odnalezieniu zagubionego/skradzionego urządzenia. Ale niektóre urządzenia z Androidem (jak Amazon Fire) nie są domyślnie ustawione na korzystanie z Play Store ani domyślne korzystanie z aplikacji Google. Na przykład w Chinach używanych jest ok. 750 milionów urządzeń z systemem Android - wiele z nich rootowanych i korzystających z aplikacji z innych źródeł, niż sklep Play. Chińczycy mają z czego wybierać - w ich kraju istnieje ponad 400 sklepów internetowych z aplikacjami na Androida, a największe z ich to Tencent MyApp, 360 Mobile Assistant oraz Oppo Software Store i Baidu Mobile Assistant. Z Google Play korzysta tam zaledwie 13% użytkowników, a udział sklepu na rynku to zaledwie 0,2%. Dlatego urządzenia z Androidem sprzedawane w Chinach często nie mają preinstalowanych ani Google Play, ani Usług.

Jak się okazało w testach, Google Play Protect spisuje niezbyt dobrze, zwłaszcza w przypadku takich chińskich urządzeń - mechanizm działania rozwiązania od Google opiera się na chmurze, do której dostęp w terytorium Kraju Środka jest zablokowany.

Aplikacje antywirusowe na Androida

Test został przeprowadzonych na 12 aplikacjach pobranych z Google Play. W momencie przeprowadzania testu były to najnowsze dostępne wersje:

Procedury testowe

Test miał miejsce 4 lipca 2018. Korzystano podczas niego ze smartfonów z aktywnym połączeniem z internetem. Do sprawdzenia aplikacji antywirusowych użyto złośliwego oprogramowania, które pojawiło się do kilku tygodni przed testem. Łącznie wzięło w nim udział 2604 unikalnych próbek. Uwaga - nie wliczono potencjalnie niechcianych aplikacji (PUA). Próbki te miały postać plików .apki, aby aplikacje ochronne mogły zadziałać w czasie rzeczywistym i wykryć zagrożenie w momencie jego pojawienia na karcie pamięci smartfona. Jeśli nie wykryły, uruchamiano skanowanie na żądanie. Jeżeli i ono niczego nie wykryło, szkodliwa aplikacja była instalowana i uruchamiana. Ponadto sprawdzono na bazie 500 popularnych aplikacji, czy antywirusy nie wszczynają alarmu false positive, czyli nie traktują nieszkodliwych programów jak szkodników. Jak się okazało - żaden z 12 przetestowanych programów tego nie robi.

Najlepsze aplikacje antywirusowe na Androida - wyniki testu

Pierwsze miejsce zajęło ex aequo aż pięć aplikacji: Alibaba, Bitdefender, G DATA, Tencent, Trend Micro. Skuteczność ochrony wyniosła tu 100%.

Na drugiej pozycji uplasowały się Kaspersky Lab, F-Secure - tutaj ochrona określona została na 99,9%. Czyli - niemal perfekcyjnie, ale 1 czy 2 próbki przeszły.

Trzecia pozycja to samodzielnie Avira - 99,8% skuteczności. Na pozycji czwartej znalazło się McAfee - 99,6%.

Nieco gorzej poradził sobie Avast i AVG - skuteczność ochrony wyniosła 92,3%. Jednak należy podkreślić, że obie aplikacje mają bugi, które w pewnych okolicznościach uniemożliwiają im prawidłowe korzystanie z usług chmurowych na systemach Android 7.0 i wyższych. testerzy przekazali swoje obserwacje do obud producentów, więc problem powinien zniknąć w najbliższym czasie.

Ostatni, dwunaste miejsce zajmuje propozycja Google - wykryła i zablokowała zaledwie 51,8% zagrożeń. I to właśnie dlatego nie można polegać na wbudowanych mechanizmach ochronnych, a potrzebna jest aplikacja firm trzecich.

Pod względem wykorzystywania baterii, zostały przyjęte następujące założenia: test trwa 190 minut, antywirus działa w tle, a w trakcie testu 30 minut poświęcone jest na rozmowy, 82 minuty na przeglądanie zdjęć, 45 minut na przeglądania internetu za pomocą przeglądarki Google Chrome, 17 minut na oglądanie YouTube przy użyciu aplikacji YouTube, 13 minut na oglądanie klipów wideo zapisanych na telefonie, 2 minuty na odbieranie i wysyłanie maili przy pomocy klienta poczty Google Mail oraz minutę na otwieranie zapisanych na karcie pamięci dokumentów. Rezultaty okazały się bardzo pozytywne dla dziesięciu aplikacji - ich działanie nie przyśpieszało wyczerpywania baterii o więcej niż 3%. Jedynie dwie - McAfee oraz Alibaba - zwiększały szybkość zużywania baterii od 3 do 8 %.