Najlepszy biznesowy antywirus to...

Organizacja AV Comparatives, specjalizująca się w analizowaniu skuteczności aplikacji zabezpieczających, opublikowała kolejną wersję swojego cyklicznego raportu Business Security Test, porównującego efektywność wykrywania i blokowania złośliwego oprogramowania przez najpopularniejsze biznesowe „antywirusy”.

Raport ma postać rankingu, więc stosunkowo łatwo można wskazać, która aplikacja najlepiej poradziła sobie z zadaniem blokowania zagrożeń sieciowych. Jednak najważniejszym wnioskiem z opracowania jest to, że obecnie wszystkie najlepsze antywirusy oferują bardzo zbliżony poziom skuteczności. A to wyboru wcale nie ułatwia. Warto jednak oddać honory zwycięzcy – analizując poszczególne sekcje raportu (za marzec i kwiecień 2018 r., podsumowanie dostępne jest na stronie AV-Comparatives.org) widać wyraźnie, że triumfatorem jest firma Bitdefender i jej oprogramowanie Endpoint Security Elite.

Wszystkie testowane programy były skonfigurowane tak, by zapewniać maksymalny poziom bezpieczeństwa – aczkolwiek tylko w przypadku połowy z nich oznaczało to korzystanie z domyślnych ustawień (chodzi tu o produkty firm Avast, Emsisoft, eScan, ESET, Kaspersky Lab, Panda, Saint Security oraz VIPRE). W pozostałych testerzy dokonali pewnych zmian w ustawieniach (np. u zwycięzcy wyłączono domyślnie włączoną funkcję HyperDetect, a włączono Sandbox).

Aplikacje w testach AV Comparatives

Raport AV Comparatives obejmuje aplikacje 16 producentów. Na liście testowanego oprogramowania zabezpieczającego dla użytkowników biznesowych znalazły się:

• Avast Business Antivirus Pro Plus 18.1 18.2

• Bitdefender Endpoint Security Elite 6.2 6.2

• CrowdStrike Falcon Prevent 4.0 4.0

• Emsisoft Anti-Malware 2018.2 2018.3

• Endgame Endpoint Security 2.5 2.5

• eScan Corporate 360 14.0 14.0

• ESET Endpoint Security 6.6 6.6

• FireEye HX Endpoint Threat Protection Platform 4.0 4.0

• Fortinet FortiClient with FortiGate & FortiSandbox 5.6 5.6

• Kaspersky Lab Endpoint Security 10.3 10.3

• McAfee Endpoint Security with Adaptive Threat Protection 10.5 10.5

• Microsoft Windows Defender for Enterprise 4.12 4.12

• Panda Endpoint Protection Plus 7.90 7.90

• Saint Security MAX Antivirus 1.0 1.0

• Trend Micro OfficeScan XG 12.0 12.0

• VIPRE Endpoint Security 10.1 10.1

Najlepszy biznesowy antywirus. Liderzy skuteczności

Bitdefender ESE poprawnie i skutecznie zidentyfikował wszystkie 620 „podsuniętych” mu próbki złośliwego oprogramowania, za każdym razem efektywnie rozpoznając potencjalnie niebezpieczny kod i blokując go. Równie skuteczne były co prawda aplikacje firm Panda oraz Trend Micro, ale w rankingu wypadły gorzej, bo przy okazji powyższego testu wygenerowały, odpowiednio, 3 i 14 „fałszywych alarmów” (uznając za złośliwe oprogramowanie kod, który był bezpieczny). Bitdefender ESE był tu bezdyskusyjnie lepszy – nie dość, że wykrył 100% zagrożeń, to na dodatek nie odnotował żadnego fałszywego alarmu.

Produkt Bitdefendera świetnie wypadł również w teście sprawdzającym, czy dany program nie identyfikuje przypadkiem popularnych biznesowych aplikacji jako złośliwego oprogramowania – miał tu zero pomyłek (aczkolwiek odnotować warto, że taki sam wynik mieli wszyscy inni przetestowani gracze). Nieco gorzej – ale wciąż bardzo dobrze – wyglądają wyniki testu błędnego identyfikowania oprogramowania innego niż biznesowe (Bitdefender znalazł się w grupie aplikacji, które miały najmniej fałszywych wskazań).

Najlepszy biznesowy antywirus. Aplikacje z czołówki zestawienia

I choć zwycięzca może być tylko jeden, to wyniki najnowszego opracowania AV Comparatives mówią nam coś bardzo ciekawe o tym, jak dziś wygląda rynek oprogramowania antywirusowego. Okazuje się bowiem, że większość liczących się graczy z tego segmentu oferuje aplikacje charakteryzujące się bardzo wysoką… i bardzo zbliżoną skutecznością. Owszem, 100% wykrytego przez Bitdefender ESE złośliwego oprogramowania wygląda świetnie – ale warto odnotować, że tak samo dobry wynik zanotowały również produkty firm Avast, Panda czy Trend Micro (a Microsoft, Emsisoft, McAfee czy Kaspersky Lab poradziły sobie tylko minimalnie gorzej).

Dla współczesnego użytkownika oznacza to tyle, że… wybranie odpowiedniego programu antywirusowego jest dziś paradoksalnie trudniejsze niż kiedykolwiek. Przed laty różnice pomiędzy poszczególnymi miejscami w raportach AV Comparatives bywały naprawdę znaczące, a sam ranking był czytelnym „przewodnikiem zakupowym”. Dziś różnice są zatarte, konkurenci depczą sobie po piętach, a w kolejnych wersjach raportu firmy z czołówki mogą się dowolnie zamieniać miejscami. To sprawia, że mierzona procentami skuteczność przestaje być kluczowym kryterium wyboru „antywirusa” (o ile, rzecz jasna, mierzymy w produkt z czołówki listy) – bardziej uzasadnione wydaje się oparcie decyzji na cenie, warunkach licencji, czy ogólnej przyjazności danej aplikacji.