Największy atak DDoS w historii Rosji

Yandex, rosyjski gigant internetowy, walczy z kolosalnym atakiem DDoS. Trwa on już od... zeszłego tygodnia.

Główna siedziba Yandex. Foto: Yandex

Jak donoszą rosyjskie media, od weekendu 4-5 września serwery Yandex są bombardowane atakami DDoS, których celem jest zablokowanie świadczonych przez internetowego giganta usług. A jeśli ktoś by tego nie wiedział, to wyjaśnię, że Yandex w Rosji ma taką pozycję, jak Google na świecie. To praktycznie monopolista RuNetu - czyli internetu działającego na terenie Rosji, niezależnego od globalnej infrastruktury.

Jest to największy atak na RuNet w historii, jak jednak podaje sam Yandex, a co można sprawdzić online, mechanizmy anty-DDoS działają i usługi wciąż są dostępne dla wszystkich chętnych. Jest to jednak bitwa, w której Yandex nie poniósł jeszcze porażki dzięki dużemu poświęceniu oraz współpracy z Qrator Labs - jest to firma dostarczająca rozwiązania anty-DDoS. Niestety, dokładne szczegóły zarówno ataku jak i obrony nie zostały podane do publicznej wiadomości.

Zobacz również:

  • Branding iPhone'a stał się rzeczywistością. Wiemy, jak wygląda.
  • Igrzyska Olimpijskie i cybeprzestępstwa - czy powinniśmy obawiać się hakerów?

Wiadomo jednak, że tak zaawansowany atak DDoS nie mógłby być możliwy bez dużego botnetu, który wysyła zapytania do serwerów Yandex. Jednak CloudFlare - które niedawno samo ucierpiało na skutek ataku tego typu - potwierdza ogromne zwiększenie ruchu sieciowego na serwery Yandexu. Być może z tego źródła dowiemy się wkrótce o kolejnych szczegółach.

Źródło: Bleeping Computer