Nero - co się stało z tym programem

Nagrywanie płyt z programem Nero kiedyś było przyjemnością - łatwa instalacja, szybkie działanie, klarowny interfejs... Dobre czasy skończyły się w momencie, w którym producent oprogramowania postanowił uszczęśliwić użytkowników rozbudową aplikacji i dodaniem do niej kolejnych funkcji.

Jak widać, historia lubi się powtarzać - dokładnie w ten sam sposób możemy podsumować ewolucję odtwarzacza multimedialnego Winamp czy komunikatora internetowego Gadu-Gadu. Tyle tylko, że GG Networks obiecuje poprawę - przyszłe wersje GG mają przypaść do gustu użytkownikom ceniącym wydajność i lekkość komunikatora.

Niestety nie wszyscy producenci aplikacji uczą się w ten sposób na swoich błędach. Czy można zaliczyć do nich Nero?

Zawrotna kariera Nero

Historia firmy produkującej oprogramowanie do nagrywania danych na płytach CD/DVD sięga 1995 r. - wtedy właśnie założona została w Niemczech spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Ahead Software GmbH. Dwa lata później pojawiła się na rynku pierwsza wersja programu Nero Burning ROM 1.0. Po niej przyszły kolejne wydania oraz nowe produkty (np. Feurio, SIPPS - VoIP).

Moduł SmartStart w pakiecie Nero 6.0.0.9

Moduł SmartStart w pakiecie Nero 6.0.0.9

Nero szybko zdobywało popularność - w 2003 r. liczba jego użytkowników przekroczyła 100 mln. A w 2005 r. Ahead Software przemianowało się po prostu na Nero (decyzję tę uzasadniono niesłabnącą popularnością pakietu Nero na całym świecie oraz wysokim zaufaniem klientów i przywiązaniem do tej marki).

Kurs na multimedia

Rychło okazało się, że w temacie nagrywania płyt CD/DVD (a w ostatnich latach również Blu-ray) nie da się już zbyt wiele wymyślić ponad nagrywanie dysków z danymi, płyt CD-audio, zapis wielosesyjny, sesje multimedialne, kopiowanie nośników i nagrywanie obrazów płyt.

W tej sytuacji zwiększenie nacisku na funkcje dodatkowe, takie jak zapewnienie użytkownikowi wsparcia w zakresie obsługi multimediów, mogłoby się wydawać naturalnym krokiem w rozwoju Nero. Krok ten nastąpił już w 2003 r. gdy producent wprowadził pierwszą wersję pakietu multimedialnego, Nero 6 Suite, integrującą narzędzia do nagrywania płyt, archiwizacji danych, edycji dźwięku, projektowania okładek i inne. Tak przesądzona została droga ewolucji aplikacji.

W Nero 7 pojawił się m.in. moduł Home, będący centrum sterowania multimediami z poziomu telewizora lub komputera. Do Nero 8 dodano narzędzia SecurDisc (zabezpieczanie informacji na płytach przed niepowołanym dostępem) i RescueAgent (odzyskiwanie danych). Dodatkiem do Nero 9 okazał się Movie Wizard do tworzenia amatorskich filmów i Nero Live - składnik ułatwiający oglądanie telewizji na ekranie monitora.

Nero Express - błyskawiczne nagrywanie

Nero Express - błyskawiczne nagrywanie

Stępiona brzytwa

Czy obrana ścieżka rozwojowa Nero była słuszna? Opinie w tej sprawie są mocno podzielone. Użytkownicy poprzez wystawiane oprogramowaniu oceny i zamieszczane na forach internetowych komentarze przypomnieli producentowi o istnieniu zasady zwanej brzytwą Ockhama. Zgodnie z nią nie należy ponad potrzebę mnożyć bytów, a najprostsze rozwiązania są najlepsze.

Jeden z czytelników pcworld.pl pisał: "Nero zawsze służył do nagrywania i za takiego go uważam, a nie jako odtwarzacz filmów, kolejny wirtualny napęd, przeglądarka zdjęć i jeszcze wiele innych, nieprzydatnych mi aplikacji! Czy nie mogą już wydać najzwyklejszego Nero Burning Room w nowej wersji? Mi ta jedna aplikacja by wystarczyła w 100% (no może jeszcze cd/dvd speed). Nowe wersje nero są dla mnie totalną porażką, więc od lat pozostaję przy wersji 6.6.0.18...i nie mam zamiaru od niej odchodzić! To jest ostatnia dobra wersja, a wszystkie kolejne były coraz gorsze."

Inny internauta, a było to po wydaniu Nero 9, ironicznie proponował nowe moduły w Nero 10: "edytor tekstu - arkusz kalkulacyjny - prezentacje - kalkulator - gra FPS - gra RPG na 300h zabawy (w trakcie jak będzie się uruchamiał) - dwa filmy pełnometrażowe puszczane w czasie nagrywania płyt - edytor wszystkich możliwych formatów grafiki - ooo no i ten eee.... program do nagrywania płyt."

Chociaż ta, wbrew pozorom, niepokojąca wizja nie sprawdziła się, i tak nie ma powodu do zadowolenia. Bogactwo dostępnych opcji Nero 10 okupuje zasobożernością i obciążaniem zasobów komputera. W redakcyjnym teście programów do nagrywania płyt pakiet zdobył wysokie oceny za oferowane możliwości, ale co z tego, skoro pod względem ergonomii był drugi od końca?

Bezpłatne Nero na ratunek

Przez kolejne lata alternatywą dla rozbudowanych pakietów Nero były ich wersje bezpłatne i odchudzone. W kwietniu 2011 r. producent zaproponował użytkownikom coś innego - wydanie Nero BurnLite 10 zostało zastąpione programem Nero Kwik Media - 'kwik' od angielskiego 'quick' - szybko. Nawiasem mówiąc, jest to jak na polskie warunki, nazwa dość niefortunnie dobrana; już widzimy te komentarze, jak to Nero Media "leży i kwiczy".

Nero Kwik Media - instalowanie brakujących komponentów

Nero Kwik Media - instalowanie brakujących komponentów

Kwik Media jest przedstawiany przez wydawcę jako "darmowa aplikacja do zarządzania zdjęciami, muzyką, i plikami wideo. Program posiada wszystko, co potrzebne, aby bez zbędnej i skomplikowanej technologii wyszukiwać, organizować, edytować, odtwarzać, synchronizować, nagrywać i po prostu cieszyć się plikami multimedialnymi." Nie jest to całkowicie zgodne z faktami. Obecny w programie komponent do "wypalania" płyt ograniczony jest do nagrywania plików muzycznych na płytach CD (zarówno jako MP3 - dane, jak i w formie Audio-CD).

Po pobraniu Nero Kwik Media można za to pobrać dodatek Nero Kwik Burn, rozszerzający możliwości nagrywania nośników optycznych o obsługę płyt DVD i Blu-ray. Jego ściągnięcie wymaga jednak podania adresu poczty elektronicznej - po raz kolejny zresztą, bowiem adres e-mail trzeba podać aby pobrać instalator Kwik Media z witryny Nero. Dodatkowi Kwik Burn samemu w sobie daleko do ideału - brak w nim wsparcia obrazów płyt (zarówno tworzenia, jak i nagrywania) czy trybu multisesyjnego. Jakby tego było mało, instalacja aplikacji trwa koszmarnie długo, za co winę ponosi spora ilość dodatkowych komponentów, które Kwik Media doinstalowuje.

Nero Kwik Media - interfejs programu

Nero Kwik Media - interfejs programu

Kto dziś używa Nero

Mnogość funkcji oferowanych przez pełne, płatne wydania Nero, na czele z Nero 10 Multimedia Suite Platinum HD, może przypaść do gustu użytkownikom, którzy poszukują kompleksowego rozwiązania zaspokajającego ich potrzeby związane z domową, amatorską obróbką multimediów. Nie jest to jednak regułą - każdy bardziej zaawansowany użytkownik pracuje zwykle z własnym zestawem programów i nie potrzebuje dodatków dostarczanych mu niejako "na siłę".

Jeśli chodzi zaś o Nero Kwik Media, to musimy już zadać pytanie, dla kogo właściwie przeznaczony jest ten program. Użytkownicy systemu Windows 7 funkcję nagrywania płyt mają zintegrowaną z systemem. Posiadacze starszych wersji Windows zapewne chcieliby korzystać z narzędzi łaskawiej obchodzących się z dostępnymi zasobami systemowymi. A takich nie brakuje - np. BurnAware, CDBurnerXP, ImgBurn, Ashampoo Burning Studio, InfraRecorder, K3B...

Komentarz redakcji

Na koniec drobna refleksja - czy nie staliśmy się niepostrzeżenie świadkami schyłku oprogramowania do nagrywania płyt? Kiedyś kolekcje nagrań czy filmów składowaliśmy w "klaserach", wypełnionych srebrnymi krążkami. Dziś znacznie wygodniej kupić sobie zewnętrzny dysk twardy 500 GB i na nim przechowywać multimedialną bibliotekę.

Podobnie ma się rzecz z przenoszeniem danych między komputerami - po co nagrywać plik na płycie, skoro można go skopiować na pendrive lub skorzystać z dysku internetowego (Chomikuj, Dropbox, Skydrive, Ubuntu One i wiele innych) zapewniającego synchronizację danych?

Jedyne logiczne przeznaczenie dla narzędzi takich jak Nero i alternatywy, to tworzenie kopii zapasowych oryginalnych płyt z muzyką czy filmem.

Czekamy na wasze opinie w tek kwestii.