Netflix zapowiada serial Resident Evil, tak jakby...

Netflix ujawnił szczegóły nowej produkcji w uniwersum Resident Evil, ale zaraz potem usunął wszystkie informacje.

Marka Resident Evil należy do jednych, z najbardziej wpływowych franczyz opartych na grach wideo. Produkcja studia Capcom zadebiutowała w 1996 roku i z miejsca podbiła serca graczy z całego świata. Wystarczy powiedzieć, że to właśnie ona spopularyzowała gatunek gier – survival horror. Na bazie marki powstały nie tylko liczne gry, ale również komiksy, filmy animowane i seria filmów kinowych. Okazuje się, że wkrótce powinniśmy spodziewać się również serialu na platformie streamingowej – Netflix.

Już od pewnego czasu krążyły informacje, jakoby Netflix przygotowywał produkcję opartą na kultowej serii Resident Evil. Pierwsze wiadomości na ten temat pojawiły się w raporcie portalu deadline.com, w styczniu ubiegłego roku. Do tej pory jednak, nie ogłoszono oficjalnie powstawania projektu. Portal Resident Evil Wiki poinformował właśnie, że dotarł do opisu produkcji bazującej na marce Resident Evil, który został zamieszczony na Netflix's Media Center. Opis został szybko usunięty z oficjalnej strony Netflixa, jednak informacja zdążyła się już rozprzestrzenić.

Z zarysu fabularnego możemy się dowiedzieć, że historia serialu będzie się działa dwadzieścia sześć lat od odkrycia wirusa-T, a miejscem akcji będzie miasto o nazwie Clearfield, leżące niedaleko Waszyngtonu. Jest również enigmatyczna wzmianka o Umbrella Corporation i tajemnicach, które mają zostać ujawnione w momencie "wybuchu". Możemy się zatem domyślać, że fabuła produkcji powróci do genezy wybuchu epidemii, ale prawdopodobnie otrzymamy oryginalną historię, skoro miejscem akcji nie będzie Raccoon City, ani inny obszar zaprezentowany w grach.

Biorąc pod uwagę sukcesy innych produkcji serwisu Netflix, które bazowały na kultowych seriach (jak choćby ostatnio Wiedźmin), możemy się spodziewać ciekawej propozycji. Niestety, nie wiadomo kiedy otrzymamy oficjalną zapowiedź serialu.

$źródło: twitter