Netia ma zastrzeżenia wobec porównywarki cen TP

Telekomunikacja Polska uruchomiła wczoraj porównywarkę cen internetu oraz telefonów stacjonarnych. Nie obyło się bez kontrowersji. Swoje zastrzeżenia do najnowszego pomysłu TP zgłosił jej największy konkurent - Netia. Nie obyło się także bez komentarza w sprawie Neostrady Fiber.

Ja zapamiętam tę datę, jako dzień cudów marketingowych w Telekomunikacji Polskiej - napisał na blogu Karol Wieczorek, kierownik ds. komunikacji korporacyjnej Netii.

Co tak bardzo zdenerwowało Wieczorka? Przedstawiciel Netii kpi z nowej usługi TP: "Pierwszy cud to zamiana miedzi w światłowód (vide Neostrada Fiber, czyli usługa z wykorzystaniem VDSL2)" - pisze Wieczorek. Przedstawiciel Netii przypomina, że jego firma usługi na bazie VDSL2 uruchomiła już pół roku temu.

Zobacz również:

  • Awaria w Netia! Problemy z Internetem

Sprawa rozchodzi się tak naprawdę o "drugi cud" jaki zarzuca swojemu konkurentowi Wieczorek: "TP porównuje rzeczy nieporównywalne, czyli internet sprzedawany z umową na czas określony (z drakońskimi opłatami za jej zerwanie) w dodatku na megabity na sekundę, z ofertą "jaki masz drut, taki masz internet" w umowie na czas nieokreślony z odroczoną w czasie, malejącą opłatą aktywacyjną" - wyjaśnia przedstawiciel Netii.

Alternatywny operator zarzuca TP, iż porównuje usługi w ramach oferty hurtowej BSA, zapominając o tym, że Netia ma w zasięgu LLU prawie połowę sieci TP. Inny zarzut dotyczy porównania pakietów z telefonem, gdzie lider rynku telekomunikacyjnego nie precyzuje o którą taryfę Non Stop dostępną za pośrednictwem Netii, chodzi w rzeczywistości. Wieczorek sugeruje, że z pewnością najtańszego, z minimalną liczbą minut.

Trzeci zarzut to pomijanie korzyści, jakie odnoszą klienci kupując przez stronę internetową Netii. Chodzi tu o więcej miesięcy z 50 proc. rabatem i router na 1 zł.

Telekomunikacja Polska póki co nie odnosi się do stawianych przez Roberta Wieczorka zarzutów.