Nic na siłę, wszystko dekoderem


Paradoksalnie, w przyszłości każdy komputer będzie obsługiwał format DVD, tak jak dziś pliki muzyczne, tyle że nie będzie do tego potrzebna specjalna karta. Rosnąca moc procesorów i ich zmiany konstrukcyjne spowodują, iż już niedługo każdy komputer bez najmniejszego problemu zdekompresuje i wyświetli film DVD, korzystając jedynie z programowego dekodera. Spowoduje to również zapewne lawinę nowych programów wykorzystujących tę technologię.

Być może doczekamy się również uniwersalnego interfejsu, który pozwoli dekoderom programowym na bezkonfliktową współpracę z urządzeniami zewnętrznymi, takimi jak telewizor i wzmacniacz dźwięku. Trzeba jednak jasno stwierdzić: dzisiaj nie ma innego, uniwersalnego i taniego rozwiązania, zastępującego w 100% dekoder sprzętowy przy odtwarzaniu filmów DVD.

<HR>

Nasz wybór

Najwyższą liczbę punktów zdobył VivaTec MPEG-2 DVD RealMagic, który wydaje się najbardziej uniwersalnym urządzeniem spośród testowanych. Będzie on działał praktycznie w każdym komputerze i z każdym napędem DVD-ROM, zapewniając dobrą jakość obrazu zarówno na monitorze, jak i w telewizorze. Dodatkowe możliwości manipulowania ustawieniami regionalnymi podwyższają walory tej karty.

Prawdziwi kinomani mogą wypróbować również kartę Creative Dxr2, która zapewnia znakomitą jakość obrazu na ekranie telewizora kosztem pogorszenia jakości obrazu na monitorze. Osobom, którym zależy właśnie na najwyższej jakości obrazu telewizyjnego, poleciłbym właśnie tę kartę. Możemy potraktować ją tylko jako odtwarzacz telewizyjny, nie podłączając jej do monitora. Wówczas może ona skutecznie konkurować ze stacjonarnymi odtwarzaczami DVD, zapewniając przy tym ogromne możliwości manipulowania ustawieniami regionalnymi.

<HR>

STB DVD Theater

Nic na siłę, wszystko dekoderem
To najlepszy przykład na to, jak czas potrafi zakpić sobie z producentów sprzętu. Gdybym pisał o tym dekoderze rok lub półtora roku temu, otrzymałby on wysoką ocenę i znalazł się w pierwszej trójce testowanych kart, dziś jednak nie może się równać z konkurentami.

Pierwszym problemem jest współpraca dekodera jedynie z kilkoma rodzajami kart graficznych, opartymi na układach firm: ATI, Nvidia i S3. Ograniczenie to jest spowodowane wymogiem podłączenia karty przez jedno z obsługiwanych złączy z kartą graficzną. Możliwa jest praca bez podłączenia, jednak wtedy nic nie zobaczymy na ekranie monitora.

Drugim poważnym zarzutem postawionym testowanej karcie jest jej słaba współpraca z systemem Windows 98, wynikająca z braku uaktualnionych sterowników. Z witryny internetowej można wprawdzie ściągnąć wersje beta sterowników, jednak po ich zainstalowaniu da się uruchomić jedynie odtwarzacz dołączony do systemu operacyjnego, a nie oprogramowanie z firmowej płyty. Karta poprawnie działa w Windows 95, ale coraz mniej osób używa tej wersji systemu.

W Windows 95 instalacja i konfiguracja karty przebiegły bez problemu. Dostarczona instrukcja jest raczej lakoniczna, w związku z tym pewna znajomość Windows 95 może okazać się konieczna. Jako ciekawostkę potraktujmy fakt, że udostępnione przez producenta sterowniki pozwalają na ominięcie kodowania regionalnego.

Jakość obrazu na ekranie jest dobra, nieco lepsza niż na ekranie monitora. W testowym zestawie niezbędna okazała się wymiana sterowników dla karty graficznej na standardowe, dostarczone z systemem. Powodem było uporczywe drganie obrazu, które nie pojawiało się przy standardowych sterownikach.

Obraz w telewizorze4
Obraz na monitorze3,5
Instalacja i dokumentacja1
Możliwości1,5

Creative Dxr2

Nic na siłę, wszystko dekoderem
Karta, znana i ceniona przez długi czas, swoją pozycję zawdzięcza wyśmienitej jakości obrazu na ekranie telewizora i bogatym możliwościom zmiany regionów.

Produkt dosyć ciekawy, sam nigdy chyba nie trafił do sprzedaży, a oferowany był jedynie jako część zestawu Creative Encore x2 i ostatnio x5. W niektórych przypadkach kartę można było kupić z dosyć pokaźną, oryginalną instrukcją i grami dołączonymi do zestawu, a w innych tylko jako kartę z kablem i płytą ze sterownikami.

Instalacja Dxr2 w teście przebiegła bez problemów, ponieważ połączenie z kartą graficzną zostało zrealizowane przez kabel zewnętrzny podobny do tego, którym podłączamy karty na układach VooDoo. Pozwoliło to uniknąć problemów ze współpracą z niektórymi kartami graficznymi. Niestety, nie ma róży bez kolców - taka budowa karty wprowadza spore zakłócenia w obrazie przekazywanym na monitor. Co prawda zniekształcenie kolorów można wyregulować właściwym ustawieniem monitora, lecz co wtedy, gdy nie ma takiej możliwości? Co więcej, jakość wyświetlanego filmu jest zła, jedna z najgorszych wśród testowanych dekoderów.

Drugą, zaskakującą sprawą jest brak wyprowadzenia na zewnątrz dźwięku i nietypowe gniazdo do podłączenia telewizora. Z tym ostatnim problemem poradziliśmy sobie lekko modyfikując wtyczkę S-Video (patrz artykuł "Kable i kabelki"). W przypadku dźwięku konieczne okazało się odłączenie głośników podłączonych do komputera i wstawienie w ich miejsce wzmacniacza.

Te "drobne" niedogodności rekompensowane są znakomitą jakością obrazu w telewizorze - żaden dekoder nie może konkurować pod tym względem z produktem Creative'a.

Ważnym atutem testowanego rozwiązania jest dostępność programu, pozwalającego na dowolną zmianę regionów i wielu ustawień karty, co tłumaczy jej tytuł niekwestionowanego króla "zmian".

Obraz w telewizorze5
Obraz na monitorze2
Instalacja i dokumentacja3
Możliwości5