Nic na siłę, wszystko dekoderem


Cinemaster 1.2C

Nic na siłę, wszystko dekoderem
Karta niesłusznie nazywana Cinemaster II. Małe zamieszanie w nazewnictwie jest spowodowane przekonaniem wielu sprzedawców, że wersja druga karty jest nowsza niż 1.2C, lecz to właśnie karta w wersji 1.2C jest ostatnim produktem firmy Quadrant. Ta drobna niejasność może spowodować niemałe problemy przy poszukiwaniu sterowników na stronie internetowej producenta.

Karta zwraca uwagę małą liczbą złączy na "śledziu", gdzie znajdują się tylko wyjścia telewizyjne i dźwięku. Na karcie umieszczone jest także złącze do podłączenia z kartą graficzną, ale wcale nie trzeba go wykorzystywać. Jak więc połączyć dekoder z kartą graficzną? Połączenie jest realizowane poprzez magistralę PCI! Takie rozwiązanie zapewnia wysoki stopień zgodności z różnymi kartami graficznymi i brak jakichkolwiek zakłóceń spowodowanych szeregowym łączeniem urządzeń. Co najważniejsze, karta nie odmówiła współpracy z żadną z podłączanych kart graficznych, co świadczy o znakomitej realizacji pomysłu.

Obraz na ekranie monitora był dobry, chociaż niektóre dekodery osiągnęły lepsze rezultaty. Podobnie było przy wykorzystaniu telewizora - w tej kategorii nie do pobicia jest jednak Dxr2.

Niestety, kartę dostarczono z dosyć skromnym wyposażeniem. Dostajemy tylko 2 dyskietki, w tym jedna zawiera sterowniki, druga - program do odtwarzania filmów. Mimo to karta ma dosyć ciekawe możliwości. Szczególnie godna uwagi jest opcja dotarcia do dowolnego rozdziału filmu, umożliwiająca dokładne zbadanie zawartości dysku i czasami odnalezienie fragmentów, nie dostępnych z menu dysku. Wadą jest brak możliwości zmiany regionów.

Obraz w telewizorze4
Obraz na monitorze4
Instalacja i dokumentacja1
Możliwości3,5

LS 220

Nic na siłę, wszystko dekoderem
Oceny mówią same za siebie, to chyba największy niewypał wśród testowanych urządzeń. Karta instaluje się poprawnie, jednak to, co zobaczymy na ekranie zarówno monitora, jak i telewizora, po prostu nie przystoi dekoderom sprzętowym. Wyświetlana jest tylko część ekranu, po lewej stronie obraz wciąż skacze, uniemożliwiając oglądanie filmów.

Ciekawy jest sposób połączenia dekodera z kartą graficzną. Pierwsza możliwość to połączenie przez złącze wewnątrz komputera z jedną z obsługiwanych kart graficznych. Druga ewentualność to kabel typu loopback. Wówczas jednak obraz zajmuje całą powierzchnię monitora.

Raczej skromna dokumentacja i brak dodatkowych elementów zestawu również nie nastrajają optymistycznie. Jest to jedyne urządzenie, które zasłużyło na miano antydekodera i należy od niego trzymać się z daleka.

Po tym, co można przeczytać na stronie internetowej producenta układu, należało spodziewać się interesującej karty o bogatych możliwościach. Ponieważ istnieją i są sprzedawane inne karty zbudowane na bazie tej kości, trudno sobie wyobrazić, by stwarzały one tak duże problemy. Prawdopodobnie zawinił więc albo niechlujny projekt karty, albo wadliwe sterowniki.

Obraz w telewizorze1
Obraz na monitorze1
Instalacja i dokumentacja1
Możliwości1

Dooin CoolDVD

Nic na siłę, wszystko dekoderem
Bliźniak karty Dxr2 - tak można nazwać ten dekoder, ponieważ oba używają tego samego zestawu układów dekodujących i wyglądają prawie identycznie. Na tym jednak podobieństwa się kończą.

Przygotowany przez firmę Dooin odtwarzacz jest zupełnie inny i nam podobał się bardziej niż ten dla Dxr 2. Z pozostałych różnic istotna jest jedna - na karcie znalazło się wyjście dźwięku analogowego, zabrakło natomiast miejsca na złącze S/PDIF, co uniemożliwia podłączenie dekodera Dolby Digital.

Karta instaluje się standardowo i bez żadnych problemów. W pudełku znajdujemy wszystko, co jest niezbędne do podłączenia. Obraz w telewizorze jest prawie tak dobry, jak w przypadku karty "bliźniaka". Karta wypada natomiast zdecydowanie lepiej przy współpracy z monitorem komputerowym.

Niestety, z tą kartą nie działają programy do zmiany regionów, przygotowane dla karty Dxr2. Co więcej, dla testowanej karty nie były dostępne w chwili pisania tego artykułu żadne rozszerzenia programowe, pozwalające usunąć problem regionalizacji. Szkoda, bo byłaby to wówczas prawdziwa gratka dla jej posiadaczy.

Obraz w telewizorze4,5
Obraz na monitorze3
Instalacja i dokumentacja2
Możliwości3
ónw