Nie żyje Ennio Morricone. Sprawdź, w jakich filmach na Netflixie i HBO GO możesz usłyszeć muzykę mistrza

W dniu dzisiejszym, nad ranem, zmarł wybitny włoski kompozytor - Ennio Morricone. Napisał muzykę do blisko 500 filmów i seriali, w tym do oskarowej "Nienawistnej Ósmeki" Quentina Tarantino.

Jak podała włoska "la Republica", w dniu dzisiejszym, w wieku 91 lat zmarł Ennio Morricone - wybitny kompozytor i artysta. Muzyk przebywał w jednym z rzymskich szpital już od kilku dni, w skutek powikłań po poważnym upadku. Niestety, nad ranem przekazano wieści o jego śmierci.

Przez większą część swojego życia, a co za tym idzie kariery. Morricone związany był z kinem. Zasłynął jako autor muzyki do "spaghetti westernów", w szczególności tych autorstwa Sergio Leone, jak: "Dobry, zły i brzydki", "Za garść dolarów" czy "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie". Choć to właśnie one przyniosły mu światową popularność, to muzyk nie chciał się do nich ograniczać i tworzył ścieżki zarówno do filmów gangsterskich ("Nietykalni"), dramatów wojennych ("Ofiary Wojny"), thrillerów ("Frantic") czy horrorów (Egzorcysta 2: Heretyk).

W trakcie swojej wieloletniej kariery przygotował muzykę do blisko 500 filmów i seriali. Na najważniejszą nagrodę w kinematografii - Oskara, musiał jednak czekać, aż do 2016 roku. Wówczas, za współpracę z Quentinem Tarantino, otrzymał statuetkę za najlepszą muzykę do filmu "Nienawistna Ósemka". Co ciekawe, już niemal dekadę wcześniej, w 2007 roku, Morricone otrzymał specjalnego Oskara za całokształt twórczości.

Jeśli chcecie posłuchać muzyki mistrza, to już teraz na Netflixie możecie obejrzeć oskarową "Nienawistną Ósemkę", "Bugsy'ego" czy "Na Linii Ognia". Warto też zainteresować się filmem dokumentalnym "Cmentarz na Smutnym Wzgórzu: Rekonstrukcja", w którym grupa fanów westernu „Dobry, zły i brzydki” próbuje odtworzyć cmentarz z kultowej sceny filmu. Jeśli lubicie klasyki, to z pewnością spodoba wam się również "Pewnego razu na Dzikim Zachodzie", które możecie obejrzeć na HBO GO.

Zobacz również: Samsung QLED Q60T 2020 - testujemy najtańszego QLED'a