Niebo w ogniu - największe katastrofy kosmiczne

To co odległe i niezbadane zawsze pociągało ludzkość. Wraz z postępem technologicznym stało się możliwe odkrywanie najdalszych zakątków Ziemi. Ale nie tylko. Niestety wielkie odkrycia prawie zawsze wymagają poświęcenia i ofiar. Nie inaczej było z eksploracją kosmosu.

Katastrofa promu "Chellenger" w w 1986 roku

Pierwsze próby podbicia galaktyki miały miejsce w połowie XX wieku. Zbiegło się to też niestety z kosmicznym wyścigiem USA i ZSRR, co niewątpliwie wpłynęło na wydarzenia, które doprowadziły do śmierci tak wielu osób.

Katastrofa na kosmodromie Bajkonur

  • Data - 24 października 1960
  • Miejsce - Bajkonur/ZSRR
  • Liczba ofiar - 92 (oficjalnie)

Jest to wypadek, o którym dość rzadko mówi się w kontekście katastrof kosmicznych. Co prawda nie miała ona miejsca podczas startu, lotu czy powrotu tak jak w innych przypadkach, jednak też miała duży związek z próbami podboju kosmosu. Cała sprawa była utajniona przez władze ZSRR aż do lat 90-tych XX wieku.

Podczas ostatnich prac nad rakietowym międzykontynentalnym pociskiem balistycznym R-16 doszło do wybuchu, na skutek którego zginęły 92 osoby. A przynajmniej oficjalnie. Mówi się o nawet 200 możliwych ofiarach, jednak nie jest to potwierdzone.

Podczas przygotowań do lotu próbnego, silniki drugiego stopnia niespodziewanie się uruchomiły, co poskutkowało śmiercią wojskowych, cywili i inżynierów, którzy pracowali na platformie. Jedną z ofiar był Mitrofan Niedielin, głównodowodzący projektem wojskowy.

Mówi się, że powodem wybuchu były błędy proceduralne. Zaczęło się od napraw. Zauważono, że Programowalny Dystrybutor Napięcia (PDN), który miał uruchamiać poszczególne komponenty rakiety, nie działa prawidłowo. Po dokonaniu naprawy, jeden z inżynierów pozostawił go w końcowej pozycji. Dodatkowo w obawie przed problemami z uruchomieniem akumulatorów ze względu na niską temperaturę, podłączono je, aby wydzielały ciepło. Podczas procedury testowej miały zostać odłączone i ponownie uruchomione w odpowiednim momencie. Niestety większość personelu nie wiedziała o tym. Jeden z inżynierów zauważył, że PDN znajduje się w nieodpowiedniej pozycji i przestawił go. Spowodowało to połączenie obwodu i niespodziewane uruchomienie silników co doprowadziło do eksplozji.

Ludzie znajdujący się najbliżej zostali spopieleni, ci dalej spaleni żywcem lub otruci gazami. Jednym z ocalałych był Michaił Jangiel, projektant systemu. Zapytany przez Chruszczowa dlaczego przeżył, powiedział, że poszedł zapalić i to wszystko jego wina. Wybuch na kosmodromie zarejestrowały kamery, które uruchomiły się wraz z procedurą startową.

Apollo 1

  • Data - 27 stycznia 1967
  • Miejsce - Przylądek Kennedy’ego/USA (obecnie: przylądek Canaveral)
  • Liczba ofiar - 3

Miała to być pierwsza załogowa misja programu Apollo zaplanowana na luty 1967 roku. Podczas jednego z testów w centrum dowodzenia na wyrzutni wybuchł pożar, co spowodowało śmierć całej załogi wahadłowca. Mimo szeroko zakrojonego śledztwa nigdy jednoznacznie nie udało się określić źródła ognia. Winę za śmierć załogi przypisano błędom projektowym i wadom konstrukcyjnym modułu dowodzenia. Został on skonstruowany przez amerykańską firmę North American Aviation.

Wnętrze spalonego modułu
źródło: www.universetoday.com

Wnętrze spalonego modułu

źródło: www.universetoday.com

Na styczeń był zaplanowany start próbny. Nie obawiano się o bezpieczeństwo, ponieważ silniki nie były zalane paliwem. Sam test miał na celu sprawdzenie, czy nie wystąpią trudności z odłączeniem zewnętrznych przewodów od rakiety i przełączeniem na zasilanie wewnętrzne modułu dowodzenia. Od samego początku pojawiały się problemy, które ostatecznie opóźniły testy o prawie pięć godzin. Po pomyślnym sprawdzeniu wszystkich funkcji astronauci sprawdzali jeszcze listę kontrolną, kiedy nastąpił chwilowy zanik napięcia. Po odzyskaniu połączenia, obsługa naziemna usłyszała od załogi informacje o wybuchu pożaru wewnątrz centrum dowodzenia. Jednemu z astronautów udało się dotrzeć do włazu, który miałby się otwierać do wewnątrz. Ze względu na różnice ciśnień nie udało się to, co spowodowało śmierć całej załogi wewnątrz modułu. Obsłudze naziemnej dopiero po 5 minutach udało się otworzyć właz. Ciśnienie, temperatura oraz mieszanina gazów sprawiły, że stopiły się nylonowe skafandry łączące z wężami systemu podtrzymywania życia.

Sojuz 1

  • Data - 24 kwietnia 1967
  • Miejsce - kosmodrom Bajkonur/ZSRR (start)
  • Liczba ofiar - 1

Wystrzelenie rakiety Sojuz 1 było testem przez misją mającą na celu lądowanie na Księżycu. W planach miał być spacer kosmiczny oraz przejście dwóch kosmonautów z Sojuza 2 (miał być wystrzelony dzień później) do Sojuza 1. Przedsięwzięcie miało na celu m.in pokazanie, że to Rosja jest na czele wyścigu kosmicznego. Szczególnie, że kilka miesięcy wcześniej zdarzył się wypadek załogi Apollo 1. Mimo wykrycia wielu usterek i problemów zaobserwowanych w poprzednich lotach tego typu modułów, została podjęta decyzja o realizacji planu. Odpowiadali za nią Leonid Breżniew oraz marszałek Dmitrij Ustinow.

Wystrzelenie Sojuza 1 przebiegło bez żadnych problemów. Po uzyskaniu przez statek zaplanowanej orbity, okazało się, że jeden z paneli słonecznych nie rozwinął się do końca. Poskutkowało to możliwością dostarczenia do Sojuza 1 tylko połowy energii, która była potrzebna do prawidłowego działania systemów. Niestety w trakcie przestały działać kolejne elementy, w tym wysokościomierz oraz stabilizacja, co spowodowało wirowanie statku. W międzyczasie załoga naziemna podjęła decyzję o zakończeniu misji i próbie sprowadzenia Sojuza 1 na powierzchnię.

Pilotowi udało się ręcznie opanować statek i za drugim razem skierować go w stronę Ziemi. Kolejna awaria, tym razem czujnika ciśnienia atmosferycznego, spowodowała, że nie otworzył się spadochron główny. Nie zadziałały także spadochrony dodatkowe. Sojuz 1 wraz z pilotem na pokładzie uderzył w powierzchnię Ziemi z prędkością ponad 50m/s. Jest to porównywalne z uderzeniem meteorytu o masie 2,8 tony. Prochy Władimira Komarowa zostały wmurowane w mur Kremla.

Pilotem rezerwowym Sojuza 1 był Jurij Gagarin. W przypadku niedyspozycji Komarowa, to on wyruszyłby na kwietniową misję.

Sojuz 11

  • Data - 6 czerwca 1971 - lądowanie 29 czerwca 1971
  • Miejsce - kosmodrom Bajkonur (start)
  • Liczba ofiar - 3

Misja Sojuza 11 miała na celu drugą wizytę na stacji kosmicznej Salut 1. Praktycznie cała misja przebiegła bez żadnych problemów. Sojuz 11 wystartował z kosmodromu Bajkonur 6 czerwca 1971 roku. Astronauci spędzili na stacji 22 dni po czym nastąpiła procedura powrotu na Ziemię. Tutaj też wszystko przebiegało poprawnie do pewnego momentu.

Na wysokości 170 km nad ziemią miało miejsce planowane podzielenie statku na dwie części. W trakcie otworzył się zawór wyrównujący ciśnienie w kapsule lądownika. Prawidłowo powinno to nastąpić na wysokości około 5 km nad powierzchnią. W statku doszło do gwałtownej dekompresji. W czasie niespełna 4 minut ciśnienie wewnątrz spadło z 920 mm Hg do zera. Sojuz 11 wylądował poprawnie. Załoga jednak była martwa. Dochodzenie wykazało, że kosmonauci ponieśli śmierć po około 40 sekundach od podziału statku.

Katastrofa promu Challenger

  • Data - 28 stycznia 1986
  • Miejsce - wybrzeże Florydy/USA
  • Liczba ofiar - 7

Katastrofa miała miejsce nad terytorium Florydy. Już w pierwszej sekundzie po starcie doszło do awarii pierścienia uszczelniającego w silniku dodatkowym. W konsekwencji tej usterki, w 45 sekundzie lotu zaczął wydobywać się jęzor ognia, który stale się powiększał. Obejmował on m.in. silnik zewnętrzny oraz mocowanie rakiety. Ogień wypalił dziurę w zbiorniku, co spowodowało oddzielenie się od dolnego mocowania. Zniszczeniu uległ także drugi zbiornik. W wyniku katastrofy zginęła cała załoga składająca się z 7 osób. Wrak wahadłowca został wydobyty po długiej akcji poszukiwawczej z Oceanu Atlantyckiego.

Na pokładzie znajdowała się m.in. nauczycielka Christa McAuliffe. Była ona pierwszą osobą wysłaną na misję w ramach programu "Nauczyciel w kosmosie". W związku z tym start obserwowała duża liczba dzieci i młodzieży. Badania wskazują, że już po godzinie od katastrofy, wiedziało o niej około 86% amerykanów. Po wypadku została powołana przez prezydenta Ronalda Regana komisja Rogersa, która miała za zadanie zbadać przyczyny katastrofy. Spowodowała ona także ponad 2,5 roczną przerwę w misjach kosmicznych USA.

Katastrofa promu Columbia

  • Data - 1 lutego 2003
  • Miejsce - USA
  • Liczba ofiar - 7 osób

Start promu Columbia przebiegł bez większych problemów. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać. Okazało się, że podczas wznoszenia, od zbiornika oderwał się fragment pianki, który uderzył w skrzydło orbitera. Spowodowało to wyrwanie dziury o średnicy ok 25 cm w osłonie termicznej skrzydła. W momencie, kiedy prom był już na orbicie, uszkodzenie zostało zauważone przez załogę. Z powodów organizacyjnych nie udało się jednak sprawdzić, czy usterka jest na tyle poważna, żeby podejmować działania. Dopiero w trakcie wejścia w atmosferę, kiedy prom zmierzał już w stronę ziemi, okazało się, że problem może zagrażać życiu załogi.

W trakcie przelotu przez termosferę, plazma stopiła poszycie. Mogła się także dostać do środka promu. Spowodowało to drastyczny wzrost temperatury oraz uszkodzenie wielu elementów wewnątrz. Columbia rozpadła się na kilka fragmentów będąc jeszcze w powietrzu. Zginęła cała, siedmioosobowa załoga. Po tej katastrofie ponownie nastąpiła przerwa w misjach kosmicznych USA. Prom Discovery był pierwszym, który wystartował. Misja rozpoczęła się 26 lipca 2005 roku.