Niech mrok będzie z Tobą. Sprawdziliśmy betę Diablo 2 Resurrected

Diablo 2 Resurrected pojawi się na rynku już 23 września. W ciągu ostatnich kilku dni mieliśmy okazję zobaczyć, jak odświeżona wersja klasyka sprawdza się w akcji. Wszystko dzięki beta testom. Na podstawie kilkunastu godzin spędzonych z wskrzeszonym Diablo wyrobiłem sobie opinię na temat tego, czy warto kupić Diablo 2 Resurrected na premierę.

fot. Blizzard Entetainment

W oryginalne Diablo 2 pierwszy raz zagrałem w okolicach 2005 roku, czyli około 5 lat po światowej premierze produkcji. Wtedy, jako dla młodego chłopaka było to wielkie przeżycie. Mroczny, tajemniczy klimat i ta cała otoczka kultu, która wyrosła wokół produkcji Blizzarda mocno działała na wyobraźnię. Do dziś pamiętam słowa "strzeżcie się demony i bestie" wypowiadane gardłowym głosem Barbarzyńcy po wkroczeniu na teren Krwawego Wrzosowiska. Przez te 15 lat kilkukrotnie wracałem do mrocznego świata Sanktuarium, aby walczyć z hordami bestii i ratować świat oraz jego mieszkańców przed zagładą. Z wielkim entuzjazmem przyjąłem informację, że powstaje odświeżona wersja Diablo 2.

Kiedy tylko pojawiła się taka możliwość, od razu zanurzyłem się ponownie w ten tajemniczy świat. Po uruchomieniu bety na wstępie otrzymaliśmy informację, że nie jest to ostateczna wersja gry i kilka elementów zostanie poprawionych na premierę. I bardzo dobrze, ponieważ trafiło się trochę błędów. W testach do dyspozycji mieliśmy 5 podstawowych klas postaci: barbarzyńcę, czarodziejkę, amazonkę, paladyna i druida. Zabrakło nekromanty i zabójczyni. Prawdopodobnie te postaci nie zostały jeszcze w 100 procentach ukończone. Wróćmy jednak do sedna sprawy, czyli wrażenia, jakie pozostawiła po sobie beta Diablo 2 Resurrected.

Zobacz również:

  • Diablo 2 Resurrected z nową zawartością po premierze
  • Diablo 2 Resurrected - filmowy zwiastun pokazuje potężne demony
  • Diablo 2 Resurrected – twórcy remastera ofiarami Blizzard Entertainment?
Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Podczas wyboru postaci na pierwszy rzut poszedł nie kto inny, jak Barbarzyńca. Ekran ładowania, chwila stresu, czy wszystko będzie wyglądało tak, jak sobie to wyobraziłem i po kilku sekundach lądujemy w Obozowisku Łotrzyc. Widziałem już wcześniej screeny i materiały z rozgrywki, jednak z tyłu głowy kołatał się lekki niepokój, czy twórcy nie będą chcieli pójść w stronę Diablo 3, jeśli chodzi o oprawę wizualną. Na szczęście po rozpoczęciu rozgrywki od razu dało się wyczuć specyficzny klimat "dwójki". Mroczna, odarta z resztek nadziei na lepsze jutro lokacja aż kipi tajemniczością. W oryginalnej wersji dało się to bardzo mocno odczuć, jednak teraz, kiedy modele postaci, budynków i innych elementów otoczenia są tak bardzo napakowane szczegółami, to wrażenie potęguje się jeszcze bardziej. Animacja ruchu postaci została świetnie odwzorowana. Nie jest to już sztywny krok jak w grze z 2000 roku, jednak twórcy nie przesadzili także w drugą stronę. Mamy tutaj do czynienia z w miarę realistycznym oddaniem specyfiki poruszania się postaci. Krótka rozmowa z Akarą w obozie i czas wyruszyć na bój.

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Po przejściu przez most w stronę Krwawego Wrzosowiska na uszy wylał się miód w postaci wypowiadanego przez Barbarzyńcę, kultowego dla mnie sformułowania. Spomiędzy drzew wyłania się pierwszy wróg, w ręku dzierżę topór, podchodzę bliżej, atak. Kilka Upadłych Demonów pada na ziemię a ja czuję pierwszy zawód. W wersji testowej niezbyt podoba mi się system kolizji. Konkretnie chodzi spotkanie się ostrza z ciałem wrogiej jednostki. Mając w rękach dużą, ciężką broń, chciałbym poczuć jej siłę uderzenia. Niestety odniosłem wrażenie, że przecinam powietrze, a jakaś niezidentyfikowana siła zadaje przeciwnikom obrażenia. To samo tyczyło się czarów oraz efektów w postaci błyskawic czy ognia. Wyglądają bardzo efektownie, jednak brakuje im nieco "mocy".

Pozostając jeszcze przez chwilę przy błędach, dość często zdarzało się, że przeciwnicy w niewyjaśniony sposób teleportowali się w inne miejsca na mapie. Było to dość irytujące, kiedy mam przed sobą wroga i nagle ten znika, aby po chwili pojawić się za moimi plecami. W pewnym momencie zdarzyło się także, że po ponownym uruchomieniu gry wszystkie postępy zostały zapisane na koncie poza jednym, niezwykle istotnych elementem. Wszystkie portale, które znalazłem po drodze zostały dezaktywowane uniemożliwiając szybką podróż. Testy beta rządzą się jednak swoimi prawami i wierzę, że wszystkie te niedogodności zostaną do dnia premiery naprawione.

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Graficznie Diablo 2 Resurrected wygląda rewelacyjnie. Bałem się, że twórcy sięgną po elementy "cukierkowej" stylistyki jaką znamy z Diablo 3. Na szczęście lokacje oraz modele postaci są świetnie odwzorowane na podstawie mrocznego i tajemniczego klimatu z oryginału. Na bardzo duży plus zasługują także efekty odbicia w kałużach. Robi to niesamowite wrażenie. To samo tyczy się wizualizacji czarów oraz efektów specjalnych broni. Wiązki energii, błyskawice czy ogień oświetlają na chwilę okolicę, aby po chwili rozpętać wojenną wrzawę pośród hordy przeciwników. Dla każdego, kto jednak chciałby wrócić do klimatu znanego sprzed 21 lat został przygotowany specjalny tryb Legacy. Po jego uruchomieniu nasz ekran zaleje fala pikseli, które doskonale znamy ze starego, poczciwego Diablo 2 z 2000 roku.

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Podsumowując wszystkie wrażenia, które przyniosła ze sobą beta Diablo 2 Resurrected, mogę śmiało stwierdzić, że będzie to produkcja udana. Starsi fani serii wrócą do kultowego uniwersum, które będzie wyglądało na prawdę dobrze i kolejny raz zanurzą się w tajemniczej historii. Jest to także świetna okazja, aby pokazać grę młodemu pokoleniu, które wychowało się na "ładnych" grach, i być może stylistyka oraz pikseloza oryginalnej wersji mogła ich nieco od siebie odepchnąć. Błędy, które pojawiły się w wersji testowej najprawdopodobniej uda się usunąć do premiery. Ja już wiem, pisząc te słowa przy ścieżce dźwiękowej z Diablo 2, że pod koniec września z wielkim entuzjazmem, i wręcz dziecięcą radością wrócę do Sanktuarium, aby kolejny raz w życiu pokonać wcielenie wszelkiego Zła i uratować ludzkość przed niechybną śmiercią.

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Diablo 2 Resurrected Beta (fot. Damian Kubik)

Tekst pisany na podstawie beta testów Diablo 2 Resurrected na konsoli Xbox One X.

Zobacz także: Diablo 2 Resurrected – data premiery, wymagania, platformy. Sprawdź, co już wiemy