Niemieckie serwery Tor zatrzymane przez policję

Niemiecka policja zatrzymała kilka tamtejszych serwerów sieci Tor jako dowody w sprawie o dystrybucję pornografii dziecięcej.

Serwery Tor działają na zasadzie non-profit i są obsługiwane przez ochotników, którzy poświęcają swój czas na ich obsługę oraz udostępniają zasoby swoich serwerów oraz łącz internetowych na potrzeby sieci Tor. Tor jest bardzo rozpowszechniony np. w Chinach, jako jedna z najskuteczniejszych metod omijania tamtejszej cenzury Internetu.

Kilka dni temu na zlecenie prokuratury w Konstanz policja zajęła dziesięć serwerów działających w sieciach siedmiu różnych niemieckich ISP. Wszystkie serwery były równocześnie węzłami Tor. Prawdopodobnie niemiecka prokuratura zajęła serwery ponieważ ich adresy IP znaleziono w logach serwerów z pornografią dziecięcą. Kilka z nich zamknięto w ostatnich akcjach przeciwko sieciom pedofili. Być może prokuratura ma nadzieje wydobyć z serwerów Tor informacje o oryginalnych adresach IP, z których łączyły się osoby przeglądające te strony.

Tor jest stworzoną przez Electronic Frontiers Foundation implementacją "routingu cebulowego", techniki zapewniającej anonimowość i poufność połączeń internetowych. Pomimo, że znana od początku lat 90-tych (prace D. Chauma) to dopiero Tor stał się naprawdę rozpowszechnionym i łatwym w użyciu programem, który tę technikę implementuje. Obecnie sieć serwerów Tor liczy ponad 700 węzłów na całym świecie, zapewniającym sumaryczną przepustowość około 200 Mbit/sek.

Niewątpliwie jest to pierwsza tego typu akcja na tak dużą skalę i pozwoli ona w praktyce zweryfikować na ile skuteczna jest anonimowość zapewniana przez sieć Tor. Teoretycznie jest ona bardzo wysoka, bo każde połączenie przechodzi przez trzy przypadkowe węzły, z których żaden nie zna całej ścieżki. Złamanie anonimowości połączenia wymagałoby więc ciągłego monitoringu wszystkich węzłów sieci.

Aktualizacja: 16 września 2006 10:50

Twórcy projektu Tor poinformowali, że informacje zatrzymaniu serwerów Tor w Niemczech są mocno przesadzone. Według nich w Niemczech policja istotnie zajęła dziesiątki komputerów, których adresy IP prawdopodobnie znaleziono w logach serwerów z pornografią dziecięcą. Tylko sześć z nich było serwerami Tor, a żadnemu z ich właścicieli nie postawiono żadnych zarzutów. Akcja policji nie jest więc skierowana specjalnie przeciwko sieci Tor, a kilka należących do niej węzłów zatrzymano niejako przy okazji.