Niespecjalnie gorący ogień

Snapfire to zupełnie nowy cyfrowy fotoalbum, ciekawy, ale w wersji 1.0 ustępujący istniejącej, mocnej konkurencji.

Firma Corel rozpoczęła jesienną ofensywę, w której biorą udział nie tylko weterani po liftingu, jak Paint Shop Pro XI, ale też zupełnie nowi poborowi. Taką nowością jest Snapfire, fotoalbum przeznaczony do domowego użytku. Trochę spóźniona to premiera, bo użytkownicy od dłuższego czasu mieli do wyboru wiele ciekawych aplikacji, bezpłatnych i komercyjnych, łącznie z produktami takich gigantów jak Adobe (Adobe Photoshop Album) czy Google (Picasa). Snapfire ma być jednak czymś więcej niż tylko aplikacją do segregowania zdjęć, można go umieścić między typowymi fotoalbumami a domowymi edytorami grafiki rastrowej. Program jest dostępny bezpłatnie w wersji "public preview" można także wybrać wersję komercyjną, Snapfire Plus, kosztującą niecałe 40 dolarów i wyposażoną w nieco więcej funkcji retuszerskich. Jak dotąd, nie ma polskiej wersji językowej.