Niespodzianka w Windows 10 i 11? Czy przyjemna? To zależy...

Działanie Microsoftu przypomina akcję, którą niegdyś przeprowadziło Apple. I również mało kto był z niej zadowolony.

Fot.: Towfiqu barbhuiya/Unsplash

W 2014 roku Apple postanowiło uszczęśliwić wszystkich użytkowników iTunes poprzez dodanie do ich biblioteki albumu zespołu U2 o tytule "Songs of innocence". Choć był on rozdany za darmo, szybko okazało się, że ekipa Bono nie jest aż tak lubiana na całym świecie, jak to się wszystkim zadawało, zaś użytkownicy błyskawicznie zaczęli szukać sposobów na usunięcie tego niechcianego prezentu. Co więcej - wielu z nich potraktowało go niczym wirusa i frazy typu "U2 Apple Virus" były przez pewien czas jednymi z najczęściej wpisywanych do wyszukiwarek.

Teraz wielu użytkowników systemów Windows 10 i Windows 11 zostało zaskoczonych odkryciem, że w ich systemie znalazła się aplikacja Spotify. Została zainstalowana z Microsoft Store bez pytania kogokolwiek o zdanie i jakiegokolwiek uprzedzenia - zupełnie jak ów feralny album U2 w iTunes. Nie wiadomo jeszcze, czy jest to spowodowane decyzją Microsoftu czy też jakimś bugiem. Producent póki co nie wydał żadnego oświadczenia w tej sprawie, a na platformach społecznościowych pojawiają się kolejne głosy oburzonych ludzi, którzy odkryli obecność w systemie niechcianego oprogramowania.

Zobacz również:

Niespodzianka w Windows 10 i 11? Czy przyjemna? To zależy...

Fot.: Windows Latest

Oczywiście Spotify samo w sobie nie jest w żaden sposób szkodliwe, ale mamy tu dwie irytujące rzeczy. Pierwsza - nie każdy korzysta z tego serwisu. Druga jest znacznie poważniejsza. Chodzi mianowicie o to, że ktoś może manipulować posiadanym przez Ciebie systemem Windows, nie pytając o Twoją zgodę i dodawać do niego aplikacje. A skoro może dodawać, istnieje także ryzyko, że może również je usuwać. A to przypomina po prostu sytuację, w której włamywacz dostał się do Twojego urządzenia i robi na nim, co chce. Mało to przyjemne, prawda?

Microsoft już wcześniej dodawał do Windows różne aplikacje "rozrywkowe". W Windows 10 mieliśmy różne casualowe gry, jak Candy Crush Saga. I to również nikomu się nie podobało. Oczywiście jeśli korzystasz ze Spotify, nie będzie to dla Ciebie aż takim problemem, jednakże pozostaje fakt, że Microsoft ma dostęp do tego, co znajduje się w systemie i używa tej furtki bez pytania.

Źródło: Windows Latest