Niewiele zmian w telekomunikacji

Opublikowany przez Urząd Komunikacji Elektronicznej "Raport o stanie rynku telekomunikacyjnego w 2005 roku" przynosi podobne wnioski co jego poprzednia edycja". Telekomunikacja Polska wciąż "rządzi" na polskim rynku usług telekomunikacyjnych. Pod względem przychodów alternatywni operatorzy zdołali odebrać TP niecałe 0,7%, zwiększając swój rynkowy udział w połączeniach stacjonarnych do nieco ponad 15%. Tradycyjnie dynamicznie rozwijały się usługi telefonii komórkowej i dostępu do internetu. Jak wynika z opracowania UKE ceny połączeń w Polsce są jednak wciąż wyższe niż w UE, a penetracja szerokopasmowych usług dostępu do internetu na koniec 2005 r. sięgała nieco ponad 2%, podczas gdy średnia unijna to 11%.

Niewiele zmian w telekomunikacji

Rynek telefonii stacjonarnej, mierzony liczbą łączy abonenckich, w jeszcze większym stopniu zmonopolizowany był przez TP. Do tego operatora na koniec 2005 r. należało 10,6 mln łączy - czyli 90% ich ogólnej liczby. W tej kategorii najbliższym konkurentem TP była Telefonia Dialog, do której należało 3,2% linii.

W zakresie usług telefonii stacjonarnej jeszcze bardziej uwidocznił się trend polegający na zmianie struktury sprzedaży operatorów. Abonament i instalacja stanowi już blisko 50% ich przychodów, podczas gdy jeszcze w 2003 roku odsetek ten wynosił średnio 36%.

Niewiele zmian w telekomunikacji

Ponownie - chociaż w niewielkim zakresie - zmieniła się struktura przychodów generowanych z poszczególnych usług realizowanych w sieciach stacjonarnych. Najwięcej przyniosły operatorom połączenia lokalne i strefowe, wyraźnie wzrósł udział połączeń do sieci ruchomych. Na koniec 2005 r. firmy telekomunikacyjne odnotowały kolejny spadek internetowych połączeń w systemie dial-up.

UKE na podstawie badań znanej firmy Teligen podaje, że średnie miesięczne wydatki na telefonię stacjonarną polskich gospodarstw (obejmujące połączenia i abonament, wyrażone w euro) stawiają nas w czołówce najdroższych krajów w Europie. Z tych samych badań wynika jednak, że średni koszt np. 3 minutowego połączenia lokalnego w 2005 r. wynosił w Polsce 9,3 eurocenta i był niższy od średniej UE (12,4 eurocenta). Inaczej jest natomiast w przypadku połączeń międzystrefowych. Według szacunków Teligen na koniec 2005 r. średni koszt talie go połączenia w Unii Europejskiej wynosił 25,4 eurocenta, podczas gdy w Polsce aż 37,8 eurocentów. Droższe były tylko Węgry (38,1) i Włochy (39,9). Podobne wnioski odnoszą sie także do połączeń międzynarodowych. W tym rankingu Polska ponownie znalazła się w czołówce najdroższych krajów europejskich. Na jakość analiz Teligem ma jednakże wpływ nieuwzględnienie części ofert alternatywnych operatorów czy połączeń realizowanych przez bramki VoIP.

Niewiele zmian w telekomunikacji

Tradycyjnie znacznie dynamiczniej rozwijał się rynek telefonii komórkowej, z której w 2005 r. korzystało już 29,2 mln klientów. UKE powołując się na dane Komisji Europejskiej wskazuje jednak na stosunkowo niską penetrację tego rynku w Polsce. W 2005 r. wzrosła ona z 60,45 do 76,5%, jednakże średnie europejska przekroczyła już 91%. Z szacunków firmy PMR wynika, że ten próg w Polsce przekroczony zostanie dopiero w 2008 roku. Jako pozytywne zjawisko UKE wskazuje systematyczny spadek cen połączeń komórkowych. Z analiz własnych urzędu - wykorzystujących badania Teligen - wynika jednak, że koszt korzystania z telefonii komórkowej w Polsce jest wciąż znacznie wyższy niż w innych krajach europejskich. Przykładowo średni roczny kosz korzystania z telefonu komórkowego (w systemie abonamentowym) w naszym kraju wynosił 911 euro, podczas gdy unijna średnia wynosi 666 euro. Podobnie jest w przypadku usług prepaid - na koniec 2005 r. Polska (712 euro), razem z Czechami (817) i Słowacją (908) należała do grona krajów o najdroższych połączeniach na kartę. UKE zaznacza jednak, że na potrzeby rankingu zastosowano parytet siły nabywczej poszczególnych społeczeństw. Bez jego uwzględnienia nominalne koszty korzystania z usług byłyby niższe.

Niewiele zmian w telekomunikacji