Norki są zagrożeniem podczas pandemii Covid – również w Polsce

Choć norki to niewielkie zwierzątka futerkowe, to podczas kryzysu związanego z koronawirusem stanowią naprawdę duże zagrożenie, nie tylko w Danii, ale też w Polsce.

Norki to słodkie, niewielkich rozmiarów zwierzęta futerkowe, które ze względu na łatwość rozmnażania oraz piękne futro są często hodowane dla przemysłu tekstylnego. Można się z tym procederem zgadzać lub nie, jednak jak wynika z najnowszych badań, w obecnym kryzysie pandemicznym stanowi to nadspodziewane zagrożenie. Okazało się bowiem, że norki są wyjątkowo podatne na zakażenie koronawirusem. Niebezpieczeństwo z tym związane nie polega jednak jedynie na uzasadnionej obawie, że zwiększa to ryzyko zakażeniem.

Norki koronawirus sars-cov-2 mutacje wirusa fermy zakaźność

Norki, a rozprzestrzenianie koronawirusa

Owszem, rozprzestrzenianie zakażeń przez norki jest jednym z dwóch, najistotniejszych zagrożeń związanych podczas pandemii z norkami. Pierwsze doniesienia na ten temat pochodzą z Danii, gdzie w odpowiedzi na kryzys rząd zasądził uśmiercenie wszystkich, 17 milionów norek hodowlanych w całym kraju (za co zasądzono niedawno ogromne odszkodowania hodowcom). Jak się bowiem okazało, w samym tylko regionie Jutlandii, wykryto 1090 przypadków zakażeń koronawirusem u osób związanych z tamtejszym przemysłem futrzarskim, w tym 300 to przypadki zakażenia bezpośrednio od norek.

Pochodząca od norek mutacja

Drugim zagrożeniem, jakie w związku z koronawirusem powodują norki, jest mutacja wirusa. Jak się bowiem okazało, w Dani pojawił się tzw. wariant duński koronawirusa, który według ekspertów ma bezpośredni związek z norkami. Choć badania nad tym konkretnym przypadkiem nadal trwają, to istnieje istotne ryzyko, że szczep SARS-CoV-2 pochodzący od norek może okazać się odporny na przeciwciała wyprodukowane przez tzw. ozdrowieńców. Spowodowane jest to różnicami organizmów ludzkiego i tych zwierzątek, w kontekście ciągłych mutacji wirusa.

Oznacza to, że wirus dostosowując się do norek, a następnie przechodząc na ludzi, może znacznie różnić się od pierwotnego wirusa i zachowywać się zupełnie inaczej. Groźba wystąpienia tego typu mutacji jest zasadna i bardzo niepokojąca, dlatego też poszczególne państwa podejmują odpowiednie kroki w tym kontekście. Tym, bardziej, że jak donoszą naukowcy z całego świata, mutacje koronawirusa mogą wkrótce stać się odporne na obecne szczepionki.

Norki koronawirus sars-cov-2 mutacje wirusa fermy zakaźność

Koronawirus, norki i świat

Jak już wspomniano, 17 mln norek z całego terenu Danii zostało (po części profilaktycznie) uśmierconych w wyniku wykrycia u nich zakażenia koronawirusem. Nieco łagodniejsze decyzje podjęli Szwedzi, którzy chcąc oszczędzić zwierzęta, zwiększyli kontrole w hodowlach i zakazali ich rozmnażania w 2021 roku. W związku z czym, usypiane będą jedynie osobniki pochodzące z miejsc, w których doszło do wykrycia SARS-CoV-2 u zwierząt oraz nowo narodzone w 2021 roku młode (przynajmniej w okresie do maja tego roku). Jest to odpowiedź na wykrycie na jesieni koronawirusa w kilkunastu szwedzkich hodowlach norek, jednak jak podaje tamtejszy inspektorat weterynaryjny, nie była to mutacja Duńska. Jest to dowód na to, że be względu na szczep koronawirusa, norki są na niego podatne i w konsekwencji mogą dalej rozprzestrzenić wirus, a także być źródłem jego potencjalnych mutacji.

Przypadki wykrycie SARS-CoV-2 wykryto także w innych krajach europy, m.in. we Francji i w Niemczech.

SARS-CoV-2 u norek w Polsce3

Niestety, Polska nie okazała się wyjątkiem w tym zagrożeniu, a wiadomość o pierwszym przypadku zakażenia koronawirusem w naszym kraju pojawiła się na początku lutego. Chodzi konkretnie o fermę znajdującą się w okolicy Kartuz w województwie pomorskim. Niestety, z oczywistych względów przesądziło to o uśmierceniu tamtejszych zwierząt i zamknięciu fermy.

Norki koronawirus sars-cov-2 mutacje wirusa fermy zakaźność

Podczas przeprowadzania likwidacji stada, liczącego prawie sześć tysięcy norek, pobrano dodatkowo 70 próbek. Po ich przepadaniu stwierdzono obecność koronawirusa w ponad 50% dostarczonych materiałów, z czego 39 sztuk wykazywało bardzo silną zakaźność. Badania nad materiałem będą dalej prowadzone, m.in.. w celu ustalenia, czy u norek tych doszło już do mutacji wirusa. Potwierdzono także zakażenie SARS-CoV-2 u jednej z osób „blisko związanych z fermą”. Dlatego też postanowiono, że fermy norek w Polsce zostaną objęte dodatkową kontrolą. Miejmy nadzieję, że był to pojedynczy przypadek.