Notebook, czyli bomba?

Kupując notebooka pewnie nie zastanawiasz, się czy jest bezpieczny? Okazuje się jednak, że w pewnych okolicznościach przenośny komputer może stać się małą bombą z opóźnionym zapłonem... Do takiego wydarzenia doszło ostatnio w Japonii.

Jak donosi serwis The Inquirer, jeden z jego czytelników przekonał się na własnej skórze, że notebooki mogą być niebezpieczne. Niejaki Guilhem brał bowiem udział w odbywającej się w Japonii konferencji, gdy nagle jego komputer... gwałtownie zaczął się palić!

Notebook, czyli bomba?

Zarejestrowany wybuch notebooka (fot. TheInquire.net)

"Mój komputer stanął nagle w płomieniach i w przeciągu pięciu minut nastąpiło kilka eksplozji" - tłumaczy Guilhem. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a całe zdarzenie zostało uwiecznione na zdjęciach. Na koniec warto też dodać, że ów "wybuchowy" komputer miał na obudowie logo... Della (niestety nie jest znany jego model). Czyżby zaistniała sytuacja miała związek z przeprowadzoną jakiś czas temu przez firmę akcją wymiany baterii?

Więcej informacji znaleźć możńa na stronie serwisu The Inquirer.